Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Ustawa o sprzedaży konsumenckiej


| 2. Nawet bez zastosowania ww. ustawy zwrot należy się na zasadach
| ogólnych - otrzymałaś nie to, co wylicytowałaś. Musisz zatem odesłać
| towar, ponosząc koszt wysyłki. To sprzedawca jest odpowiedzialny za
| to, więc on ponosi koszt, który z jego winy poniosłaś.

Jakiej ww. ustawy?


Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie
Kodeksu cywilnego  z dnia 27 lipca 2002, Dz.U. z 2002 roku





oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

| W regulaminie Allegro nie.
| Jeśli jest firmą ma na to 30 dni.

|   A z czego wynika 30 dni?

Ustawa z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22 poz.
271)

"Art. 12. 1. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, przedsiębiorca powinien
wykonać umowę zawartą na odległość najpóźniej w terminie trzydziestu dni po
złożeniu przez konsumenta oświadczenia woli o zawarciu umowy."


 To się tyczy chyba tylko sprzedaży "ZA POBRANIEM"
Wydaje mi się że ustawodawca nie przewidział
płatności natychmiastowej "z góry" :-/ stąd
brak dokladniejszej definicji i rozgraniczenia
tych rodzajów sprzedaży.
 Wydaje się że problemem są sami ustawodawcy
którzy są na bakier i ze zwykłą obslugą komputera
i z zakupami na odległość. Nic się tutaj nie zmieni
póki oni nie umrą i nie zastąpią ich młodsi. Bo
wykopać ich nie ma szans.

Tomy M.


Wziąłem udział w aukcji:
http://www.allegro.pl/item193084922_sony_vaio_core_solo_1_2ghz_1gb_80...

Wziąłem udział w aukcji:
http://www.allegro.pl/item193084922_sony_vaio_core_solo_1_2ghz_1gb_80...
Jeśli ktoś zna jakieś rozwiązania prawne - proszę o pomoc.


wg mnie sprawa jest prosta - Kup Teraz, masz prawo do rezygnacji, w
przeciwnym razie (i to wykładnia mojego oddziału FK) cytuję:

"Konsument może składać Pani ewentualne reklamacje z tytułu
odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową. Z
tego tytułu sprzedawca odpowiada wobec kupującego konsumenta w przypadku
stwierdzenia niezgodności przed upływem 2 lat, na podstawie przepisów ustawy
z dnia 27.07.2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o
zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. nr 141, poz. 1176 ze zm.).
Po otrzymaniu zgłoszenia powinna Pani pouczyć kupującego, iż należy odesłać
towar celem rozpatrzenia reklamacji - po otrzymaniu towaru reklamację należy
rozpatrzeć w terminie 14 dni. To od Pani zależy (i w tym zakresie ponosi
Pani ryzyko) jak rozpatrzeć reklamację. Dodam, że w terminie 6 miesięcy od
wydania towaru przedsiębiorcę obciąża domniemanie niezgodności, za którą
odpowiada sprzedawca"

w praktyce - potrzebny jest list przewodni, po szczegóły zajrzyj tu:
http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=395 napisz do FK,
odpisują:-)


wg mnie sprawa jest prosta - Kup Teraz, masz prawo do rezygnacji, w
przeciwnym razie (i to wykładnia mojego oddziału FK) cytuję:

"Konsument może składać Pani ewentualne reklamacje z tytułu
odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową. Z
tego tytułu sprzedawca odpowiada wobec kupującego konsumenta w przypadku
stwierdzenia niezgodności przed upływem 2 lat, na podstawie przepisów ustawy
z dnia 27.07.2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o
zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. nr 141, poz. 1176 ze zm.).


A doczytałaś łaskawie, ze Pan kupił na firme, nie jest wobec tego
konsumentem w rozumieniu prawa?! Ech, czytaj ze zrozumieniem, co inni
piszą, albo zajmij sie nauką czytania...

UWAGA do wątkotwórcy: nie podpadasz pod ten przepis, co najwyżej zapisy
o rękojmi, bo ta obowiązuje nadal w kontaktach miedzy podmiotami
gospodarczymi.




