Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Ustawa o wolontariacie


mnie zaiteresowala strona merytoryczna, bo o estetycznej to szkoda gadac.
Zainteresowal mnie link "1% podatku na rzecz uniwersytetu".
Nie ma rzetelnej informacji, akurat jestem zainteresowany, bo chcialbym
wplacic na rzecz jakiejs fundacji ten 1%, ale :


Nie wysterczy zeby byla "jakas fundacja" - tylko musi to byc fundacja
posiadajaca status organizacji pożytku publicznego (taką możliwość daje
od 1 stycznia 2004 roku Ustawa o działalności pożytku publicznego i
wolontariacie). Podaje za:
http://www.anioly24.pl/dom/content/view/28/53/



Wraz z pojawieniem się ustawy o wolontariacie działania hobbystyczne na
kolei zostały potraktowane jako wolontariat. Jednakże przy nieubłaganemu
mieleniu przez koła Historii wolontariat ten wydaje się być marnotrawstwem
społecznikowskiej energii.
Np. oskrobany wczoraj z dużym wysiłkiem wagon jedzie dziś pocięty już do
huty.
Uruchomiona linia zarasta trawą. Itede i itepe. Pewnie każdy podałby takich
przykładów więcej niż jeden.
Czy nie lepiej skierować tę energię na inne pole działania?
No choćby własne podwórko przy domu, w którym się mieszka.
malcolm


Wraz z pojawieniem się ustawy o wolontariacie działania hobbystyczne na
kolei zostały potraktowane jako wolontariat. Jednakże przy nieubłaganemu
mieleniu przez koła Historii wolontariat ten wydaje się być marnotrawstwem
społecznikowskiej energii.
Np. oskrobany wczoraj z dużym wysiłkiem wagon jedzie dziś pocięty już do
huty.
Uruchomiona linia zarasta trawą. Itede i itepe. Pewnie każdy podałby takich
przykładów więcej niż jeden.
Czy nie lepiej skierować tę energię na inne pole działania?
No choćby własne podwórko przy domu, w którym się mieszka.


A co Ci do tego, co ja i inni mk robia ze swoim wolnym czasem w ramach
rozrywki?

Pawel Niemczuk, Gliwice


Piętno, mocne i prosto w zad.

Dostałem dziś spam od wyżej wymienionego, w którym m.in. czytamy:

Klikając na poniższy link wyrażają Państwo zgodę na otrzymywanie
korespondencji pocztą elektroniczną z mBanku:
[CUT]

[CUT 'kiedyś było fajnie, bo mogliśmy Was spamować, a teraz musimy
mieć Waszą zgodę, bo ustawa...']

Jednocześnie informujemy, że w ten sposób pomagają Państwu w ratowaniu
chorego Patryka - każdy Klient wyrażający taką zgodę to 10 gr
(przekazanych przez mBank ze środków własnych banku) na specjalne
konto. Ponieważ z naszego banku korzysta prawie pół miliona osób -
możemy razem przekazać nawet 50.000 zł! Więcej o naszej akcji jest
dostępnych pod adresem http://www.cafe.mbank.com.pl/dzieci/

Hm, nie wiem nawet, jak to nazwać. Pierwszy raz spotykam się z czymś
takim :/ Zwykłe żerowanie na ludzkich uczuciach, chwytanie za serce
(ew. za jaja - czuły punkt), które może przystoi ulicznym sprzedawcom
krzyżówek (im też piętno za wprowadzanie w błąd, że to na leczenie
dzieci a oni wolontariat pełnią) - ale nie poważnej instytucji banku.

Jestem zdegustowany. Piętno, piętno, piętno! :(



| 2. 500 zl zwykle i 1500 mogace prowadzic dzialanosc gospodarcza.


Zaczekaj az zacznie obowiazywac ustawa o wolontariacie - wtedy stow. bedzie
zwolnione z oplat rejestracyjnych (ale dalej zostanie 1000zl jesli bedzie
prowadzilo DG). Chyba te przepisy beda od 1.stycznia - ale nie dam za to
glowy :)

A jakie korzysci przynosi sformalizowanie w stowarzyszenie? Czy
stowarzyszenie 'zwykle' posiada osobowosc prawna?


Przeczytaj w prawie o stowarzyszeniach. Tam sa wyszczegolnione sprawy, w
jakich stow. moga sie wypowiadac itp. A tak w ogole, to stow. dziela sie na
'zwykle' i 'wlasciwe'. Tylko te 'wlasciwe' maja os.prawna - pzy min.15
osobach zakladajacych. Stow. zwykle to takie z 3 osobami.

pzdr
Ingle


Zaczekaj az zacznie obowiazywac ustawa o wolontariacie - wtedy stow.
bedzie
zwolnione z oplat rejestracyjnych (ale dalej zostanie 1000zl jesli bedzie
prowadzilo DG). Chyba te przepisy beda od 1.stycznia - ale nie dam za to
glowy :)

| A jakie korzysci przynosi sformalizowanie w stowarzyszenie? Czy
| stowarzyszenie 'zwykle' posiada osobowosc prawna?

Przeczytaj w prawie o stowarzyszeniach. Tam sa wyszczegolnione sprawy, w
jakich stow. moga sie wypowiadac itp. A tak w ogole, to stow. dziela sie
na
'zwykle' i 'wlasciwe'. Tylko te 'wlasciwe' maja os.prawna - pzy min.15
osobach zakladajacych. Stow. zwykle to takie z 3 osobami.


Od pierwszego stycznia zwolnione z oplat rejestracyjnych beda stowarzyszenie
zwykle (3 osoby) oraz wlasciwe/rejestrowe (15 osob) nie mogace prowadzic
dzialalnosci gospodarczej? Czy tez stowarzyszenia wlasciwe/rejestrowe jako
takie maja juz prawo do prowadzenia dzialalnosci gospodarczej i zwolnione z
oplat nie beda?

Dziekuje i pozdrawiam.

Blazej


stowarzyszenia, jeśli podlegają wpisowi tylko do rej. stowarzyszeń (...) od
niedawna nie podlegają opłacie sądowej

USTAWA

z dnia 24 kwietnia 2003 r.

Przepisy wprowadzające ustawę o działalności pożytku publicznego i o
wolontariacie

(Dz. U. Nr 96, poz. 874)
Art. 5. W ustawie z dnia 7 kwietnia 1989 r. - Prawo o stowarzyszeniach (Dz.
U. z 2001 r. Nr 79, poz. 855) w art. 17 dodaje się ust. 4 w brzmieniu:

"4. Postępowanie w sprawach o wpis stowarzyszenia do rejestru stowarzyszeń,
innych organizacji społecznych i zawodowych, fundacji oraz publicznych
zakładów opieki zdrowotnej do Krajowego Rejestru Sądowego jest wolne od
opłat sądowych.".

Art. 24. Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z
wyjątkiem art. 3 i 4, art. 6-14, art. 16-19 oraz art. 22 i 23, które wchodzą
w życie z dniem 1 stycznia 2004 r.

Witam.

Zastawiam się nad założeniem stowarzyszenie. Jednak nurtują mnie dwa
pytania:

1. Jakie konkretne przywileje daje stowarzyszenie?
2. Ile kosztuje jego rejestracja?

Prosze o pomoc i serdecznie pozdrawiam.

Blazej.




Witam,
Jak mozna "wykorzystac" malzonka do pomocy  w DG tak,
aby ZUS nie uznal to jako zatrudnienie?


  Ja wKwestiiFormalnej: ZUS raczej zaatakuje nie zatrudnienie,
ale "osobę współpracującą".
  Oczywiście też wyprowadzając cios w wysokość składki :), tyle że
w innej wysokości, tak jak prowadzącego DG, a NIE pracownika,
tak że wysokość składek może wyjść wyższa lub niższa od "pracowniczych"
zależnie od wysokości wynagrodzenia.
BTW: masz świadomość że "praca małżonka" nie jest kosztem, co skutkuje
efektywnie podwójnym opodatkowaniem?

Czy np. umowa wolontariatu rozwiąże ten problem?


  Wolontariat?
  Dla DG?
  Hm... pomijając wszystko inne, to oczywiście trzeba doliczyć do
przychodów DG "równoważność wynagrodzenia", prawda?
  Z tytułu istnienia powiązania podmiotow oczywiście w wysokości
najdroższego fachowca w danej kategorii którego da się znaleźć
w okolicy celem udowodnienia podatnikowi że nie ma pojęcia jakie
są "ceny rynkowe".
  Wykaz algorytmów "wyceny" jest w obu ustawach (VAT i PDoOF).
  Ale spodziewałbym się raczej "podważenia stanu faktycznego" :)

pzdr, Gotfryd



 Cały czas czekamy również na
wolontariuszy chętnych do pomocy przy pracach na rzecz kolejki.


Panie Mariuszu! Kolejke to mozemy sobie rozlozyc w domu na dywanie. GKW to
KOLEJ!!!
Tak przynajmniej mowia o przedsiewzieciach tego typu ustawy i rozporzedzenia
wlasciwych organow.

           Poza tym obecni byli przedstawiciele władz
Bytomia, Dyrekcji Kolei Dojazdowych i panowie którzy "rządzili" kolejka do
czasu przejęcia przez gminę Bytom. Cieszy nas, że nasze zebranie spotkało
się z takim zainteresowaniem ze strony wyżej wymienionych. Usłyszeliśmy od
nich wiele ciepłych słów, co bardzo podniosło nas na duchu.


A ja (zeby tez podniesc na duchu) za pomoc w ostatnich ciezkich zimowych
tygodniach serdecznie dziekuje wszystkim wolontariuszom i pracownikom(no od paru
miesiecy chyba juz nikt nie podpada pod te kategorie ;-)
a szczegolnie filarom GKW:
Mariuszowi Furtkowi - TEM2
Pawlowi Niemczukowi - Kudlatemu
Tomaszowi Makoszowi - Marudzie
Juz tylko 3 miesiace do konca zimy!!!
Trzymajmy sie!!! Przetrwamy!!!

pozdrawiam

Andrzej Cichowicz

***************r-e-k-l-a-m-a**************

Chcesz oszczędzić na kosztach obsługi bankowej ?
mBIZNES - konto dla firm
http://epieniadze.onet.pl/mbiznes



Tośmy se ogólnie pogadali... Może teraz trochę konkretniej? Może ja zacznę
(ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych):

Art. 82. § 1. Sędzia jest obowiązany postępować zgodnie ze ślubowaniem
sędziowskim oraz stale podnosić kwalifikacje zawodowe.
§ 2. Sędzia powinien w służbie i poza służbą strzec powagi stanowiska
sędziego i unikać wszystkiego, co mogłoby przynieść ujmę godności sędziego
lub osłabiać zaufanie do jego bezstronności.


Zwróć uwagę na ostatnią część zdania, konkretnie: "lub osłabić zaufanie
do jego bezstronności". Właśnie z tego artykułu jednoznacznie wynika, że
sędziemu NIE WOLNO udzielać porad prawnych. Wyobrażasz sobie sprawę, w
której sędza najpierw doradza oskarżonemu/poszkodowanemu/stronie w
sprawie cywilnej, a potem w tej samej sprawie orzeka o winie?
Sądowi jako instytucji z definicji nie wolno udzielać porad prawnych,
nawet sekretarce sądowej nie wolno powiedzieć czy masz złożyć jakiś
wniosek czy nie, bo strona przeciwna zawsze może odwołać się do wyższej
instancji i zaskarżyć wyrok. Sąd może udzielić informacji GDZIE złożyć
wniosek (czy pozew itp.) i ile nakleić zanczków sądowych.
A jeżeli jakiś adwokat czy radca prawny udziela porad na zasadzie
wolontariatu to już jego sprawa.

pozdrawiam
PiotrK


Dalej jest zle. Przy tabelach daje sie szerokosc w pixelach, a nie w
procentach. Zauwaz, ze x% przy rozdzielczosci 800x600 != x% przy
1280x1024.
CZACHO


Wlasnie dlatego na % zmienilem :-)
W tym przypadku nie wystarczy zorientowac tabelki, bo naglowek i lewy boczek
nie jest jej czescia (wstawia je automat FP). Dlatego musialem dopasowac
tabele do calosci strony i choc nie do konca sie to udaje (rozjezdza sie
naglowek przy przegladaniu w oknie) to tak bedzie musialo na razie zostac...

W koncu moze trafi do Libry ktos, kto bedzie potrafil zrealizowac
profesjonalnie nasz serwis www. Nowa ustawa o pozytku publicznym daje nam
kilka nowych atutow, ktore pozwola odbywac np. zastepcza sluzbe wojskowa w
stowarzyszeniu, mozliwosc odbycia stazu w ramach wolontariatu itp. Juz dzis
oferujemy osobom, ktore z nami wspolpracuja ciekawe oferty, np. sponsorowane
wyjazdy na zagraniczne imprezy (Hiszpania, Wlochy, Turcja, Wietnam, Indie
itp.), czy studia na zagranicznych uczelniach. Nie wszystkie oferty mozna
aktualnie znalezc w naszym serwisie www, ale jakby ktos byl zainteresowany
prosze o kontakt e-mail :-)

Jeszcze raz dzieki za uwagi co do konstrukcji strony

Pozdrawiam
I. Sikorski


...Panowie...< Uważaj na krewkie grupowiczki, moga uznać to za


dyskryminację...:-)
...jak widzicie swoje miejsce za 10 lat...<


Myślę, że należy grupowiczów podzielić na zawodowców i wolontariuszy. I z
takich poziomów należy rozpatrywać punkt widzenia.

Jeśli chodzi o mój status to oczywiście zaliczam się do ochotników i w śród
takich pozostanę na razie chociażby z powodu uposażenia jakie może mi
zaproponować każda instytucja ratownicza. Na marginesie, życzę wszystkim
zawodowcom aby jak najszybciej uległo to poprawie. Jeśli chodzi o
ochotników, to myślę, że miejsce ich jest jako uzupełnienie formacji
zawodowych na wypadek większego nieszczęścia. Powinni się zrzeszać w
organizacjach mających osobowość prawną. Powinni dążyć do zintegrowania z
PSP gdyż jak widać ta instytucja zaczyna, myślę, że słusznie, odgrywać
wiodącą rolę w organizowaniu działań ratowniczych. Dla tego nie bez
znaczenia jest fakt aby wolontariusze przyjęli w znacznej części standardy
PSP co ułatwi proces integracji a prawo powinno tak być sformułowane aby
terenowe kierownictwo PSP, mogło bez obaw, zgodzić się na wykorzystywanie
wolontariuszy do swoich działań. Czyli wydaje mi się, ze powinno nastąpić
określenie jakie kryteria powinien spełniać ratownik ochotnik. Nie będę się
mocniej rozpisywał bo, wstyd się przyznać ale nie zapoznałem się z projektem
ustawy o wolontariacie poza fragmentami omawianymi przez prasę.    

PZDR - Mariusz


Fundacja i stowarzyszenie moga być OPP i nie ma tu róznic.
Podstawowa różnica między Fund a Stow jest taka że fundacje ktos funduję np Pan Kowalski zostawia w testamencie zapis iż przeznacza 10 000 zł na taki i takie rzeczy i należy do realizacji tych czynów powoałć fundację.
Stowarzyszenie to "związek": mimimum kilkunastu osób które mają wspólny cel.
Czyli dla ustanowienia fundacji potrzebne sa pieniądze a dla załozenia stowarzyszenia potrzebni są ludzie.

OPP jest nowym określeniem jest to po prostu organizacja która ma na celu pewną określoną czynnośc ( spis tych czynności jest w ustawie o OPP i wolontariacie).
Np OPP moze być organizacja dbająca o kulturę i naukę ale już stowarzyszenie miłośników znaczków pocztowych nie moze być OPP gdyż nie pełni ważnych funkcji społecznych.
OPP mają za zadanie "wspomagać" państwo, samorzad w realizacji wszelkich zadań prospołecznych a co za tym idzie mogą być w pewnym stopniu finansowane przez instytucje samorządowe.
OPP aby uzyskać finansowanie musza z reguły wygrać konkurs o takie dofinansowanie ogłoszony przez samorząd.
Konkursy dotyczą pewnych konkretnych rzeczy np zorganizowanie zajęć dla dzieci w okresie ferii zimowych lub organizacjia imprez sportowych lub przeciwdziałanie alkoholizmowi, organizacja dnia bez samochodu itd.

Jestem z Czestochowy obecnie mieszkam w Blachownii.

[ Add: Pon 12 Gru, 2005 17:28 ]

O takich, że to nie ja wymyśliłam zasady wolontariatu. Jazdy można prowadzić od 13 lat, a to nie moja wina że to nie jest mądre.
jeśli to nie jest dla Ciebie problem to mogłabym poprosić cię o źródło z jakiego wzięłaś tą informację?? stronę z jakąś ustawą/uchwałą dotyczącą wolontariatu. bo na słowo nie chce mi się wierzyć, a sama nie posiadam takiej wiedzy, a odnoszę wrażenie że to jest teoria dośc naciągana.

fonglucik, ja nie twierdzę że wszystko jest ok w tym że niepełnoletnia prowadzi w ramach obozu jazdę dziecku, tylko wiem że to jest powszechne (zresztą ty też to wiesz). nie usprawiedliwiam ale wiem jak to wygląda w praktyce. zresztą chyba nie skłamię jak powiem że to jest regułą w klubach rekreacyjnych.

Aha, i chcę co poniektórym przypomnieć że jazdę konną można prowadzić od 13 roku życia pod warunkiem że jesteś wolontariuszem. Jeśli nim nie jesteś to podczas jazdy musisz mieć jedną osobę ze stażem, jako kontrolującego całą sytuację... .


ABSOLUTNIE NIE! w Ustawie o wolontariacie nigdzie nie jest poruszona kwestia prowadzenia jazd. Z tej wypowiedzi wynika, że jeżeli ktoś jest wolontariuszem to może samodzielnie prowadzić jazdy konne i nie musi mieć jakichkolwiek uprawnień - BZDURA.
A kto to jest osoba ze stażem pod okiem której można jazdy prowadzić. Wolontariusz bez uprawnień to ewentualnie moze konia pod hipoterapię oprowadzać - jeśli hipoterapeuta z papierami zajmuje się w tym czasie pacjentem.

"ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie" Art. 43. (...)
"Zasady zdobywania uprawnień na stopień instruktora szkolenia podstawowego w jeździectwie"
(...) źródło Ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie i Serwis PZJ


A przepraszam (nie neguję, tylko pytam !), czy przez przypadek nie połączyłaś zgrabnie przepisu prawa obowiązującego wszystkich z regulaminem wewnętrznym PZJ, który dotyczy tylko jego członków ? Bo prowadzenie jazdy prowadzeniu jazdy nierówne. Co innego prowadzić w ramach działalności gospodarczej typu "ośrodek jeździecki", a co innego prywatnie.

Druga rzecz: wszyscy robią przytyki do wieku 16 lat, a ja chciałbym się zapytać przekornie: jakie większe możliwości wpłynięcia na spłoszonego konia ma 18-latka w porównaniu do 16-latki przy założeniu podobnego doświadczenia w obcowaniu z końmi ?

naraził się swoim podstępnym czynem posądzanie rybaków o zabijanie fok a sam jak złodziej nieudolnie zawinął foczkę w sieci i to główny błąd jaki popełnił.Jestem za wysłaniem gościa na północ w poszukiwaniu i ochronie swoich pupili ,bo tam zgodnie z ustawą i w świetle prawa do foczek się strzela nie patrząc na to czy to foczka z nadajnikiem czy też bez.Kulka w łeb i jeden zżeracz i wyjadacz ryb-czytaj szkodnik -mniej.Wolontariat w celu ochrony jest jak najbardziej mile widziany,a w tym czasie może opinia o p.Skórze ulegnie zmianie-czyt.przestanie szkodzić i przeszkadzać innym.

Zmieniło się organizatorsko, bowiem wreszcie jest ustawa o wolontariacie.
Orkiestra jest z założenia imprezą wolontariacką. Więc uczestnictwo w nich instytucji miejskich jest niezgodne z wieloma przepisami prawa - począwszy od Kodeksu Pracy a skończywszy na Finansach Publicznych. Dlatego sprowadza się to wszystko do udostępnienia sali w Muzie łącznie z obsługą techniczną. Podobnie jest w wielu innych miastach. Tam Szkoły i Instytucje Kultury udostępniają swoje pomieszczenia, ale imprezę prowadzą i organizują wolontariusze. Organizacja takich działań przez Szkoły, Instytucje Kultury byłoby niezgodne z założeniami Orkiestry.

Przede wszystkim sprawdzcie, zaznajomcie sie, z przepisami ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalnosci pozytku publicznego i o wolontariacie. Tam w dziale II, rozdziale 3 znajdziesz warunki jakie trzeba spelnic zeby zostac OPP.
Co do samego zakresu dzialalnosci okreslonego w statucie to okreslcie go w miare ogolnie - zadaniowo: np.: "dzialalnosc na rzecz ..., krzewienie ideii ..., kreowanie pozytywnych zachowan..." etc., a to o czym piszesz, czyli konkretne dzialania, niech beda wyliczeniem przykladowym (np.: "a w szczegolnosci polegajacych na ..."
Wtedy na pewno jak przyjdzie Wam cos do glowy w przyszlosci to bedzie sie to miescic w celach statutowych!

WOLONTARIAT - dobrowolna, bezpłatna, świadoma działalność na rzecz innych, wykraczająca poza związki rodzinno-koleżeńsko-przyjacielskie.


WOLONTARIUSZ - to osoba, która ochotniczo i bez wynagrodzenia wykonuje świadczenia na zasadach określonych w ustawie.


Co myślicie o wolonriacie? O pomocy innym? Czy ktoś z Was jest wolontariuszem? A moze ktoś uczestniczy w róznego rodzaju zbiórkach?

Ja jestem wolontariuszką od dwóch lat. MAm swoją grupę dzieci (no moze juz nie takich dzieci...) niespełnosprawnych.. ludzi którzy miewają ataki padaczki, ludzi którzy nie sa sprawi fizycznie lub psychicznie.. niektórzy z nich wiedza wiecej od nas.. sa tak madrzy.. ze az glupio niekiedy przy nich cos mowic;);p mam tez do czynienia z dziewczynami chorymi, z niedorozwinieciem - ktore uczestnicza normalnie do specjalnej szkoly - pomagam im sie ksztalcic;) uczyc - odrabiac zadanie itd;)
Zbiórkami rózwnież sie zajmuje - i juz nawet przed tym jak dostałam wolontariuszka;) JAkie tylko mozliwe i jezeli tylko moge biore udzial;) Ostatnio z przyjaciolka chodzilysmy po miescie z puszka.. z wielu grup zebralysmy najnajwiecej monet i papierkow - po czym.. a nie bede sie chwalic;pp
Przerażaja mnie osoby które śmieja sie z takich ludzi.. ludzi poszkodowanych przez życie.. nie wiedza ile maja szczescia..!

no to moze teraz Wy?:)

ps. heh.. moj pierwszy temat na tym forum... yeahhhhhhhhhh:D lol buzaiki dla PAnow:* pozdrowienia dla Pań;):):)

1 proc. nie zostanie potraktowany przez fiskusa jak darowizna

Przekazanie 1 proc. podatku w rocznym PIT ze wskazaniem konkretnej osoby nie jest darowizną - wyjaśniają organy podatkowe i Ministerstwo Finansów.

Po wczorajszej publikacji GP 1 proc. może być darowizną Ministerstwo Finansów w porozumieniu z urzędami skarbowymi wyjaśniło, że przekazanie części swojego podatku na rzecz wybranej organizacji pożytku publicznego, nawet ze wskazaniem konkretnej osoby, do której pieniądze mają trafić, w zeznaniu rocznym nie jest darowizną.

- Przekazywany podatek w ramach odliczenia jednoprocentowego jest należnością budżetu państwa. Nie można tu mówić o przekazywaniu darowizny, a tym bardziej konieczności płacenia przez obdarowanego podatku od takiej darowizny - tłumaczył w rozmowie z nami Jakub Lutyk, rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów.

Również Agnieszka Derkacz z Izby Skarbowej w Opolu podkreśla, że przekazanie 1 proc. podatku należnego na rzecz organizacji pożytku publicznego nie jest tożsame z przekazaniem darowizny w myśl przepisów ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie.

Ewa Matyszewska

Gazeta Prawna, 15.04.2008r.
inf. pochodzi z bazyzpchr - za zgodą portalu umieszczam na forum

Będą ostrzejrze kary za znęcanie nad zwierzętami?

PAP 00:05

Czy prawo będzie lepiej chronić zwierzęta?
(fot. AFP)

Prezydencie, premierze, ministrze! Zróbcie coś, żeby powstrzymać męki zwierząt - petycję tej treści podpisują tysiące osób w całym kraju - informuje gazeta "Metro".

Chcemy, żeby uznano znęcanie się i zabicie zwierzęcia za czyn o wysokiej szkodliwości społecznej. Jesteśmy też za powszechnym znakowaniem psów i rozsądnym ograniczeniem ich rozmnażania - wylicza główne cele akcji Krystyna Sroczyńska, szefowa Fundacji dla Ratowania Zwierząt Bezdomnych "Emir", która koordynuje przedsięwzięciem.

Setki wolontariuszy w całej Polsce zbierają podpisy pod listem, który trafi później do prezydenta, premiera i ministra sprawiedliwości. Wywieszają listy w sklepach, w lecznicach dla zwierząt, na uczelniach. Przyłączyła się m.in. Ewa Maciejewska z Trójmiasta: Zebrałam już prawie 200 podpisów i nie przestanę - zapowiada.

Ile zebrali inni wolontariusze i Internauci? Tego jeszcze nie wiadomo, ale obrońcy zwierząt już zapowiadają, że następnym ich krokiem będzie stworzenie obywatelskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt. Potrzeba na to 100 tys. podpisów. Wszyscy wierzą, że się uda. Co na to minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który niedawno wypowiedział wojnę pijanym kierowcom? Czy wstawi się też za bezbronnymi zwierzętami? Kiedy petycja dotrze do ministra, zapozna się z nią i zdecyduje - usłyszało "Metro" wczoraj w biurze prasowym resortu.(PAP)

Może u nas coś takiego zorganizować bo jakoś nic w Wieluniu nie słychać....

ochotnicze to chyba tylko dlatego, ze nie przynosi dochodów. A setki ratowników z ochotniczej organizacji staje sie ratownikiem, tylko po to, by dorobić w wakacje. Taki monopol na usluge...
Inna sprawa, ze ustawa o wolontariacie narzuca pewne rzeczy względem wolontariuszy.

Nic to, towar zamówiony, towar kupiony. W skali bezsensownych wydatków na różne rzeczy ta jedna mimo wszystko zajmuje odległe miejsce. Ocenimy za rok bo teraz to sezon zbliża się ku końcowi.

Jednak sensownej argumentacji nadal brak...

Dawno mnie nie było... To przez akcję, o której miło mi zakomunikować.

UPR w Gnieźnie rozpoczął akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy o obniżeniu stawki podatku VAT na ubranka dla dzieci z 22% do 7%. Autorem tej inicjatywy jest Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Nasze dziecko". W Gnieźnie przeprowadzą ja młodzi członkowie Unii Polityki Realnej. Spotkać nas będzie można m. in. w sklepach z odzieżą dziecięcą. Chyba nie trzeba uzasadniać istoty tej akcji. Jest to forma przeciwstawienia się kolejnemu wzrostowi obciążeń fiskalnych ze strony rządu. Jeszcze jeden fakt- stawka na ubranka dla dzieci w Luksemburgu wynosi 3%, a w Wielkiej Brytanii i Irlandii 0%. Liczę na forumomaniaków. O tym, kiedy i gdzie spotkać będzie można nas - wolontariuszy, dam znać lada dzień. Jakby były jakieś pytania- chętnie odpowiem.

Myślę, że peemowi chodziło o pokazanie, że inne miasta mogą bez większych komplikacji i fikołków prawnych przekazać "bezpośrednią dotację finansową" klubom, w tym klubom zawodowym. Oraz postawienie tych faktów na szali ze stwierdzeniem o braku legalnej prawnie możliwości bezpośredniego wsparcia przez samorządy lokalne.

Ustawa o finansach publicznych” (dokładnie art. 180) ani nie nakazuje, ani nie zakazuje, przekazywania pieniędzy na działalność klubów sportowych, bo SA tak samo traktowane, o ile maja status stowarzyszeń, organizacji pozarządowych, czy działają na zasadzie wolontariatu…Podstawą jednak, otrzymania wsparcia finansowego ze środków publicznych jest złożenie wniosku z precyzyjnie określonym celem na który te środki zostaną przeznaczone. W wypadku związków sportowych mogą one wspierać sport amatorski, dzieci i młodzież.
Wątpliwości nasuwa, czy gmina powinna finansować zawodowych sportowców, skoro ich działalność opiera się przede wszystkim na sponsoringu… Można zadać pytanie, czy w sytuacji kiedy wspiera się profesjonalistów sportowych, to czy inne zawody, również o takie wsparcie mogłyby się ubiegać ?. No np.: architekt mógłby prosić o wsparcie, bo również w jakiś sposób kreuje wizerunek miasta !