Obiło mi się o uszy że gdy na allegro sprzedaje firma (lub osoba prow. DG)
ma ustawowy obowiązek sprzedaży "za pobraniem", a nie tylko płatność z góry.
W związku z tym proszę Was o podstawę prawną :) i dziękuję z góry!


   Zapewne o to chodzi:

Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności
za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny:

art. 11
1. Umowa nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub
wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia.



| Obiło mi się o uszy że gdy na allegro sprzedaje firma (lub osoba prow. DG) ma
| ustawowy obowiązek sprzedaży "za pobraniem", a nie tylko płatność z góry. W
| związku z tym proszę Was o podstawę prawną :) i dziękuję z góry!

  Zapewne o to chodzi:

Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za
szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny:

art. 11
1. Umowa nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub
wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia.


obowiązek a dobrowolna wpłata to różnica



| 1. Bzdura
| 2. Prawo konsumenckie reguluje stosunki konsument-firma
| 3. Gwarancja nie jest regulowana dokładnie przez żadne przepisy

Heh... Proponuje udać się do miejskiego rzecznika konsumentów, wszystko
powinien wyjaśnić.


Sebol ma rację:

USTAWA
z dnia 27 lipca 2002 r.
o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie
Kodeksu cywilnego.(1)
Rozdział 1
Sprzedaż konsumencka
Art. 1. 1. Ustawę stosuje się do dokonywanej w zakresie działalności
przedsiębiorstwa sprzedaży rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która
nabywa tę rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub
gospodarczą (towar konsumpcyjny).

A gwarancja to umowa między stronami umowy sprzedaży i KC nie
ogranicza jej warunków w jakimś szczególnym stopniu (art. 577-581 KC).



Witam serdecznie

Jest taka sytuacja, a zdarza się to niestety czasem i każdemu chyba..
Otóż zamawiam coś, ale przychodzi albo nie takie jak chce, albo
uszkodzone, sprzedający prosi o odesłanie towaru. Okej, w takim razie
na pocztę i koszt wysyłki, po jakimś czasie otrzymujemy paczkę z
dobrym towarem na koszt sprzedającego.
Pytanie kto powinien płacić za odesłanie towaru?


Zgodnie  z art 8 Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach
sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego
(Dz.U.02.141.1176) to sprzedawca zapłaci za przesyłki w OBIE strony.

Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący
może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną
naprawę albo wymianę na nowy...
2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że
sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez
kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny,
materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.

Oczywiście zależy czy sprzedający podpada pod Ustawę czyli czy prowadzi
działalność w tym zakresie.
Leszek


Jakie prawo ?


. ustawa z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22 poz. 271)
. ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
oraz o zmianie kodeksu cywilnego (Dz.U. Nr 141 poz. 1176)

Tomy M.


~

. ustawa z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22 poz.
271)
. ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
oraz o zmianie kodeksu cywilnego (Dz.U. Nr 141 poz. 1176)

Tomy M.

~

Zadna z tych ustaw nie reguluje kwestii skutecznosci dostarczenia towaru



reklamacji/gwarancji, jest zobowiązany do dostarczenia na swój koszt
towaru/sprzętu do serwisu. Dopiero serwis na swój koszt odsyła do
kupującego. Jest to powszechnie stosowane i nie wiem jak to się ma do
przepisów.

IMO kupujący wysyła na swój koszt obudowę do sprzedawcy, a sprzedawca, na
swój, do niego.


tak jest w gwarancji, ale w ustawie o szczegolnych warunkach sprzedazy
konsumenckiej stoi, ze to sprzedawca pokrywa wszelkie koszty


Witam,
Byla sobie aukcja
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=34721430
Ktora niestety wygralem :-(
Sytuacja jest dziwna,

Dopytalem go o ocene kompletnosci gry, cytat:

 Wydaje mie się, że brakuje około 10 kart. Jestem pewiem, że dwóch
 czarów. Reszta to karty przygód. Poza tym zestaw jest kompletny.