Słyszałem więcej negatywnych opinii o paniach z TOZu. Może warto byłoby się zastanowić nad zmianami kadrowymi w tej instytucji. Jeżeli panie sobie nie radzą, a oprócz tego mają taki stosunek do wolontariuszy, że niemal wszystkich dawno wystraszyły, to pojawia się pytanie o zasadność funkcjonowania tych osób w tejże instytucji. Zwracam się zatem z apelem do radnego Naczasa, człowieka, który z ustawy o wolontariacie uczynił sztandar swojego programu, aby zwrócił się do przełożonych pań z TOZu i zwrócił im uwagę na problem trudnych relacji między wolontariuszami a pracownicami TOZu. Ja mam bardzo dobre wspomnienia z działalności w wolontariacie z kilku miejsc w naszym mieście, m.in. Świetlicy Środowiskowej przy ul. Lecha. Zawsze towarzyszyła mi tam życzliwa atmosfera, moje zaangażowanie było doceniane zarówno przez pracowników, jak i przez wychowanków, a relacje z dyrektorem i wychowawcami były po prostu świetne. Nie może być tak, że w jakiejś instytucji wolontariuszy traktuje się lekceważąco, zniechęca się ich do pracy, a następnie wysyła się sygnały do społeczeństwa poprzez jednego z radnych, że potrzebna jest pomoc. To podważa autorytet instytucji i samego radnego, który, jak sugeruje Klara, dysponował wiedzą o tym, jak traktuje się tam wolontariuszy.

hmm...jarmarków świątecznych nie organizuje SLD.
Jarmarki organizuje SMLD, obecnie Federacja Młodych Socjaldemokratów- mam nadzieje ze to jest dla wszystkich jasne.
A co do działalności Posła TT- sprawozdania z jego działalności jak i działalności biura znajdują się na stronie www. sld.gniezno.pl
Kto uważnie śledzi inincjatywy Posła ten wie ,że
w grudniu była organizowana Powiatowa Gwiazdka dla Osób Niepełnosprawnych,ufundowane zostały paczki świąteczne, wigilia dla osób bezdomnych, spartakiady różnego rodzaju m.in. dla programu Organizator sportu Osób Niepełnosprawnych. Listopad to seminarium na temat pożytku publicznego i wolontariatu z udziałem osób z Ministerstwa.
W Biurze Parlamentarno - Samorządowym działa Powiatowe Centrum Interwencji Społecznej: można tu uzyskac bezpłatne porady radcy prawnego, porady z zakresu odszkodowań polsko- niemieckich, porady z zakresu uzależnień,można również uzyskać materiały , które przydają sie w pisaniu prac licencjackich i magisterskich, oraz skorzystać z Dziennników Ustaw i Monitorów , które znajdują się na wyposarzeniu biura

Jest jeszcze inny sposób na wspomaganie finansowe klubów. Zgodnie z nową ustawą o wolontariacie i pożytku publicznym, każde stowarzyszenie po spełnieniu określonych wymogów prawnych może stać się instytucją pożytku publicznego, na konto której każdy obywatel - podatnik może przekazać 1% swojego podatku. Pojedynczo to nie są wielkie kwoty (30-100 zł) ale gdyby wśród kibiców Mieszka czy Startu ogłosić aby tam właśnie wpłacali to suma mogłaby się okazać znacząca. Jest tylko jedno ale: podatnik wg. obecnie obowiązujących przepisów musi sam ze swoich oszczędności wpłacić na konto te swoje 1%, a potem czekać aż mu Urząd Skarbowy je zwróci. To może okazać się dość kłopotliwe...(tz. urząd odda na pewno, tylko te korowody z dodatkowym chodzeniem do banku, wypełnianiem poleceń przelewu itp.). Mam nadzieję, że w przyszłym roku podatkowym zostanie to zmienione i każdy będzie mógł w swoim PIT wskazać komu wpłacić owo 1% i Urząd Skarbowy będzie dokonywał przelewu. Jak na razie w powiecie gnieźnieńskim jedynie Caritas uzyskał status instytucji pożytku publicznego.

a teksty ze ktos zle sformułował wniosek to jest kpina sam widziałem wniosek MKK i było tego chyba z 4 strony... punkt po punkcie co na co i ile... echs...
W pierwszym roku funkcjonowania ustawy sejmowej o pożytku publicznym i o wolontariacie (bo ona reguluje sprawy pozyskiwania środków również na sport) przyjęlismy zasadę (tak trochę po cichu ), że jak ktoś złożył wniosek i były błędy to mógł je poprawiać tyle razy aż wszystko było OK. Inna sprawa to gdy wniosek nie mógł być prawidłowo wypełniony bo klub nie spełniał wymogów formalnych. W przypadku Krzysztofa Wilkosza to jestem w 100% pewien, że wniosek wypełnił prawidłowo, robi dobra robotę i pieniądze mu się należą. Pytanie do kibiców: lepiej rozwijać dyscypliny cieszące się dużą popularnością wśród młodzieży czy te dla których zostały stworzone warunki?

Dlaczego nie przyjdzie Panu do głowy,że tak właśnie byłem kierowany przez UM żeby nie składać żadnych wniosków i wiecznie za czymś czekać?Raz za tym raz za czymś innym.Może ktoś mnie wprowadził w błąd?Może stąd zdanie,że "mieli dzwonić i informować"?
Bo przekracza moją urzędniczą wyobraźnię, że ktoś może namawiać do nieskładania wniosków. Trudno też mi się ustosunkować do obietnic UM. Pozyskiwanie dotacji na działalność sportową w drodze otwartego konkursu ofert jest wynikiem ustawy o pożytku publicznym i o wolontariacie i nic nam szeregowym urzędnikom do tego.

Sama mam i psa i dwa koty.... i rozumiem właścicieli kotów Jednak na pierwszą imprezę dla właścicieli wszystkich zwierząt, największą liczbę stanowili psiarze, za to z kotem pojawiła się tylko jedna osoba.... Ale po kolei.... po to są takie fora jak to i audycje w Radiu Gniezno aby poznawać opinię mieszkańców naszego miasta. Jest w planach wystawa dla kotów (nie tylko rasowych)... trzeba ją troszeczkę dopracować. Najpierw trzeba zobaczyć co Was interesuje i z czym "warto" wystartować. Od razu nie da się wszystkiego zrobić, tym bardziej, że chętnych do organizowania takich imprez nie ma za wielu. Pamiętajmy że potrzebni są sponsorzy. Mam kilka słów do Mychy: chyba się troszeczkę nie zrozumiałyśmy... napisałam, że zbiórka jest na rzecz zwierząt ze schroniska (czyli bezdomnych i psów i kotów - nie tylko psów) Jesteś pewna, że wszyscy interesują się dobrem zwierząt tych, które posiadają w domach? Ja nie jestem tego tak pewna... Za dużo widziałam... i gdyby było tak jak piszesz nie było by zwierząt w schroniskach, w końcu one też kiedyś miały dom..... Zgadzam się z Tobą - Mycha - że za zwierzęta w schroniskach nie możemy osobiście odpowiadać, ale możemy im pomóc tam nie zginąć. Możemy prowadzić akcje, które doprowadzą do zmniejszenia liczby zwierząt w schroniskach. Dla tego są m.in. zbiórki tego typu, dlatego jest wolontariat. Wierzę, że prawo kiedyś stanie po stronie zwierząt, którym, jak jest napisane w Ustawie o ochronie zwierząt, człowiek jest winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Szacunek dla tych, którzy dbają i kochają swoje zwierzaki.

To już nie są żarty:
W razie zwycięstwa w wyborach PiS planuje uchwalenie
ustawy o ograniczeniach w związku z pełnieniem funkcji publicznych.
Projekt zawiera na dzień dzisiejszy katalog 29 funkcji publicznych (otwarty) w którym znajdują się między innymi:
urzędnicy wszelkich szczebli,
samorządowcy,
lekarze,
wykładowcy,
nauczyciele,
i wiele wiele innych.
Ludzie na wymienionych funkcjach podlegać mają istotnym ograniczeniom, tzn. przede wszystkim nie będą mogli robić niczego innego oprócz pracy na rzecz państwa, np. nauczycielom z pewnością zabronione będzie udzielanie korepetycji.
Wszyscy otrzymają ustawowy zakaz:
swobodnego stowarzyszania się,
zajmowania się wolontariatem i akcjami charytatywnymi,
pracy społecznej w organizacjach pozarządowych.

Mało tego: funkcjonariusze z tego ustawowego katalogu oraz ich najbliżsi będą musieli upublicznić swe majątki i wykazać legalność ich pochodzenia kilka lat wstecz do momentu wejścia w życie ustawy.
Jeśli zajdzie potrzeba to PiS przygotowany jest też do odpowiedniej zmiany konstytucji (o czym Kaczyński wspomniał w czasie debaty).

O tym wszystkim pisze Newsweek 39/2007 ("Gra w czarnego luda" - artykuł niedostepny on-line)

Właśnie w wielkich bólach komponuję statut stowarzyszenia.
I mam tajką radę: pomoc, czy wsparcie młodzieży uzdolnionej można zawrzeć w celach, stowarzyszeniu lepiej dać szersze pole manewru, nie tylko działaność na rzecz uzdolnionych. Ja w swoim statucie jako cele umieściłam wszystkie punkty z Art4 Ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie.
Moje stowarzyszenie będzie działało na wsi i wyszłam z założenia, że po co tworzyć kilka stowarzyszeń z ograniczonymi możliwościami, jak można jedno uniwersalne.
Pozdrawiam
Basia

Marcim B. napisał/a:
Brzeski LiD ma 4 radnych,

No popatrz, kilka dni mnie nie było a już nam radnego przybyło?! Z tego co ja wiem Klub LiD w RM liczy 3 radnych.


Łapiesz za słówka Pan, który z listy LiD do RM wszedł a do klubu nie należy pewnie poprze każdą inicjatywę wsparcia instytucji charytatywnej. Lewicową wrażliwość posiada - udało mu się skutecznie przeforsować pomysł budowy placu zabaw dla dzieci z "ubogiego osiedla".
Pomoc dla Akcji Humanitarnej "Życie" można potraktować szerzej - nie tylko umorzenie długu, ale gmina może zlecić zadania własne uprawnionym podmiotom w formie wydatków na dotacje na podstawie Ustawy z 24 kwietnia 2003r. o działalności pożytku publicznego i wolontariacie (Dz.U. nr 96, poz. 873 z późn. zm.) - to w ramach podpowiedzi dla wszystkich radnych. Jeżeli inicjatywa wyjdzie ze strony radnych LiD to pewnie nie wszyscy będą gotowi ją poprzeć

Hej!
Właśnie piszę licencjat na temat finansów w organizacjach pozarządowych. Czytam sobie i przeglądam różne akty prawne dotyczące stowarzyszeń. Możliwe, że o KSMie też coś napomknę w tej pracy. I doszłam do pewnego miejsca, które mnie zaniepokoiło. Chodzi o Art. 46 naszego statutu. Są tam wymienione źródła pochodzenia majątku KSM. Wg ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dział II Rozdział 1) organizacje mogą prowadzić odpłatną i nieodpłatną działalność pożytku publicznego oraz działalność gospodarczą. Art. 46 niestety nie wymienia odpłatnej działalności pożytku jako źródło finansowania, co niejako uniemożliwia nam w świetle prawa jej prowadzenie. Nie wiem, czy pojawię się na którejś sesji Zarządów, dlatego piszę o mojej propozycji zmiany w statucie. Pomyślcie nad tym, drodzy Członkowie Zarządów.
Pozdrawiam!
Basia

Właśnie mam takiego problema - oświećcie mnie - czy tylko mowa o pracowniku czy o wolentariuszu także?

Witam - W ustawie o wolontariacie nie znalazłem nic - dotyczy pracowników. Nie mniej jednak wolontariusz to przecież też pracownik tyle tylko, że na innych zasadach - tak myślę

Ustawa z dnia 30 października 2002 r. o zaopatrzeniu z tytułu wypadków lub chorób zawodowych powstałych w szczególnych okolicznościach (Dz.U. Nr 199, poz. 1674 z późn. zm.).
Za wypadek uzasadniający przyznanie świadczeń uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło:
12) przy wykonywaniu świadczeń przez wolontariusza, o którym mowa w art. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz.U. Nr 96, poz. 873),

A więc wypadek wolontariusza wykonującemu obowiązki przez okres dłuższy niż 30 dni przysuguje świadczenie z tytułu wypadku

Z przepisów ustawy nie wynika jaki rodzaj dokumentu należy sporządzić
Zapisano jest, że:
Art. 11. ust. 1. Osoba ubiegająca się o świadczenia z tytułu wypadku w
szczególnych okolicznościach, zobowiązana jest dołączyć do wniosku
dokumentację wypadku.
Art. 11. ust. 3. Zakład Ubezpieczeń Społecznych dokonuje oceny okoliczności
i przyczyn wypadku w szczególnych okolicznościach oraz wydaje decyzję
w sprawie świadczeń przewidzianych w ustawie.

Między korzystającym a wolontariuszem zawierana jest umowa- porozumienie, a więc wolontariusz nie jest pracownikiem, dlatego myślę, że powinno się sporządzić kartę wypadku przy pracy.

Tu możesz poczytać więcej na temat wolontariatu, ubezpieczenia i wypadku.

http://www.wolontariat.org.pl/strona.php?p=88

na Twoim miejscu omówiłabym prawa i obowiązki wolontariuszy i zapoznała z oceną ryzyka na tym stanowisku (zagrożenia i zasady ochorny przed zagrożeniami) oraz zasadami udzielania pierwszej pomocy. Ocenę ryzyka oczywiście musisz sporządzić przed rozpoczęciem szkolenia
Nie zapomnij wspomnieć o tym że:
Wolontariuszowi, który wykonuje świadczenia przez okres dłuższy niż 30 dni przysługuje zaopatrzenie z tytułu wypadku przy wykonywaniu świadczeń na podstawie art.2 ust.12 ustawy z dnia 27 września 2002 r. o zaopatrzeniu z tytułu wypadków lub chorób zawodowych powstałych w szczególnych okolicznościach (Dz. U. Nr 199, poz. 1674).
Natomiast, jeżeli wolontariusz wykonuje świadczenie przez okres nie dłuższy niż 30 dni korzystający jest zobowiązany zapewnić wolontariuszowi ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków.

No krytyczny Ty chyba nie jesteś członkiem żadnej partii, bo tak naprawdę widzę, że nie Wiesz co dzieje się na zebraniach kół i podstawowych ogniw organizacyjnych. Ja nie ukrywam, że jestem czlonkiem partii w Zgorzelcu. Gwarantuję Ci, ze dzisiejsze zebrania to nie jest mieszanina pieprzu i dźemu, gdzie jeden pieprzy a reszta dźemie. Dzisiaj większość ludzi należących do partii wie czego chce, ma swoje przekonania, których broni, ma także cel do którego zmierza. Sam należę do osób, które nie przyjmują ślepo wszystkiego co idzie z góry jako wyrocznię. Często uważam, że góry partyjne odrywają się od szarości życia, dlatego moje działania nie zawsze podobaja się chłopcą z parlamentu.
Dziwne, ze masz takie dobre rozeznanie o wewnętrznym życiu wszystkich partii w mieście. Może ty jesteś z tych, którzy zawodowo zajmują sie rozpracowaniem partii w Zgorzelcu.
Twierdzisz także, że żaden z kolejnych rządów nic nie zrobił by wzmocnić w kraju ruch obywatelski. Proponuję zapoznaj się z ustawą o pżytku publicznym i wolontariacie. Ustawa weszła w życie za poprzedniego rządu i coraz częściej ruch obywatelski dzieki niej sie rozkręca. Oczywiśćie nie każdy ruch obywatelski musi zajmowac sie wyborami badź polityką.

Krytyczny budowa społeczeństwa obywatelskiego nie polega na życiu w chaosie. W cywilizowanym świecie obowiązują pewne zasady i reguły gry. W odniesieniu do wszelkiego rodzaju organizacji czytaj stowarzyszeń reguły określają dwie ustawy: o pożytku publicznym i wolontariacie oraz ustawa o stowarzyszeniach. Każda mówi o innych sprawach. Zarejestrowane stowarzyszenie w starostwie bądź w KRS może rozszerzyć swoje możliwości pozyskania środków finansowych w momencie uzyskania statusu organizacji pożytku publicznego. Nie jest to obligatoryjne. Każde stowarzyszenie przed rejestracją określa swoje cele, sposób funkcjonowania, zasady członkowstwa itd. W dokumencie, który nazywa się statutem. I są to normy, które należy spełnić, które w żaden sposób nie ograniczają budowania społeczeństwa obywatelskiego a nawet proces ten wspierają. Musisz wiedzieć, że każde stowarzyszenie bez względu na to czy jest organizacją pp ma możliwość otrzymania kasy ze środków publicznych. Pewne procedury są tylko zabezpieczeniem, by kasa nie poszła do prywatnej kieszeni.
Wie o tym bardzo duża grupa mieszkańców Zgorzelca. Zobacz jak dużo w mieście i powiecie jest organizacji, stowarzyszeń, klubów . Wykaz znajduje się w Internecie. Na stronach miasta, gminy i powiatu znajdziesz znaczek „Przejrzysta Polska” tam jedno z zadań pod nazwą mapa aktywności to jest wykaz wraz z charakterystyką organizacji pozarządowych. Zobacz krytyczny ile tego jest. Jeśli gdzieś nas nie ma to nieznaczny że tam jest pustka.
:wink:

Wystarczy zapoznać się z :

1. Ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 r. Prawo o stowarzyszeniach (Dz.U. z 2001 r. nr 79, poz. 885).
2. Ustawa z dnia 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz.U. z 1997 r. nr 121, poz. 769).
3. Ustawa z dnia 15 marca 1933 r. o zbiórkach publicznych (Dz.U. z 1933 r. nr 22, poz. 162).
4. Ustawa z dnia 23 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz.U. z 2003 r. nr 96, poz. 873).

i można działać

a znaleźć to można tu

Widzę, że zostałam wywołana do dyskusji, natomiast nie chce wprowadzać nieporozumienia pomiędzy Panem Alkiem i Kwaśnicą

Natomiast, z tego co napisałam a propos kandydata Pana Jedynaka w odniesieniu do realizacji zadań (non profit) to ustawa o pożytku społecznym i wolontariacie dokładnie reguluje te kwestie.

W związku z tym, każdy kto chce pracować społecznie (oczywiście b. to cenię) może to robić. W naszym mieście (np. Caritas) jak zapewne w większości w naszym kraju istnieją duże potrzeby w tym obszarze i każdy kto oferuje taką pomoc napewno znajdzie możliwości jej realizacji.
Podsumowując uważam, że w zakresie niesienia pomocy społecznej bez wynagrodzenia to nie ma uzasadnionej potrzeby sięgania po mandat radnego...

kalafiorze - masz oczywiście rację. do każdej akcji trzeba się przygotować porządnie i profesjonalnie. i zgodnie z prawem. dlatego nie przeprowadziliśmy niektórych naszych pomysłów, gdyż nie mieliśmy czasu na ich zalegalizowanie. a naszym gronie są osoby które dobrze znają ustawę o stowarzyszeniach i ustawę o p.p. i wolontariacie. napis "stowarzyszenie" niepotrzebnie pojawił się na stronie (ja byłem np. przeciw), ale nie popełniono z tego powodu żadnego wykroczenia, czyż nie?

poza tym chciałbym Cię zapytać czy istnieje realny problem o którym tu dysuktujemy - tzn.
- niedostateczny poziom wiedzy o prawach i obowiązkach obywatela
- brak dostępu do usług prawnych dla osób niezamożnych

jeśli dostrzegasz ten problem proponuję konstruktywną dyskusję nad jego rozwiązaniem. może sam jesteś prawnikiem i mógłbyś kilka godzin w tygodniu świadczyć (dla dobra społecznego) takie usługi. w końcu jak sam piszesz chcesz by incjatywy tego rodz. były prowadzone rzetelnie, więc zapraszamy do wspołpracy i liczymy na pomoc.
pozdrawiam

Jeżeli o konkursy z ustawy o wolontariacie idzie to nie ma określenia ile razy wodzunio może taki konkurs ogłosić. Jeżeli klub chce to sam może wystąpić z prosbą o ogłoszenie konkursu. Więc cała sprawa jest lega arte. To tak za Irasa. Tylko trzeba byłoby sprawdzić dlaczego tylko dla tenisa ogłoszono taki konkurs. I tu jest cały szkopuł tej sprawy. A może będą nowe działki dzielili. Jermak ucz się grać w tenisa. Tylko musisz się dowiedzieć czy wice wodzunio lubi wygrywać na korcie bo poźniej to już negocjacje ale miłe bo po sportowej walce.

Słuchajcie to nie jest ważne czy drugi czy trzeci. Mają do tego prawa. Ustawa o wolontariacie nie zabrania. Powiem jeszcze raz, a może sami wystąpili o dofinansowanie i teraz mają do tego prawo. Czy ktokolwiek tak postapił? A wogóle to można sprawdzic na stronach gminy. Nawet lokalna prasa podała wyniki konkursu. A może to dofinansowanie aby inni mogli w przetargach uczestniczyć. Może grono potrzebujących trzeba powiększyć. Niech chłopiny pograją może jakieś nowe koncepcje podziału gruntów opracują.

zgodnie z ustawą o pożytku publicznym i wolontariacie każda organizacja może wystąpić do samorządu z ofertą realizacji zadania publicznego (w tym imprez) i co ważne samorząd musi ogłosić konkurs .Tak więc pieniądze są tylko mało kto o tym wie.


Tu masz rację samorząd musi ogłosić konkurs tylko, że zawsze można napisać w protokole, iż osoba ubiegajaca sie nie spełniała wymogów konkursowych. Szanowna komisja niestet nie musi tej decyzji umotywować.

qqiz, "No i w ten sposób przyznajesz mi rację. W moim modelu wolnej konkurencji, o wszystkim decyduje fachowość, bo to konsument wybiera komu powierzyć swoje zdrowie. Jak ktoś jest dobry to sie utrzyma i będzie ludzi leczył.
Jak ktoś nie zdobędzie zaufania, to nie będzie miał klientów i zacznie robić co innego"

niestety kolega widzę nie do końca zna temat. Żeby ubiegać się o specjalizacje trzeba być lekarzem . Zwiększenie liczby specjalizacji skróci kolejki, zwiększy dostępność do specjalistów. O liczbie specjalizacji decyduje ministerstwo a nie izby lekarskie, wydzielając ilość rezydentur. Nikt nie jest aż tak zdesperowany żeby przez 5 lat uczyć się i pracować za friko na wolontariacie.

Szanowny kolega oczekuje że lakarz ma wyleczyć. Z nadciśnienia, cukrzycy itp nigdy lekarz nie wyleczy to co wtedy? Lekarz ma nie dostać zapłaty? Tak naprawdę płaci lekarzowi się nie tylko ze usługę bezpośrednio ale za jego wiedzę i czas jaki poświęcił na jej zdobycie. (zaraz napiszesz że tak jest w każdym zawodzie, ale napisz mi gdzie studiujesz 6 lat, odbywasz roczny staż, zdajesz egzamin Państwowy, następnie 5 letnią specjalizacje i to nie koniec, bo leki i terapie zmieniają się co chwile)

Ale OT straszny a zaczęliśmy od podatku ekologicznego. Żeby choć troche wrócić do tematu napiszę że od pomysłów i dyskusji w mediach to wejścia w życie jest bardzo długa droga. W między czasie wybory, i obawiam się że niestety ustawa nie wejdzie w życie i nadal będziemy płacić 18.6 % akcyzę.

Nie czytam całego tematu ale pieniądze na Woodstock idą TYLKO z procentów, inaczej Owsiak by siedział, czytałem niedawno ustawę o wolontariacie i nie dałby rady się z tego wykręcić. Jak dla mnie akcja jak najbardziej na plus chociaż z Owsiakowymi poglądami generalne się nie zgadzam, ale co mnie obchodzą poglądy gdy mogę pomóc dzieciom?

To może ja obok ustawę o wolontariacie zaserwuje co by było wiadomo co i kto może :

http://www.polskieustawy....xp=&SearchExp2=

Po lewej stronie sa wyszczegulnione paragrafy wystarczy kliknąć

dzięki za ustawę choć gdybym poszukała w bibliotece w domu, to z pewnością bym coś znalazła... i poza tym, nie lubię nawet patrzeć na książki mojej matki:( i właściwie, to bez pytania nie mogę ich pożyczyć by poczytać:(
dziękuję wam:)
od kilku dni próbuję porozmawiac z rodzicami o wolontariacie, ale zawsze jak zaczynam coś mówić, to od razu moja matka się patrzy na mnie surowym wzrokiem, jakby już wiedziała że to co chcę zaraz powiedzieć, to już jest godne nagany:( ale...kto nie spróbuje, nie dowie się nigdy... nio...!

Tak, ale można je wykorzystać rozsądnie lub mało rozsądnie. Inaczej mówiąc można być uczciwym lub nie.

Nie można. Jeżeli celem dotacji jest rolnictwo, to rząd nie ma wyjścia, jak przeznaczyć te pieniądze na rolnictwo. Jeżeli Kowalski chce dofinansowania traktoru, to nie ma możliwości, żeby tej dotacji mu nie dać.
A może to nie są osądy, lecz stwierdzenie faktów, ponieważ jakże inaczej można nazwać pogrzebanie lustracji i wyrok w sprawie korporacji prawniczych niż "obroną kapusiów i chorych prawniczych korporacji rodem z PRL"?

Nie przytoczenie faktów to: "Trybunał Kostytucyjny podważył konstytucyjność ustawy o...". Dalej to już wyciąganie wniosków.
Proponuję przeczytać sobie cały ten tekst i dopiero potem go oceniać - tego wymaga rzetelność. Zresztą nie wiem jak uczą na studiach dziennikarskich - może do oceny tekstu wystarczy przeczytać tylko jedno zdanie? Poza tym to z wydawania osądów słynie zupełnie ktoś inny...

Przeczytałem cały tekst i uważam autora za skrajnie niekompetentnego, nierzetelnego oraz nieobiektywnego.
Zdaje się, że sprawa wolontariuszy już została delikatnie rozjaśniona.

Gdzie?

Witam serdecznie kolegów.
Mam pytanie, czy D-ca JW może mi narzucić rozkazem pełnienie obowiązków żołnierza, który de facto jest w pracy, ale nie pełni swoich obowiązków etatowych (został z nich jakby zwolniony), tylko pełni jako czpo obowiązki innego żołnierza. Ja natomiast mam pełnić jego obowiązki - w moim mniemaniu na zasadach wolontariatu. Wg mnie art.25 ustawy mówi o powierzeniu dodatkowych obowiązków, a nie zamiast swoich (chyba, że się mylę ). Jeżeli jesteście w stanie pomóc, to proszę o rozjaśnienie kwestii:
1. Czy D-ca robiąc taki ruch działa zgodnie z prawem??
2. Czy w tej sytuacji jest jakakolwiek szansa na kaskę za czpo??
3. Czy w przypadku negatywnych odpowiedzi na poprzednie dwa pytania mogę "spsikać" zagadnienie i zająć się realizacją zadań tylko z własnego KOS'a??

1


Jestem za stworzenie stowarzyszenia ponieważ wtedy mógłbym odprowadzać 1% opdatku na Nas - zawsze to parę złotych


Niestety Smoll założenie OPP to nie jest takie hop-siup

Po pierwsze, status OPP może uzyskać organizacja pozarządowa (z wyjątkiem partii politycznych, związków zawodowych, organizacji pracodawców oraz samorządów zawodowych), prowadząca działalność w obszarach pożytku publicznego, które zostały określone ustawą o działalności pożytku publicznego i wolontariacie.
Ponadto organizacja musi spełniać dodatkowe kryteria dotyczące m.in. jawności działania, kontroli w organizacji itp

Po drugie żeby otrzymać taki statut trzeba spełnić szereg wymagań określonych w ustawie z dnia 24 kwietnia 2003r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (art. 20)

a więcej już mi się nie chce pisać

jeżeli chcesz sobie doczytać to polecam stronę http://www.pozytek.ngo.pl/ - wszystko o OPP

Dokopałem się do jeszcze jednej rzeczy która może pomóc.
To jest niezupełnie tak. Ustawa o działalności pożytku publicznego i wolontariacie rozróżnia tak zwaną działalność statutową odpłatną i nieodpłatną. Nie każda sprzedaż jest działalnością gospodarczą. Istnieją pewne furtki pozwalające osiągać przychód bez prowadzenia działalności gosp. Przykładowo jeśli dostaniemy coś w formie darowizny możemy to sprzedać i to nie jest działalność. Albo na przykład jak organizujemy festyn to możemy se coca colę i chipsy sprzedawać i to też nie jest działalność. Tu warunkiem jest żeby ta sprzedaż miała charakter incydentalny a nie ciągły i powtarzalny. Rozróżnia to z kolei ustawa o rachunkowości.