Zeby nie bylo, ze wyrwane z kontekstu jesty to caly jego list.
Zaplacilem, paczka przyszla.
I tu zonk! Brakuje okolo 100 kart, do tego innych elementow
*NIEZBEDNYCH* do gry.
Chcialem zalatwic to w jakis rozsadny sposob, ale sprzedajacy twierdzi,

Nie wykazuje zadnej ochoty do rozwiazania problemu.

Pytania:
- czy jest jakas rozsadna metoda reklamowania?
-  czy w transakcjach  osoba fizyczna - osoba fizyczna maja zastosowanie
przepisy z ustaw "o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej ...."
  dotyczace opisu towaru i ustawy "o ochronie niektorych praw
konsumenckich ...." w zakresie 10 dniowego terminu reklamacji w
sprzedazy elektronicznej.
Mam wrazenie, ze opisuja one transakcje osoba prawna - konsument.

Jestem na tyle na goscia  wk...ny, ze gotow jestem sporzadzic wniosek do
prokuratury i dochodzic odszkodowania od Allegro.
Byc moze sie wyglupie ale coz.

Tomek

  ufrog.vcf
< 1K Pobierz



Pytania:
- czy jest jakas rozsadna metoda reklamowania?
-  czy w transakcjach  osoba fizyczna - osoba fizyczna maja zastosowanie
przepisy z ustaw "o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej ...."
 dotyczace opisu towaru i ustawy "o ochronie niektorych praw
konsumenckich ...." w zakresie 10 dniowego terminu reklamacji w
sprzedazy elektronicznej.
Mam wrazenie, ze opisuja one transakcje osoba prawna - konsument.


Z wypowiedzi wynika raczej, ze sam sobie ten los zgotowalem.
Ale pytania  pozostaly bez opowiedzi:
Czy ma tu zastosowanie 10 dniowy  okres odstapienia od transakcji?
(Jak sie domyslam i tak nie ma sily zeby go wyegzekwowac).

Tomek





Generalnie masz prawie rację oprócz takowego zapisu:

"c)   zablokowania bez wcześniejszego powiadomienia Abonenta,
poszczególnych usług w przypadku naruszenia przez Niego obowiązującego prawa
(w szczególności umieszczanie na stronach materiałów pornograficznych,
nielegalnego oprogramowania, nielegalnych plików z muzyką (mp3), filmów,
zdjęć itp.). W każdym z wymienionych powyżej przypadków obowiązuje zasada
domniemania - do obowiązków Abonenta należy udowodnienie, że
rozpowszechnianie danych materiałów jest zgodne z polskim i międzynarodowym
prawem."


Niestety, moja droga. Wszelkie akty prawne, umowy i regulaminy, muszą
przestrzegać aktów prawnych wyższego rzędu. Wszelkie zapisy niezgodne z
takowymi są nieważne.
Dlatego też nie ważne są w sklepach karteczki "Po odejściu od kasy
reklamacji nie uwzględnia się" (są sprzeczne z kodeksem handlowym i
ustawą o sprzedaży konsumenckiej).
Z tego powodu nie ważne jest punkt Twojego regulaminu.
A to dlatego że nigdy na nikim w żadnej sytuacji nie ciąży obowiązek
udowodniania swojej niewinności. I nie ma w żadnym ani polskim ani
międzynarodowym prawie zasady domniemanej winy.
To czysta herezja.


Jesli naped ma mniej niz 2 lata to przysluguje Ci rękojmia, czyli mozesz
zareklamowac sprzedawcy.

Ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej.

| | | tak jak wyżej... :D
| a napęd jeszcze na gwarancji :D
| Kiedyś (około 2-3 lata wstecz) oddawałem napęd LG na gwarancji do serwisu
| na ulicy Dobrej. Napęd miał jakiś fabryczny defekt, dotałem nowy napęd.

| Pozdrawiam
| Adam

OK. Dzięki! Byłem na Dobrej i tak jak powiedział przedmówca napęd należy
wysłać do Warszawy kurierem ;)



Jesli naped ma mniej niz 2 lata to przysluguje Ci rękojmia, czyli mozesz
zareklamowac sprzedawcy.

Ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej.