Tyle tylko ze temat ucichł ...

Telewizja Polska SA wypełniając misję publiczną, zobowiązana jest ustawowo m.in. do oferowania społeczeństwu zróżnicowanych programów i innych usług w zakresie informacji, publicystyki, kultury, rozrywki, edukacji i sportu.
Ja bym tu wręcz nawiązał do tego, że publiczna radiofonia i telewizja ma ustawowy obowiązek wynikający z art. 26 ustawy o pożytku publicznym i wolontariacie informowania o działalności opp, ale to chyba tylko w przypadku, gdy pismo składałaby organizacja, taka, jak BK lub nasza.

Twój list mi się podoba, taki, wynikający z potrzeby rodziców dzieci z zD.
Tylko, że w ostatnim zdaniu, zamiast zadawać pytanie umieściłbym wniosek o przybliżenie problemów, mozliwości i życia osób z zD.

Ale to tylko moje sugestie.

Pozdrawiam wszystkich.

Zgodnie z Ustawą o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, od 1 stycznia 2004 roku podatnicy podatku dochodowego od osób fizycznych mogą pomniejszyć podatek dochodowy - wynikający z zeznania rocznego (PIT-36 i PIT-37) - o kwotę stanowiącą 1% podatku należnego, przekazując tę kwotę na rzecz wybranej organizacji pożytku publicznego.

Czy dane stowarzyszenie jest organizacją pożytku publicznego, można sprawidzć tutaj:
Krajowy Rejestr Sądowy -
Wyszukiwarka podmiotów Organizacji Pożytku Publicznego
Serwis informacyjny Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej

Krok po kroku, jak przekazać darowiznę - czytaj tu>>>

Tak było:

Czy 1% na rzecz organizacji pożytku publicznego należy wpłacić na konto główne tej organizacji ? Czy można tej wpłaty dokonać na subkonto, które zbiera środki na konkretną potrzebującą osobę ?

Stosownie do stanowiska Departamentu Podatków Bezpośrednich w Ministerstwie Finansów, na gruncie ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2000 r., Nr 14, poz. 176, ze zm.) bez znaczenia jest, czy przedmiotowa wpłata dokonana zostaje na „konto główne” organizacji, czy też na jej wyodrębniony rachunek bankowy.
Istotne jednak jest, aby właścicielem rachunku bankowego, na który dokonuje się wpłaty, była organizacja pożytku publicznego, działająca na podstawie przepisów ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie.

i już tak nie będzie

dziewczyny,które mają subkonto w Fundacji "Zdążyć z pomocą"-zadzwońcie i wypytajcie o
szczegóły.
Odpis 1% "na organizację pożytku publicznego" - zostanie dokonany przez urzędnika podczas rozliczeń finansowych na wskazaną organizację.Dziecko wskazane np. numerem (jego subkonto) nie jest żadną organizacją pożytku publicznego" w świetle prawa", więc pieniążki np. z rozliczeń podatkowych osób, do których dotrzemy w imieniu naszych dzieci wpłyną prawdopodobnie na konto fundacji, a nie na subkonto.
Prawdopodobnie nie będzie dowodów wpłaty tylko US będzie przekazywał pieniążki do Fundacji jedną kwotą i nawet Fundacja nie będzie wiedziała od kogo one pochodzą. Jedyną informacją jaką będą mieli to to z jakiego Urzędu Skarbowego.

eh, taki artykuł znalazłam dziś przypadkiem http://wiadomosci.ngo.pl/x/456681 , macie jakieś dokładniejsze informacje?
poniżej fragment
" rządowy projekt nowelizacji ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, który właśnie jest procedowany w Sejmie, przewiduje zmianę art. 27 ustanawiającego mechanizm procentowy. Będzie w nim podkreślone, iż „Otrzymane przez organizację pożytku publicznego środki finansowe pochodzące z 1 % podatku dochodowego od osób fizycznych mogą być wykorzystane wyłącznie na prowadzenie działalności pożytku publicznego.”. Przepis ten pojawi się właśnie po to, aby ograniczyć możliwość przekazywania części podatku na rzecz konkretnych osób – beneficjentów organizacji pożytku publicznego. Jeśli wejdzie on w życie formularze podatkowe PIT, których treść jest określana rozporządzeniem ministra finansów, będą musiały zostać zmienione. Aktualnie zawierają one bowiem pola służące wskazaniu „szczegółowego celu 1 %”. Taka treść formularzy będzie stała w sprzeczności z przepisami ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie."

Konkurs ofert

PREZYDENT WROCŁAWIA

na podstawie: ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (DzU nr 96, poz. 873 ze zm.) oraz uchwały XIV/330/07 Rady Miejskiej Wrocławia z dnia 15 listopada 2007 roku w sprawie programu współpracy Miasta Wrocławia z organizacjami pozarządowymi w roku 2008

ogłasza otwarty konkurs ofert na realizację zadania publicznego pn.

‼Organizacja i koordynacja przygotowania bazy hotelowej na potrzeby UEFA EURO 2012”

Konkurs skierowany jest do organizacji pozarządowych wymienionych w art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 roku o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (DzU nr 96, poz. 873 ze zm.).

Szczegóły ogłoszenia – forma realizacji zadania publicznego, określenie wielkości środków finansowych na jego realizację, cel i rodzaj zadania, wymogi formalne, warunki składania ofert, ocena ofert, terminy oraz wzór oferty (do pobrania) - znajdują się:
- na miejskiej stronie internetowej http://www.wroclaw.pl,
- na tablicy ogłoszeń przy ul. Ofiar Oświęcimskich 36, I piętro, 50-059 Wrocław.

Termin składania ofert do dnia 20 sierpnia 2008 r. do godz. 15.30.

Ogłoszenie wyników nastąpi dnia 22 sierpnia 2008 r.

Sek w tym, ze niekiedy mam wrazenie, ze u nas wytyczanie obszarow ochrony kompletnie nie idzie w parze z mysleniem o jakimkolwiek zarzadzaniu i gospodarowaniu tego typu miejscami - chociazby nawet jesli idzie o zwykle koszenie. To jest jakas paranoja kompletna, skoro sie nie ma najmniejszego zamiaru robic regularnie tego czy owego. Nie kupuje sobie psa, skoro nie mam zamiaru codziennie go karmic i wyprowadzac na spacer. Jest calkiem milo i przyjemnie porobic kilka fotek na super-milych wyjazdach w teren z kumplami, wyslac kilka kartek papieru w postaci wnioskow o ochrone tego czy owego - ale o wiele mniej milo sie robi, jesli trzeba nad czyms takim popracowac a i chetnych na ogol z miejsca brak. Moze zamiast proponowac cokolwiek nowego, warto sie niekiedy rozgladnac wokol, czy aby nie potrzeba w juz istniejacym rezerwacie wolontariuszy do wyciecia kilka krzakow raz na kwartal, wygrabienia scietej trawy w sobote czy wysprzatania odpadkow po niedzielnych turystach??? Niewiele sie w naszych glowach i mentalnosci zmienia, ciagle oczekujemy az zrobi cos za nas "panstwo opiekuncze" bo to jego obowiazek. Tych czasow juz nie ma i nigdy nie powroca - to my jestesmy panstwo, to my jestesmy jego obywatele i od nas zalezy, jak ono bedzie wygladalo. I nie inaczej ma sie calosc w obrebie okolic Krakowa. Bardzo chetnie dowiem sie nie gdzie co fruwa, cwierka czy kwitnie, ale ile kosztuje tydzien pracy pieciu kosiarzy, skoro niektore laki maja naprawde spore powierzchnie. Moze mi ktos wyjasni, gdzie owe kosy sie przechowuje, czym dowozi na miejsce pracy, kto zaplaci za paliwo - itd. itp. bo to jest rzeczywistosc - a nie plywanie w oblokach teorii "jakie co byc wedle ustawy powinno". Pozdrawiam
Krzysiek

1. Do doktorka
_________________

Ogłoszenie

Wójt Gminy Ostróda zawiadamia mieszkańców, że w dniu 10 marca 2005r. odbędzie się XXXI Sesja Rady Gminy w kadencji 2002 - 2006 z następującym porządkiem obrad:

1. Otwarcie obrad.

2. Przyjęcie protokółu z obrad poprzednich Sesji.

3. Sprawozdanie Wójta o pracach w okresie między Sesjami.

4. Projekt uchwały w sprawie zmian budżetu gminy na 2005r.

5. Projekt uchwały w sprawie uchwalenia programów gospodarczych.

6. Projekt uchwały w sprawie rocznego programu i zasad współpracy Gminy Ostróda z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie.

7. Projekt uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu części miejscowości Tyrowo.

8. Projekt uchwały w sprawie regulaminu udzielania pomocy materialnej o charakterze socjalnym.

9. Wolne wnioski i informacje.

10. Zamknięcie obrad.

Rada Gminy obradować będzie w sali nr 21 Urzędu Miejskiego w Ostródzie, Przy ul. Mickiewicza 24. Rozpoczęcie obrad o godz. 10.00.

Wójt Gminy Ostróda

Gustaw Marek Brzezin

_______________________
2. Do rocha

Cieszę się, że wiesz co to prawa autorskie....
Szkoda tylko, że nie rozumiemy się w "pół słowa".
Lubię dyskutować na tzw. przełaj.
Pozdrawiam Marcelina

Marcinie dziękuję za rady jeżeli będziemy zbiórke taką przeprowadzać odezwę sie co do porady, jak na razie walczymy z tym aby psy były zaszczepione i prowadzimy aukcje na allegro aby na to pieniążkie zdobyć. duo spraw się podjeliśmy a tu nasze szeregi niedługo zmaleją bo kilka osób z naszego koła jedzie za granicę......mam nadzieje że pozostała reszta wszystko poprowadzi............jeśli uda się nam ze szczepieniami, wygramy w głosowaniu na http://www.krakvet.pl i otrzymamy karme to będzie połowa sukcesu, potem pomyslimy o kwestach i koncertch, zobaczymy jak to wyjdzie, w kadym razie dziękuję za rady, pozdawiam !!!


próbowałaś rozmawiać z lecznicami weterynaryjnymi w Ełku ? może warto odwiedzić ich i po prostu poprosić o pomoc . prowadzimy z mężem gab.wet. , ale niestety daleko od Ciebie. mają dostęp do naprawdę tanich szczepionek , i wystarczy odpuścić sobie kasę za usługę a wiele istnień zostanie uratowane .
jeśli mogę doradzić , odnośnie karmy - spróbuj w hurtowniach, sklepach , tak gdzie sprzedają karmę .
pomysł ze zbiórką jest bardzo dobry. znajdź wolontariuszy - każdy pomoże . nagłośnij to w mediach, prasie , na forum nie każdy wchodzi. Zgodnie z ustawą samorząd ma się zająć psami bezpańskimi , czy to się im podoba czy nie.
z dobrych praktyk - w Elblągu schronisko było w podobnym stanie , ale miasto ogłosiło konkurs na powierzenie zadania i teraz schronisko prowadzą Animalsi. stan zwierząt się poprawił .
jeśli mogę pomóc - pomogę

Panie radny Penar mam dwa pytanka:

1.Jakich naruszeń prawa, które potwierdził Sąd Okręgowy w Katowicach dopuścił się KW Platforma Obywatelska?

2. Dlaczego umowa o wolontariat jest Twoim zdaniem prawnie i moralnie wątpliwa? Czy dotyczy to tylko jednej umowy, czy wszystkie umowy o wolontariacie oraz całą ustawę o działalności pożytku publicznego i wolontariacie uważasz za prawnie i moralnie wątpliwą?

Liczę na szybko i precyzyjną odpowiedź?

Teksty jak z ulotki wyborczej Janusza.G - cała prawda o MM itp... vol 2
i do tego tekst jego ekscelencji Kazia.J - widać ze szykuje się na wiceburmistrza

Żenada

No to ponawia moje pytania tym razem do 10 radnych Rm w Czeladzi

1.Jakich naruszeń prawa, które potwierdził Sąd Okręgowy w Katowicach dopuścił się KW Platforma Obywatelska?

2. Dlaczego umowa o wolontariat jest Twoim zdaniem prawnie i moralnie wątpliwa? Czy dotyczy to tylko jednej umowy, czy wszystkie umowy o wolontariacie oraz całą ustawę o działalności pożytku publicznego i wolontariacie uważasz za prawnie i moralnie wątpliwą?


a nóż się cud zdarzy i odpowiedź uzyskam

Mam parę pytań do organizatorów:

1. Czy dla osób które wyraziły chęć przybycia na zebrania moglibyście na pw przesłać proponowany porządek zebrania - można będzie się troszkę temetycznie przygotować.
2. Czy będzie oprócz spraw formalnych jakiś czas na sprawy różne, np. ANDRZEJ zarzucił temat uderzenia do parlamentarzystów ws. naszej ustawy.
3. ARKA zapytała o mozliwość opieki wolontariatu przy dzieciach - nie wiem ile ich będzie, ale jedna rozsądna białogłowa na pewno by wystarczyła.
4. Jako przewodniczący ZZ w mojej firmie, informuję, że można stworzyć terenowe oddziały, które formalnie mogłyby reprezentować w terenie nasze ZZ.
5. Jakie dokumenty należy zabrać, aby nic nie przeoczyć.

Waldek

Na razie jest Rzad w osobie pani minister Kluzik ma spory mandat zaufania, Jej zespół czyta wnikliwie uwagi i również a może przede wszystkim te z tego FORUM. Ale nie jest powiedziane, że to okażą sie tylko deklaracje bez pokrycia. Zobaczymy co na jesieni obecny Rząd zrobi z tzw "podstawą" i jak będzie przebiegać proces legislacyjny. Trzeba być aktywnym i nie siedzieć cichutko jak mysz pod miotłą. Jeżeli nie uda sie nam wprowadzic rozsądnych zmian w tym procesie nowelizacji Ustawy to podejmiemy kroki aby stworzyc FEDERACJE organizacji ale TYLKO tych które są przedstawicielami rodzin zastępczych różnego typu. Ale obwaiam się, że jak coś do czegoś przyjdzie, że trzeba będzie sie wykazać aktywnością, że trzeba będzie na zasadzie wolontariaty się w cos zaangażować, to braknie chętnych.. Ja nie mam pretensji, że ktoś narzeka, bo sam narzekam, mam pewien żal do środowiska, że ludzie nie są aktywni, że poprzestają tylko na narzekaniu, że jeżeli już coś robią to robia na własną rękę. a nam potrzebna jest jedność i powtarzam postawa do znudzenia zaangażowana postawa obywatelska.

Witaj Janino!
Śledzę od czasu do czasu Twoje posty i jestem pełna podziwu dla Twojej determinacji, dla Twojej chęci pomagania innym. Podobno Pan Bóg daje nam to, co możemy unieść, chociaż czasmi trudno w to uwierzyć, w chwilach takich jak Twoja. Poza tym, podobno po burzy następuje spokój. Mam nadzieję, że u Ciebie niedługo będzie po "burzy".
Poza tym przypomniała mi się wspólpraca z "muminkami" czyli rodzicami i dziećmi niepełnosprawnymi, jescze za czasów moich studiów. Oni mieli podobne obawy, jak Ty, najgorszy dla nich był strach, a co będzie jak ja się rozchoruję, jak mnie nie będzie? Juz 18 lat temu pokazali mi, że można założyć stowarzyszenie osób z problemami, takimi jak ich, po to żeby zrobić coś dla dzieci. Organizowali spotkania dla rodrziców i wolontariuszy do opieki nad dziećmi, obozy, a w końcu wybudowali ośrodek wsparcia dziennego i pobytu dobowego. Wiem, że to co piszę, to pewnie ci nie pomoże, ale pamietam rodziców, którzy mieli nawet 2 i więcej dzieci upośledzonych i żadnego zdrowego dziecka. Było im b. trudno, ale mieli w sobie takiego ducha, który mimo woli udzielał się innym podczas spotkania z nimi. Coś podobnego przebija z Twoich wszystkich wypowiedzi na Forum.
A odnośnie pmocy przez różne urzędy państwowe, jakoś nie bardzo wierzę, że wiele się uda. Co jednak nie znaczy, że nie trzeba próbować. Trzeba np., próbować wpływać na kształt ustaw, bo tylko wtedy urzędnicy, będa zobligowani do pomocy. Inaczej będą się bali, że stracą pracę, premię lub coś innego.
Dużo, dużo uśmiechu i dużo dobrych ludzi na Twojej drodze. Pozdrawiam Mariola

""§ 4.
Klub działa zgodnie z ustawą o Kulturze fizycznej, ustawą Prawo o stowarzyszeniach i spełnia wymogi określone w art.20 ustawy z dnia 24.04.2003 r. o działalności pożytku publicznego i wolontariacie (Dz. U. Nr 96 poz. 873) niezbędne do uzyskania statusu organizacji pożytku publicznego"..... czy napewno Pogoń jest org.poż.publ. ???jeśli tak to dlaczego nie dokonali wpisu do tych organizacji???można by było przekazać 1% od podatku-napewno wielu by to zrobiło!chociaż z tego co mi wiadomo wymagania stawiane tym organizacjom są bardzo duże(celowość wydatków,szczegółowe ich księgowanie- i tu chyba byłby problem) ale to dotyczy większości klubów w Polsce. Chyba ten statut był pisany pod A-klasową Pogoń bo kluby od 3-ej ligi wzwyż podlegają pod PZPN i nie mogą ubiegać się o status org.poż .publ.Nie rozumię napastliwych i ironicznych wypowiedzi na temat Madeja i jego pomysłów?Dlaczego nikt na spotkaniu nie zgłosił innych pomysłów na zdobycie kasy na ratowanie Pogoni??Odrazu węszy się prywatę i chęć nabicia własnej kabzy.Jeśli dojdzie do uruchomienia konta na wpłaty na Pogoń to głównym zadaniem zarządu będzie przedstawienie sposobu wykorzystania i stanu konta osobom zainteresowanym,wtedy sprawa będzie czysta.Napewno główną przyczyną obecnego stanu był brak profesjonalizmu w zarządzaniu klubem i to należy zmienić żeby nie było tak jak do tej pory -co sezon problem z kasą,ale bez bogatego sponsora zawsze będzie z tym problem(dziwi fakt niechęci Siarkopolu.SA??)Należy życzyć Pogoni utrzymania się w 3-ej lidze,a malkontenci byli,są i będą.

Czy Polacy mają siedzieć z założonymi rękoma i czekać, aż politycy łaskawie
zajmą się ich problemami? Czy rzeczywiście żyjemy w kraju, w którym
społeczeństwo ma głos jedynie w momencie wyborów? Naszym zdaniem odpowiedź
na te pytania brzmi NIE.
W momencie, kiedy w Prezydium Klubu Parlamentarnego SLD ważą się losy
projektu ustawy legalizującej związki partnerskie, przygotowanego i
złożonego przez
profesor Marię Szyszkowską, z inicjatywy Międzynarodowego Stowarzyszenia
Gejów i Lesbijek na Rzecz Kultury w Polsce rusza ogólnopolska akcja
zbierania podpisów popierających projekt prof. Szyszkowskiej. Każda
pełnoletnia osoba może w prosty sposób wyrazić swoje poparcie dla tworzenia
społeczeństwa obywatelskiego.
Co trzeba zrobić? Sposobów na wyrażenie swojego poparcia jest kilka.
Można podpisać się pod listem poparcia. Takie listy już niedługo znajdą się
we wszystkich klubach gay-friendly, które zdecydują się wesprzeć naszą
akcję.
Można też wysłać wypełnioną i podpisaną ulotkę, którą znajdziecie w
lokalach, kiedy nie będzie tam wolontariuszy zbierających podpisy.
Można też w końcu skopiować treść przykładowego listu zamieszczonego poniżej
i wysłać go na adres: Biuro Senator RP Marii Szyszkowskiej, ul. Rumuńska 20,
03-971 Warszawa
Pokażmy polskim parlamentarzystom, że stanowimy SIŁĘ.
Oto przykładowy list poparcia:

Ja (imię i nazwisko), zamieszkały (adres zameldowania) , legitymujący się
dowodem osobistym numer (numer dowodu) i numerem PESEL: (numer PESEL)
kierowany głęboką troską o budowanie w Polsce społeczeństwa obywatelskiego,
opartego na poszanowaniu tradycji demokracji, tolerancji i równouprawnienia
społecznego udzielam swojego poparcia dla projektu ustawy o legalizacji
związków partnerskich, przygotowanego i przedstawionego przez Senatora
Rzeczypospolitej Polskiej, Panią Profesor Marię Szyszkowską. Jednocześnie
wyrażam zgodę na gromadzenie i przechowywanie moich danych osobowych
zawartych w tym liście na potrzeby poparcia projektu ustawy, przez Biuro
Senator RP Marii Szyszkowskiej, z siedzibą w Warszawie przy ulicy Rumuńskiej
20.
(data i czytelny podpis)

ILGCN-Polska
http://ilgcn.gej.net




| Teraz przynajmniej wiem skąd się brały komputery po kilkaset złoty
| z likwidowanych firm.

...i w ten prosty sposób wyjaśnia się wiele absurdów, których efekty
nie są zrozumiałe dla "normalnego człowieka".
  To że "lepiej wyrzucić niż podarować" też (że tak przypomnę: w ustawie
o VAT wprowadzili zapis, ale standardową metodą komplikacji - odbiorcą
mogą być tylko instytucje charytatywne itp).


To ja mam tu takie małe pytanie, bo przyznam się, że trochę nie rozumiem
niektórych nowych zapisów w ustawie o PTU.
Chodzi mi dokładnie o to, o czym piszesz.
To by było tak:
art. 29 ust. 10. W przypadku dostawy towarów, o której mowa w art. 7 ust.
2, podstawą opodatkowania jest cena nabycia towarów (bez podatku), a gdy
nie ma ceny nabycia, koszt wytworzenia, określone w momencie dostawy tych
towarów, z zastrzeżeniem ust. 10a.",

10a. W przypadku dostawy towarów, o której mowa w art. 7 ust. 2, której
przedmiotem są produkty spożywcze i napoje, w szczególności: pieczywo,
wyroby piekarskie i ciastkarskie, świeże (PKWiU 15.81), czekolady i wyroby
cukiernicze (PKWiU 15.84.2), wody mineralne i napoje bezalkoholowe (PKWiU
15.98), jeżeli są one przekazywane na rzecz organizacji pożytku
publicznego, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o
działalności pożytku publicznego i o wolontariacie,[...]

To jak tak czytam, to wychodzi mi, że te instytucje charytatywne, o których
piszesz to tylko spożywcze produkty i napoje, a reszta - nie (?!)

Być może jest coś, czego nie widzę, albo czytam nie tak?
Ktoś mi wytłumaczy, albo co?
;)

Pozdrawiam,
Jagna :)


Dnia tego, podwoje nieba się rozwarły i głos Gotfryd Smolik news

przekazał ku Ziemi tę wiadomość:

 Ja wKwestiiFormalnej: ZUS raczej zaatakuje nie zatrudnienie,
ale "osobę współpracującą".


Wlasnie to chcialem powiedziec :)

BTW: masz świadomość że "praca małżonka" nie jest kosztem, co skutkuje
efektywnie podwójnym opodatkowaniem?


Sek w tym, ze ja wcale nie powiedzialem, ze bede mu placic
wynagrodzenie.
Pomaga mi, albo nie, z dobrej woli i czasem pomoze, a czasem nie.
A o kosztach wiem.

 Wolontariat?
 Dla DG?
 Hm... pomijając wszystko inne, to oczywiście trzeba doliczyć do
przychodów DG "równoważność wynagrodzenia", prawda?
 Z tytułu istnienia powiązania podmiotow oczywiście w wysokości
najdroższego fachowca w danej kategorii którego da się znaleźć
w okolicy celem udowodnienia podatnikowi że nie ma pojęcia jakie
są "ceny rynkowe".
 Wykaz algorytmów "wyceny" jest w obu ustawach (VAT i PDoOF).
 Ale spodziewałbym się raczej "podważenia stanu faktycznego" :)


Zawile to jakies. Przeciez jak ktos ma chwile czasu i chce cos mi
pomoc bo zawsze mu sie podobalo np. pakowanie paczek, a nie chce
zarabiac to co? Osoba pomagająca, nawet raz w tygodniu staje sie
pracownikiem lub osoba wspolpracujaca? I czyni to z dobrej woli?

Przesuwajac granice do absurdu - przyjdzie sasiad (babcia, dziecko)  i
pomoze mi zniesc paczki do samochodu, bo akurat mi sie rozsypaly na
schodach  - tez mi pomaga w dzialalnosci i musze go zarejestrowac w
ZUS'ie?
I obawiam sie, ze odpowiedz moze byc twierdzaca...

pozdrawiam
Mariusz

            -------------------------
 //( /)\   Klapuch
  (/: ' ' :)  gg: 3736633
   ^.---.^    
   : '._.' :   "Wypowiedzieli wojnę biedzie i bieda wygrała."


| doskonale dotarlo do mnie to, ze brakuje ratownikow na polskich
plazach.
| dawno temu dotarlo do mnie rowniez to, ze ratownictwo wodne jest
| ochotnicze jedynie z nazwy skoro zwrot kosztow utrzymania i jakas
| niewielka nadwyzka nie wystarcza.
| albo wiec mowimy o stowarzyszeniu, w ktorym mozna sobie nieco
dorobic w
| sezonie letnim czy na basenie (wtedy w moim mniemaniu ratownictwo
jest
| ochotnicze) albo mowimy o dobrze platnym fachu (przytoczone w
artykule
| wynagrodzenie 800-2000 zl brutto plus bezplatne zakwaterowanie i
| nierzadko wyzywienie w moim pojeciu nie ma nic wspolnego z
ratownictwem
| ochotniczym)
| a to, ze w polsce sa rowni i rowniejsi - przestalo mnie dawno dziwic

Zastanów się co mówisz (piszesz)  ? Pracowałeś kiedyś jako ratownik
wodny ?
jest to BARDZO ciążka praca
10 godzin na słońcu i odpowiadasz za życie wielu ludzi - nie dziwi
fakt że
za godziwą pracę powinna być godziwa płaca. To jest PRACA ,a
ochotnikiem
jestem gdy robie bezpłatną prelekcję w szkole, uczę dzieci pływać itp.



nieco temat, zeby byl bardziej czytelny.
doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze praca ratownika wodnego jest
ciezka i bardzo odpowiedzialna.
dlatego tez uwazam, ze powinna byc godziwie oplacona. oczywiscie
proporcjonalnie do posiadanego wyksztalcenia kierunkowego oraz nabytych
kwalifikacji ratowniczych. mysle, ze jest to jasne i nie potrzeba dalej
rozwijac tej kwestii
nadal jednak z cala stanowczoscia twierdze, ze firma dzialajaca na
polskich wodach z mocy ustawy o kulturze fizycznej nie powinna miec w
nazwie kompletnie nic sugerujacego, iz jest to formacja ochotnicza, gdyz
de facto jest to jakby zrzeszenie pojedynczych pracownikow, a nie
stowarzyszenie typu maltanskiej sluzby medycznej czy polskiego
czerwonego krzyza - opierajace sie na pracy wolontariuszy. (medyczna
obsluga np. lednicy to takze ciezka harowka w skwarze, a ratownikom
zwykle nikt nawet nie zwraca chocby kosztow dojazdu)
a co do bezplatnych prelekcji itp - znam lekarzy i prawnikow, ktorzy
robia to niemal na co dzien i zadnemu z nich nawet na mysl nie przyszlo,
zeby obludnie twierdzic, iz jest spolecznym lekarzem czy adwokatem -
ochotnikiem.

pozdro
ape


jeśli to nie jest dla Ciebie problem to mogłabym poprosić cię o źródło z jakiego wzięłaś tą informację?? stronę z jakąś ustawą/uchwałą dotyczącą wolontariatu.


Witam, bardzo prosimy o przesyłanie listów poparcia do Urzędu Miasta
Rzeszowa dla Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt i apelu o
powierzenie prowadzenia nowego schroniska RSOZ. Opis sytuacji na stronie
http://www.biuro.psianiol...zow/rzeszow.htm

Do:

1. URZĄD MIASTA RZESZOWA umrz@rzeszow.um.gov.pl

2. Wydział Gospodarki Komunalnej gk@rzeszow.um.gov.pl

3. Przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa a.dec@bitbank.pl

--------------------------------------------------------------------------------

TREŚĆ E-MAILA:

Szanowni Państwo.

Bardzo cieszymy się, że po wielu latach w Rzeszowie wybudowano schronisko
dla bezdomnych zwierząt przy ul. Ciepłowniczej. Z informacji na stronie
Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt www.rsoz.org wynika, że może
to być nowoczesna i na światowym poziomie placówka. Dlatego zaniepokoił
mnie artykuł opublikowany przez Biuro Ochrony Zwierząt Fundacji Pod Psim
Aniołem www.biuro.psianiol.org.pl (autora raportu "Hycel 2004"-projektu
wspieranego przez Fundację Stefana Batorego).