Tak... tylko, że sprzedawca zasłania się że on jest tylko sprzedawcą...
a ja to wyslę do wawy :d na szczęście za darmo... przyjdą do domu po sprzęt


| | | | | tak jak wyżej... :D
| a napęd jeszcze na gwarancji :D
| Kiedyś (około 2-3 lata wstecz) oddawałem napęd LG na gwarancji do
| serwisu na ulicy Dobrej. Napęd miał jakiś fabryczny defekt, dotałem nowy
| napęd.

| Pozdrawiam
| Adam

| OK. Dzięki! Byłem na Dobrej i tak jak powiedział przedmówca napęd należy
| wysłać do Warszawy kurierem ;)




| Jesli naped ma mniej niz 2 lata to przysluguje Ci rękojmia, czyli mozesz
| zareklamowac sprzedawcy.

| Ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej.

Tak... tylko, że sprzedawca zasłania się że on jest tylko sprzedawcą...
a ja to wyslę do wawy :d na szczęście za darmo... przyjdą do domu po sprzęt


Sprzedawca doskonale wie, że musi taką reklamacje przyjąć. Tylko Ci
ściemnia. U sprzedawcy masz lepsze warunki, bo czas na naprawę/zwrot
kasy wynosi 2 tygodnie, a u producenta.. bywa różnie.. Przepisy
gwarancyjne potrafią ciągnąć takie sprawy kilka miesięcy.

Do tego u sprzedawcy jeśli towar sie zepsuje w ciagu 6 miesiecy od
zakupu masz prawo żądać od razu zwrotu kasy lub wymiany na nowy a NIE
NAPRAWY.



| | | Jesli naped ma mniej niz 2 lata to przysluguje Ci rękojmia, czyli mozesz
| zareklamowac sprzedawcy.

| Ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej.

| Tak... tylko, że sprzedawca zasłania się że on jest tylko sprzedawcą...
| a ja to wyslę do wawy :d na szczęście za darmo... przyjdą do domu po

Sprzedawca doskonale wie, że musi taką reklamacje przyjąć. Tylko Ci
ściemnia. U sprzedawcy masz lepsze warunki, bo czas na naprawę/zwrot kasy
wynosi 2 tygodnie, a u producenta.. bywa różnie.. Przepisy gwarancyjne
potrafią ciągnąć takie sprawy kilka miesięcy.


ehh... a ja sie już spotkałem z odwrotną sytuacją... to u sprzedawcy mi sie
ciągneło... naprawiali sprzęt ponad miesiąc...
Do tego u sprzedawcy jeśli towar sie zepsuje w ciagu 6 miesiecy od zakupu
masz prawo żądać od razu zwrotu kasy lub wymiany na nowy a NIE NAPRAWY.



Hej,
z tego co mi wiadomo to w Polsce można tylko sprzedawać za złotówki
chyba, że coś zmieniło się po wejściu do UE (wcześniej na bank
faktury mogły być tylko w PLN). Z dużym prawdopodobieństwem sprzedaż
konsumencka, a taką prowadzisz też musi być w złotówkach a ceny też
muszą być podawane w złotówkach i to ceny brutto.

Piotr Kołodziej
www.sprzedaz.org

na dystrybutorze mechanicznym moge ustawic max 3.99 a ceny dzis juz bliskie
sa 4 zł, nie usmiecha mi sie zmieniac dystrybutora bo to przekraza sens
inwestycji - jesli ceny utrzymaja sie tylko kilka tygodni
czy wobe tego moge ustawic na dystrybutorze cene w euro ?
np dziś kurs euro to 4.1075
widze to tak
na dystrybutorze widniej cena za litr w euro np.: 1 euro
obok wlepa ze to w euro
obok tego kurs euro po jakim bedzie przeliczane na złote

wydaje 10 litrów - dystrybutor pokazuje do zapłaty 10 euro
przeliczam to po kursie euro na zł
i kasuje w złotówkach
czy moge tak zrobić ?

czy też bedzie to niestety nie zgodne z jakimś przepisem ?

prosze sie nie śmiać - licze na konkretne odpowiedzi oparte  na jakiś
ustawach rozporzadzeniach itd.
licze bardziej na to ze niestety nie moge tak zrobić - ale mam iskierkę
nadziei ze jednak bedzie to zgodne z prawem
Hubi



Donoszę z nieukrywaną radością, że dzisiaj po miesięcznym ponad oczekiwniu
wrócił mój iBook z naprawy polegającej na wymianie płyty głównej. Jako, że
gwarancja na komputer skończyła się w grudniu, roszczenie o naprawę oparłem na
przepisach Ustawy o Szczególnych Warunkach Sprzedaży Konsumenckiej (z 27 lipca
2002) mocą której sprzedawca odpowiada za towar w ciągu 2 lat od jego sprzedania.