Rzeszów jest w tej szczęśliwej sytuacji, że ma sprawdzoną organizację,
Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt, które od lat prowadzi swoje
schronisko w Zaczerniu ze świetnymi dla zwierząt i Miasta wynikami. Aż dla
80% przyjmowanych tam bezdomnych psów znajdowane są nowe domy, a
śmiertelność własna plus uśmiercenia wyniosły 10%, więc trudno wątpić w
motywy i jakość opieki. Są to wyniki znacznie lepsze od średnich dla
polskich schronisk.

Dobra opinia o RSOZ i jego zgodna współpraca z Urzędem Miasta sprawiały, że
powierzenie RSOZ prowadzenia nowego miejskiego schroniska wydaje się
oczywiste. Tym bardziej, że stowarzyszenie ma status organizacji pożytku
publicznego, a problemu bezdomnych zwierząt nie da się przecież rozwiązywać
bez społeczników i wolontariuszy.

Apelujemy do Państwa o podjęcie rozmów z RSOZ na temat wspólnej umowy, zlecającej RSOZ prowadzienie nowego, miejskiego schroniska. Umowy, która by gwarantowała, zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, że nowe schronisko będzie równie dobre dla miasta i zwierząt jak schronisko w Zaczerniu.

Z poważaniem :

--------------------------------------------------------------------------------

przestrzegam tylko przed używaniem na piśmie okreslenia "wolontariusz" . Wtedy ktoś mógłby sie przyczepić o stosowanie przepisów ustawy o wolontariacie , a tam jest np. max liczba godzin pracy dziennie, jakieś obowiązki ubezpieczeniowe itp.

Proszę o pomoc
1) Ofiarami konfliktów zbrojnych była przede wszystkim:_____________
2) Najważniejszymi celami prawa humanitarnego jest: _______________
3) Na czym głównie opierało się prawo wojenne i humanitarne do połowy XIXw :
a) prawie ludności
b) prawie zwyczaju
c) prawie humanitarnym
4) Najstarszym dokumentem regulującym zasady prawa wojennego jest:
a) konwencja genewska z 27 lipca 1927r.
b) deklaracja petersburska z 16 kwietnia 1856r.
c) protokół londyński z 6 listopada 1936r.
5) Co nazywamy Konwencją?
a) umowę międzynarodową dotyczącą ściśle określonych zagadnień
b) ustawę regulującą stosunki prawne
c) koalicję ugrupowań politycznych
6) Formami ochrony ludzkości cywilnej jest:
a) możliwość tworzenia stref bezpieczeństwa
b) działanie obrony cywilnej
c) zabijanie i torturowanie osób cywilnych
7) Zgodnie z I i II konwencją genewską z 12 sierpnia 1949r., strony konfliktu zobowiązanę są do:
a) humanitarnego traktowania chorych i rannych
b) leczenie chorych, rannych przez władzę z których się znaleźli
c) wyłowienie rozbitków
Podaj zasady działalności MCK ( Międzynarodowego Czerwonego Krzyża ):

9) Wymień największe organizacje humanitarne w Polsce:

10) Wymień cechy WOLONTARIATU:
a)
b)
c)
11) Dobra kultury dzielimy na:

12) Ochrona dóbr kultury polega na:
a) ewakuacji w bezpieczne miejsca
b) oznakowaniu międzynarodowym znakiem rozpoznawczym
c) ukryciu i zabezpieczeniu przed zniszczeniem
13) Podstawowym aktem prawnym w zakresie ochrony dóbr kultury jest:
a)
b)
c)
14) W którym roku powstało stowarzyszenie Czerwonego Półksiężyca i w którym roku uznano oficjalnie jego znak:
______________________________________________________

15) Podaj nazwę połączenia Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca w 1919r

EUROPEJSKIE SZKOLENIA

Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach zaprasza w listopadzie i grudniu 2008 r. na bezpłatne szkolenia organizowane w projekcie współfinansowanym ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego i Budżetu Państwa:
Szkolenia skierowane są do przedstawicieli spółdzielni socjalnych, spółdzielni pracy, spółdzielni inwalidów i niewidomych, organizacji pozarządowych, podmiotów wymienionych w art. 3 ust. 3 ustawy z 24.04.2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (w/w podmioty nie mogą prowadzić działalności gospodarczej - jest to warunek uzyskania wsparcia w projekcie oraz muszą widnieć w KRS), których siedziba znajduje się na terenie Katowic, Chorzowa, Świętochłowic, Siemianowic Śląskich, Rudy Śląskiej, Bytomia, Zabrza, Gliwic, Piekar Śląskich oraz powiatów tyskiego i tarnogórskiego. Objęte wsparciem w ramach projektu zostaną osoby zatrudnione w ramach umowy o pracę, wolontariusze oraz członkowie ww. organizacji. W związku z ograniczoną ilością miejsc o uczestnictwie w seminarium decyduje kolejność zgłoszeń.
W przypadku pytań lub wątpliwości prosimy o kontakt z Działem Edukacji Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach tel. (032) 781-48-56, 351-11-99.

SPOTKANIE W SPRAWIE DOTACJI UNIJNYCH

W dniu 25 listopada 2008 r. w Urzędzie Miasta Chorzów w godz. 10.00 – 14.00 odbędzie się bezpłatne spotkanie informacyjne dla wszystkich zainteresowanych dotacjami unijnymi na lata 2007 – 2013. Organizatorami spotkania są Górnośląska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A., Centrum Przedsiębiorczości w Chorzowie oraz Urząd Miasta Chorzów.
Na spotkaniu będzie można dowiedzieć się m.in., w jaki sposób bezpłatnie uzyskać wiarygodne i sprawdzone informacje na temat funduszy pomocowych ze środków Unii Europejskiej na rozwój firmy lub na założenie własnej działalności gospodarczej. Podczas spotkania Konsultanci z Punktu Konsultacyjnego GARR S.A. poinformują o tym, jakie przewidziano programy wsparcia dla przedsiębiorstw w latach 2007 – 2013 na terenie województwa śląskiego. Zaprezentowane zostaną w szczególności możliwości ubiegania się o dotację w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego oraz Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich.
Bliższe informacje nt. spotkania oraz rejestracji uczestników można uzyskać:
w Górnośląskiej Agencji Rozwoju Regionalnego pod nr tel. (32) 72 – 85 – 906 (907, 905),
w Centrum Przedsiębiorczości w Chorzowie pod nr tel.: (32) 249 – 85 -15.

za Biuletynem Informacyjnym UM

witam i pozdrawiam

Naprawde chciałbym doczekac czasów "Aby Polska - to był normalny kraj".
Jednak codziennie slyszymy o przekretach , aferach - politycznych kłótnach, ktorymi jestesmy dosc skutecznie karmieni przez media. Dlatego uciekamy do swoich pasji, zamiłowan, - dlatego tak bardzo staramy uciekac od tej szarosci dnia - gdzie knowania grup politycznych doprowadzaja normalnych ludzi do stawania przeciwko sobie, gdzie polityka władz sprytnie ucieka od tematów - które sa wazne dla innych -a celowo nagłasnia sie sprawy drugorzedne. Tak samo wg Mnie jest z ubezpieczeniem w górach - PZA, kóra mogła by sprawe "pociagnac"- to oficjalnie twierdzą- ze TURYSCI GORSCY- ich nie interesują, Agencje ubezpieczeniowe - nie potrafia ocenic ich potencjalnego rynku - równiez nie chca w ten produkt wchodzić , władze parków stoją na stanowisku - ze najlepiej jakby w ogóle nie wpuszczac turystów w góry-a najlepiej ograniczyc ich dzialalnosc w gorach do minimum - powołujac i wydajac bezmyslne przepisy (wolontariat), abys czasami nie poruszał sie na ski turach poza wyimaginowana granice (obszaru), gdzie zrobisz spustoszenie (nartami ) pokrywie snieznej - ich głupota nadaza za obecna władzą. Słuzba zdrowia - chcac czy nie - zobligowana jest Konstytucją do bezpłatnego swiadczenia usług naszym obywatelom i .......koło jest zamknięte.
Jedynie własciciele parkingów - którzy w swej pazernosci - juz nie wiedza ile wyciagac dutków od kierowców parkujacych (bylem swiadkiem na "Palenicy"- ".....ze skoro placa teraz 3zł za godz, to mozeby podniesc do 4zł..."!!!), oraz kierowcy - busów - fakt z zycia przedwczoraj (wtorek) chcac jechac do Bukowiny- jesli nie jedziesz do "mety" (Zakopanego za 7) ) - to wezmą Cię, skoro wysiadasz po drodze ale - na stojaka-za normalna cene!!!!!!!, oczywiscie - o bilecie z kasy fiskalnej zapomnij - głupota bije juz wszystkim. Sa zadowoleni z obecnosci turystów w gorach.

Polska - o dziwny kraj, totez jak tylko bede mial tylko okazje, aby jechac poza Tatry (Polskie), to bede to czynil z wielka ochotą. Bo juz "za miedza"u naszych południowych sasiadów (gdzie takze bzdurnych ustaw okologórskich jest bez liku) to jednak jedna sprawe - chocby z ubepieczeniem - doprowadzili do końca, a jej posiadanie, lub Nie - klarowne jest dla kazdego turysty, a cóz nam wiecej potrzeba - tylko tego aby "reguły gry były jasne od poczatku"

viking

Chopy, powiedzcie mi jedna rzecz a po co mamy czekać na Klimka?? tylko po to żeby ciepać pomyslami??, nie lepiej byłoby sie spotkać wcześniej i ustalić pewne rzeczy??? i wtedy z konkretami wbic!!! to wszystko świadczy tylko o braku zaradności i w jego oczach bedziemy wyglądać jak bajtle. Czy nie lepiej jak już zwrócić sie z prośbą o konkretną rzecz, np. pomoc prawną z założeniem stowarzyszenia ale takiego, które w krótkim czasie mogłoby sie stać Organizacją pożytku publicznego??

1. NAJWAŻNIEJSZE UPRAWNIENIA ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO
WYNIKAJĄCE Z USTAWY1. Zwolnienia z następujących podatków i opłat (art. 24):> podatku dochodowego od osób prawnych,> podatku od nieruchomości,> podatku od czynności cywilnoprawnych,> opłaty skarbowej,> opłat sądowych1.- w odniesieniu do prowadzonej przez nią działalności pożytku publicznego.2. Możliwość nabywania i korzystania na preferencyjnych warunkach z nieruchomości
należących do Skarbu Państwa i jednostek samorządu terytorialnego. Przywilej ten został ograniczony zmianami w ustawie o gospodarce nieruchomościami, które weszły w życie 22 września 2004 r. Zgodnie z tymi zmianami organizacje pożytku publicznego utraciły przywilej pierwszeństwa w zakresie najmu, dzierżawy i użytkowania
nieruchomości. Utrzymano natomiast przywilej związany z darowiznami nieruchomości z zasobów Skarbu Państwa oraz możliwość otrzymania bonifikaty przy sprzedaży nieruchomości (art. 59 i 68 ustawy o gospodarce nieruchomościami).
3. Prawo do zatrudniania poborowych odbywających służbę zastępczą.4. Nieodpłatny, ułatwiony dostęp do publicznego radia i telewizji.5. Możliwość otrzymywania jednoprocentowych odpisów podatkowych przekazywanych przez obywateli. Podatnik może wpłacić określoną kwotę do wysokości 1% należnego podatku na konto organizacji pożytku publicznego od początku nowego roku podatkowego (czyli od 1 maja) do dnia złożenia zeznania podatkowego za rok poprzedni (czyli nie później niż do 30 kwietnia następnego roku podatkowego).6. Możliwość korzystania z pomocy małoletnich wolontariuszy (poniżej 16 lat)
w zbiórkach publicznych. Oczywiście osoby takie muszą być pod nadzorem osoby pełnoletniej.

Moja propozycja, osoby które działają w temacie niech ustalą jakiś termin spotkania ja przida choćby dziś np. kole 19-ej w kawiarence, tylko prosze niech sie sam coś dzieje.

POzdrawiam Niebieskich!!!

O ile mogl Pan mnie przekonac do wizji PO i gnieznienskich (niePO)radnych, tak poprzez Panskie postepowanie, zostalem skutecznie zniechecony do m.in Panskiej wizji POprawiania Polski
Wychodzi na to, ze pytania ktore zadalem sa dla gnieznienskiej PO za trudne lub zbyt niewygodne. .

Marcinku Marcinku!!!! Zalogowałem się na Forum ponieważ nie ma dla mnie niewygodnych pytań. Nie skrywam się za jakimś pseudonimem gdyż takie zachowanie radnemu i długoletniemu członkowi PO moim zdaniem nie przystoi. A teraz ku rzeczy jak to sie czasami mówi na Sesji RM.
1. 3x15 na ten temat już pisałem, ale mogę jeszcze podzielić się swoimi przemyśleniami. W Polsce bogaci ludzie NIE PŁACĄ PODATKÓW. Najubożsi płacą 19 % a PO proponuje 15% i zniesienie ulg. Kto najwięcej korzysta na ulgach? Polacy którzy się m.in. budują, remontują idt. Czy Twoim zdaniem rodziny które naprawdę są ubogie i wszystko wydają na bieżące potrzeby korzystają z ulg podatkowych?
2.Mogłem Cię przekonać do wizji PO, wizji" nieporadnych radnych" czy wreszcie do mojej wizji miasta, powiatu, regionu, kraju. A skąd przypuszczenie że ja chcę przekonywać Ciebie czy inne osoby do wizji. Otóż nie chcę ponieważ w PO nie ma nawiedzonych wizjonerów tylko są pragmatycy. Dlatego poruszajmy się w obszarze nie wizji tylko konkretów.
3. Co ja i moi koledzy zrobiliśmy dla miasta Gniezna? Nie zbudowaliśmy katedry gnieźnieńskiej, na pewno za naszą przyczyną nie wschodzi i nie zachodzi słońce w naszym pięknym mieście. To taki żart, kiedy oglądam materiały wyborcze przeróżnych kandydatów nie tylko z Gniezna to zaraz zastanawiam się jak wielu jest autorów tych samych działań. Więc wybacz Marcinku ale na ten temat wiedzę uzyskałbyś śledzac uważnie wydarzenia na Komisjach, Sesjach , a szczególnie podczas konstruowania budżetu miasta.
4. Marcinku czy Ty myślisz że ludzie wybierają się do Sejmu w sprawach jednego miasta, Jeśli tak jest to nie wybierajmy nikogo z Gniezna bo i po co? Moim zdaniem posłowie są po to wybierani aby w Sejmie doskonalić prawo polskie. Można wymieniać mnóstwo przykładów bezsensów np. wielu zarządców dróg w mieście, ustawa o wolontariacie, ustawa o wychowaniu w trzeźwości itd. itd.
Można podawać jeszcze wiele innych przykładów niedoskonałego prawa, ale po co?
Nasi kandydaci do Sejmu p. Tarczyńska i p. Arndt mają tego świadomość. Nie wiem jak innikandydaci?
5. Niech nikt z forumowiczów nie oczekuje ode mnie taniego populizmu w stylu: edukacja, nowe miejsca pracy, zabrać bogatym a dać biednym.