Pisałem zresztą o tym na newsach jakiś czas temu.
Jeżeli ktoś chce poznać całą historię sprawy (przede wszystkim pisma jakie do
nich skierowałem) zapraszam na priv.

A ja się cieszę, że się udało i że nie musiałem się z nikim sądzić ;-)

Pozdrowienia

Michał Gramatyka



Donoszę z nieukrywaną radością, że dzisiaj po miesięcznym ponad oczekiwniu
wrócił mój iBook z naprawy polegającej na wymianie płyty głównej.  Jako, że
gwarancja na komputer skończyła się w grudniu, roszczenie o naprawę oparłem na
przepisach Ustawy o Szczególnych Warunkach Sprzedaży Konsumenckiej (z 27 lipca
2002) mocą której sprzedawca odpowiada za towar w ciągu 2 lat od jego sprzedania.


Gratuluję. Tymbardziej, że był to iBook G4, którego nie obejmuje program
bezpłatnej wymiany płyty głównej ;-) [to dle niezorientowanych]. Brawa
dla Ciebie, że opisałeś sprawę na grupie - bo wielu konsumentów nie jest
świadomych praw im przysługujących. Dobra wiadomość dla wszystkich
kupujących sprzęt w SADzie. Ciekawe jak z resselerami. Oni chyba nie
mają takiego dostępu do części serwisowych jak SAD. Nieźle mogą popłynąć
jak komuś padnie PM G5 ;-)


Po 1,5 roku 3,5kpln w plecy. A moze zna ktos we Wroclawiu jakis serwis gdzie
lutuja bga???


Przerabialem wymiane plyty glownej w ibooku w ramach ustawy o sprzedazy
konsumenckiej w praktyce ;-) Z sukcesem. Zainteresowanych zapraszam na priva,
wysle wzory pism jakimi mozna sie posluzyc w "negocjacjach".
Acha, po wymianie nowa plyta nie jest juz objeta gwarancja. Gwarancje zreszta
w dzisiejszych realiach mozna sobie oprawic w ramke i powiesic nad lozkiem.

Pozdrowienia

Michał Gramatyka



A uzasadnisz to jakos, prosze..


Rzadko sie zdarza, ze ochrona z tytulu gwarancji jest dluzsza niz 2 lata (co
gwarantuje ustawa o sprzedazy konsumenckiej). Jezeli wiec gwarancja trwa 2 i
wiecej lat, to wszystko ok, korzystasz z niej do kiedy masz kaprys. Jezeli zas
gwarancja jest krotsza niz 2 lata, to najlepiej ewentualne roszczenia zglaszac
wlasnie z tytulu wspomnianej ustawy. I tryb postepowania prostszy i nie ma
ceregieli z producentami, dystrybutorami itp (bo z tytulu ustawy odpowiada
sprzedawca).

Pozdrawiam,

Michał Gramatyka



Rzadko sie zdarza, ze ochrona z tytulu gwarancji jest dluzsza niz 2 lata (co
gwarantuje ustawa o sprzedazy konsumenckiej). Jezeli wiec gwarancja trwa 2 i
wiecej lat, to wszystko ok, korzystasz z niej do kiedy masz kaprys. Jezeli zas
gwarancja jest krotsza niz 2 lata, to najlepiej ewentualne roszczenia zglaszac
wlasnie z tytulu wspomnianej ustawy. I tryb postepowania prostszy i nie ma
ceregieli z producentami, dystrybutorami itp (bo z tytulu ustawy odpowiada
sprzedawca).