Procedury przy projektach unijnych juz sa prostsze od kiedy weszła nowelizacja ustawy o NPR, a wczesniej jakos chlercia, inni dawali sobie radę, szkoda że u nas tylko troche z tego ruszyło.
Natomiast warto by było pogadać o tym na co ew. srodki z nowego RPO chcieliby przeznaczyć mieszkańcy i jakie ustawic priorytety bo wiadomo ze na wszystko sie nie da.

Co do parkingów, to przecie ja się nie klocę z ta ideą, tylko mam pytanie proste - gdzie te parkingi miałyby powstać? i jakie?

Wolontariat - to - imho - wolontariat czyli ktos musi chceić to robić. Moim zdaniem rola UMiasta czy starostwa jest tutaj w zasadzie prawie żadna, bo albo ludzie mają pomysły i chca sie skrzynknąć, zorganizowac, podjac ryzyko działania ( a wstret do zrzeszania sie jest wsród ludzi spory) - albo nie ma takiej woli i akcje radnych niewiele tutauj zmienią.
Animowanie wolontariatu z poziomu Urzedu Miasta uważam ża malo realne i sensowne.

Co do NGO's i OPP to moje pytanie było podszyte ironia, tzn. uważam żemamy bardzo malo NGO'sów czyli organizacji pozarządowych na terenie miasta. Więc znaczna cześć postulatów jakie macie w programie jest skierowana z grubsza do nikogo.

No i ów dolnysląsk w tle - nie za bardzo chce mi się wierzyć, ale moge sie mylić, że region który ma kosmiczne problemy z całymi zagłebiami bezrobocia jak Wałbrzyskie
czy powiat Kłodzki ochoczo odda nam swoje kontakty, inwestorów a potem jeszcze przymie i podzieli sie kasa z nowego RPO, no bo przeciez kłotnie były i teraz przy ZPORR i protesty i kwęki. Z nowym powiatem w granicach byłyby jeszcze wieksze. Nawet zakładając że Brzeg by na tym miał skorzystać - co uwazam za tezę dyskusyjna - jak przekonać do przyjećia nas pod skrzydła radnego sejmiku z Bolesławca, Zgorzelca, Nowej Rudy czy Milicza?

17 listopada br. w małej sali stropowej brzeskiego Ratusza odbyło się spotkanie, którego celem była prezentacja projektu rocznego programu współpracy Gminy Miasto Brzeg z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2007. W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele kilkunastu organizacji pozarządowych z Brzegu. Konieczność przygotowania rocznego programu współpracy wynika z ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Przedstawiciele miasta (burmistrz Wojciech Huczyński, kierownika Biura Inicjatyw Gospodarczych i Promocji Bartłomiej Kostrzewa oraz kierownik Biura Spraw Społecznych i Zdrowia Iwona Ziobrowska-Kowalik) omówili najważniejsze elementy programu. Po długiej, obfitującej w wymianę zdań dyskusji ustalono, że na początku roku przy burmistrzu zostanie powołana Rada Pożytku Publicznego (nazwa może ulec zmianie) skupiająca przedstawicieli najprężniejszych brzeskich organizacji pozarządowych, której celem będzie współpraca w zakresie wymiany informacji, konsultowania aktów prawa miejscowego dotyczących sektora pozarządowego, jak również udział przedstawiciela organizacji pozarządowych w pracach zespołu rozstrzygającego konkursy na zlecenie organizacjom prowadzącym działalność pożytku publicznego zadań publicznych. Ustalono ponadto, że wszelkie uwagi, sugestie i propozycje do rocznego programu współpracy będą zgłaszane pisemnie do Biura Inicjatyw Gospodarczych i Promocji Urzędu Miejskiego do 4 grudnia.



Bartłomiej Kostrzewa
Kierownik Biura Inicjatyw Gospodarczych i Promocji

No i jak to bywa .... Jak coś mi nie gra - rośnie mi na czole żyłka detektywistyczna i zaczynam "węszyć" (czy tez jak twierdzi mój szanowny małżonek: "ty powinnaś zostać papugą, minęłaś się z powołaniem, nie dość, że dużo byśmy mieli kasy, to jeszcze każdą sprawę byś wygrała, a sędzia sam na siebie by wydawał wyroki) ...

JOLA chylę czoła - miałaś rację w kwestii "zbyt piękne, żeby się udało" - tym razem nie zawiedli ludzie, ale człowiek czy tez sposób działania.

Moim zamierzeniem nie jest oczernienie Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami, ani ludzi działających tam w dobrej wierze, nie mniej mam już pojęcie czemu tzw. Okręgi (oddziały) rozpadają się w innych miastach. Wszystko zaczęło się od dnia, kiedy dostałam namiary na niejaką panią koordynator - zastanawiała mnie jedna rzecz - szczytny cel, potrzebni wolontariusze - dlaczego więc sprawa ta jest "cicho nadawana" bez rogłosu. Wiec w dobrej wierze działając znalazłam wolontariuszy na dogomanii i fretkorumie. Ale coś mnie podkusiło (a może tak własnie działa "opatrzność") i wstawiłam taki wątek na gazecie wyborczej w dziale Szczecin - w tym momencie pojawił się głos krytyki, który odbierałam jako złośliwość i pewnie bym odbierała, gdyby nie telefon ze Stowarzyszenia tekstami o LOJALNOŚCI ... I WTEDY WŁAŚNIE TRAFIŁ MNIE SZLAG! Bo ja jestem lojalna - kiedy pracuję dla przedsiębiorstw - gdzie podpisuje papierek o tajemnicy zawodowej i lojalna to ja jestem wobec orzełka i przyjaciół, a taki tekst jak usłyszałam przez telefon napawa mnie obrzydzeniem (czuję naprawdę wielki niesmak).
Ponieważ człowiek z GW rzucał mi hasłami - zaczęłam je czytac uważniej i w ramach rozrywki zaprzyjazniłam się z LEXem w poszukiwaniu wszystkich: ustaw, rozporządzeń i wytycznych do działania na rzecz ochrony zwierząt, KPK, KPA i KPC, a na koniec ustawy i rozporządzenia związane z powoływaniem stowarzyszeń, ustaw o organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie, rozporządzeń MON w sprawie zakazu stosowania obowiązującego umundurowania oraz wszelkich orzecznictw sądowych w tym zakresie.

Ponieważ w kwestii prawa cywilnego i administracyjnego (w niektórych kwestiach) jestem laikiem - szukałam wspracia u znajomych prawników oraz w TOZie u ludzi, którzy organizuja prawnie działanie takich organizacji ... I jakie sa efekty - załamujące.
O ile samo SOZ działa na granicy prawa o tyle mam bezczelność twierdzić, że OKREGI są daleko poza tą granicą - a w imię precycyjności - coś co nazywa się PATROLEM INTERWENCYJNYM.

... "Wolontariuszowi przysługują świadczenia wypadkowe wynikające z ustawy z 30 października 2002 r. o zaopatrzeniu z tytułu wypadków lub chorób zawodowych powstałych w szczególnych okolicznościach (DzU z 2002 r. nr 199, poz. 1674 ze zm.). Mają one charakter zaopatrzeniowy, co oznacza, że nie trzeba opłacać żadnych składek. Dotyczy to jednak tylko tych wolontariuszy, z którymi zawarto porozumienie na dłużej niż 30 dni.
Jeśli podpisano je na krótszy okres, to przyjmujący wolontariusza ma obowiązek wykupić mu polisę od nieszczęśliwych wypadków u komercyjnego ubezpieczyciela. W praktyce organizacje wolą więc przyjmować wolontariuszy na dłuższe okresy, aby nie ponosić dodatkowych kosztów.
Wolontariusz wykonujący świadczenie na rzecz korzystającego przez okres dłuższy niż 30 dni jest objęty tym zaopatrzeniem od momentu zawarcia porozumienia z korzystającym. Korzystający nie ma obowiązku zapewnienia mu ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków przez okres pierwszych 30 dni.
Wolontariuszowi, który wskutek wypadku w szczególnych okolicznościach stał się całkowicie lub częściowo niezdolny do pracy, przysługuje z tego tytułu renta: na stałe - jeżeli niezdolność do pracy jest trwała, lub na czas wskazany w decyzji organu rentowego - jeżeli niezdolność do pracy jest okresowa (art. 4 ust. 1 ustawy wypadkowej).
Ponadto wolontariuszowi, który doznał stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu i wskutek wypadku stał się całkowicie niezdolny do pracy, przysługuje jednorazowe odszkodowanie (art. 4 ust. 2 ustawy wypadkowej).
Trzeba pamiętać, że świadczenia te nie przysługują poszkodowanemu wolontariuszowi, jeśli wypadek nastąpił z jego winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa. Nie dostanie ich również ten, kto będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających czy substancji psychotropowych, w znacznym stopniu przyczynił się do spowodowania wypadku. Stan ten musi być udokumentowany w aktach sprawy przez odpowiednie organy policji lub prokuratury (art. 6 ustawy wypadkowej)."

I jeszcze to :
Obowiązki wobec wolontariusza i współpraca z wolontariuszem: przepisy BHP, diety, szkolenia

Art. 45
1. Korzystający (z pomocy >wolontariusza2) ma obowiązek:
1) informować wolontariusza o ryzyku dla zdrowia i bezpieczeństwa związanym z wykonywanymi świadczeniami oraz o zasadach ochrony przed zagrożeniami;
2) zapewnić wolontariuszowi, na dotyczących pracowników zasadach określonych w odrębnych przepisach, bezpieczne i higieniczne warunki wykonywania przez niego świadczeń, w tym w zależności od rodzaju świadczeń i zagrożeń związanych z ich wykonywaniem – odpowiednie środki ochrony indywidualnej

Zapis ten odnosi się w sposób bezpośredni do kwestii przygotowania wolontariusza w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy. Ustawodawca świadomie zaniechał obowiązku nakładania na korzystających ze świadczeń wolontariuszy przeprowadzenia szkolenia BHP gdyż dla wielu z nich, przede wszystkim organizacji pozarządowych byłby to zbyt duży koszt finansowy.

Aby jednak nie zaniedbać kwestii BHP Ustawa zobowiązuje korzystających do tego, aby wolontariusz był zapoznany z warunkami bezpiecznego wykonywania świadczeń, był informowany jak unikać zagrożeń i jak postępować w sytuacjach zagrożenia zdrowia. O zagrożeniach może poinformować np. lider organizacji lub ktoś z personelu, kto uczestniczył już w szkoleniu z BHP. Warto żeby fakt odbycia takiego “szkolenia” wolontariusz poświadczył na piśmie. Może to nas uchronić przed konsekwencjami sytuacji kryzysowej, w której wolontariusz będzie stroną.
Jeśli charakter świadczeń wymaga tego należy wolontariuszowi zapewnić środki ochrony indywidualnej, takie jak odzież ochronna, szczepienia itp.

Przykład: Emerytowany pracownik pogotowia ratunkowego zgłosił się do miejskiej noclegowni dla ludzi bezdomnych z gotowością pomocy w charakterze wolontariusza. Zobowiązał się do odwiedzania i rozmów z mieszkańcami noclegowni. Czy osoba taka musi ukończyć szkolenie BHP, aby móc świadczyć taką pomoc? Nie. W myśl przepisów Ustawy placówka nie ma obowiązku zagwarantować szkolenia BHP. Musi jednakże zapoznać wolontariusza z zasadami bezpieczeństwa w noclegowni, sposobu zachowania w sytuacjach kryzysowych. Musi również przedstawić wolontariuszowi zasady ochrony przed tymi zagrożeniami np. zasady sanitarne, kontaktów z mieszkańcami noclegowni itp. Jeśli to konieczne należy wolontariuszowi zapewnić fartuch ochronny czy np. szczepienie przeciw grypie.

Właśnie skończyłam lekturę pt. "Strategia Rozwiązywania Problemów Społecznych w Gminie Pruchnik na lata 2008-2013"
Czego to nie napisano dla poprawy życia mieszkańców Gminy.
W doprowadzeniu Pruchnika do krainy miodem i mlekiem płynącej, urzędnikom Gminy pomagają:
- Ustawa z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej
- Ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie
-Ustawy z dnia 13 czerwca 2003 r. o zatrudnieniu socjalnym
-Ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy
-Ustawy z dnia 26 października 1982 r o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu
alkoholizmowi
-Ustawy z dnia 24 kwietnia 1997r. o przeciwdziałaniu narkomanii
-Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego z 29 sierpnia 1994 r
Oprócz powyższych aktów prawnych do rozwiązywania problemów w Gminie "niezbędne" są:
-Strategia Rozwoju Województwa Podkarpackiego
-Regionalny Program Operacyjny dla woj.podkarpackiego na lata 2007-2013
-Narodowe Strategiczne Ramy Odniesienia 2007-2013
-Program Operacyjny, Kapitał Ludzki na lata 2007-2013
-Program Operacyjny Rozwoju Polski Wschodniej
-Strategia Rozwoju Gminy Pruchnik na kolejne lata
-Plan Rozwoju Lokalnego
Jaki pożytek ma z tego Gmina? Jak wynika z przeczytanej lektury Gmina ma:
- mało pieniędzy na pomoc społeczną
- ubóstwo społeczeństwa
- bezrobocie
- brak mieszkań socjalnych
- niewystarczającą bazę lokalową GOPS
- za mało fachowej kadry
- brak systemu wspierającego rodziny w których występuje głęboka niepełnosprawność
- brak poczucia własnej wartości u wielu bezrobotnych
- starzenie się społeczeństwa
- wzrost liczby osób z zaburzeniami psychicznymi
- wzrost liczby osób uzależnionych od alkoholu
- zwiększenie się zjawiska bezdomności
- wzrost zagrożenia patologią dzieci i młodzieży
- prawie trzykrotny wzrost wydatków na pomoc społeczną (273941 zł w roku 2004, 769437
zł w roku 2007
- ponad trzykrotny wzrost wydatków na świadczenia rodzinne (1493570 w roku 2004,
4460029zł w roku 2007)
Dobrze że chociaż Ustawa o zmianie herbu i pieczęci Gminy weszła w życie !!!.
I tym "pozytywnym" akcentem kończę rozważania na temat "Strategii Rozwiązywania Problemów Społecznych w Gminie Pruchnik na lata 2008-2013"