Ale to jakas paranoja. Jak udowodnisz, ze to wina producenta, ze, na
przyklad, naped dvd przestal odtwarzacz p˝yty po uplywie roku i 300 dni?
Przeciez to moze byc wywolywane przez wiele czynnikow.
Druga sprawa to, ze ustawa w tej postaci jest imho bublem, bo przerzuca
odpowiedzialnosc na osobe, ktora nie ma z produkcja sprzetu niczego
wspolnego. Dlaczego sprzedawca ma ponosic odpowiedzialnosc za to, ze
firma X swiadomie wypuszczala bubel? Lub za to, ze klient twierdzi, ze
kupil bubel, pomimo tego, ze nikt inny sie na to nie skarzyl?
W dodatku jesli producent daje roczna gwarancje i my sie na nia godzimy
(poprzez podpis), to dlaczego sprzedawca ma uznawac pretensje klienta,
ktory przychodzi po 11 miesiacach i domaga sie wymiany lub naprawy
sprzetu powolujac sie na ustawe?
Znowu widze, ze powstal bubel na calego..



Fajna aukcja - cena 399zł za 2 sztuki telewizorów, a koszt dostawy 150 zł.
Zapewne firma nie jest zainteresowana sprzedażą bez dostawy z której żyją ;)


  wKwestiiFormalnej: "uprawnia do zwrotu towaru w ciągu 10 dni od daty
zakupu bez podania przyczyny. (koszty transportu pokrywa kupujacy)"
...a szczególnie końcówka, kwalifikuje się do dyskusji na .prawo :

  Z ustawy "konsumenckiej" wynika zwrot wszystkiego co sobie strony
świadczyły, co AFAIK jest jednoznacznie interpretowane tak, że
za dostawę "konsumencką" odpowiada sprzedawca i to on ma zapłacić.
  Nie wnikam w logikę prawa, piszę o treści.
  O ile wiem rzecznicy konsumentów wnoszą z tego *również* prawo konsumenta
do żądania zwrotu opłaty za przesyłkę zwrotną (co IMVHO jest przesadą,
jeśli nie ma mowy o reklamacji! - ale to nie ja stanowię prawo w .pl).

  Wysyłka za 150zł jest w takim układzie obosieczna, bo koszt przesyłki ze
strony klienta 150 zł trzeba *również* uznać za uzasadniony.
  IMVHO sprzedawca w razie trafienia kosą na kamień ma przechlapane, bo nie
tylko nie zarobi 120 zł "za wypożyczenie" :) ale sam może dopłacić stówę
klientowi, który znajdzie sobie firmę która przyjdzie, zapakuje :,
zabierze i zawiezie za tę cenę...

pzdr, Gotfryd


Użytkownik "Filip Ozimek"

Nie jest tak różowo, jak piszesz. Generalnie chodzi o to, że sprzęt ma być
zgodny z umową w momencie zakupu. Jeśli niezgodność z umową wystąpi do
6mcy od daty zakupu to przyjmuje się, że występowała ona w momencie
zakupu. Jeśli później, należy udowodnić że występowała w momencie zakupu.


nienienie, sprzęt ma być zgodny z umową 2 lata po zakupie, nie w momencie
zakupu czy pół roku później.
Dz.U.02.141.1176 2004-05-01 zm. Dz.U.04.96.959 art.76 USTAWA z dnia 27 lipca
2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie
Kodeksu cywilnego.1) (Dz. U. z dnia 5 września 2002 r.)

To o czym piszesz, to domniemanie od kiedy towar jest niezgodny z umową:
Art. 4. 1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny
w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia
niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa
się, że istniała ona w chwili wydania.

ja piszę natomiast o:
Art. 10. 1. Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z
umową jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od
wydania tego towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany
towaru. Jeżeli przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten
termin skrócić, jednakże nie poniżej jednego roku.

P.



Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 25 czerwca 2002 r. w sprawie
szczegółowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedaży między
przedsiębiorcami a konsumentami.
Dz.U. 2002 nr 96 poz. 851


To rozporzadzenie jest uchylone. Teraz obowiazuje ustawa
o sprzedazy konsumenckiej
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2002/1176.htm

Ustawa Kodeks cywilny,
rozdział XI, dział II Rękojmia za wady (art. 556-576).
i dział III Gwarancja (art. 577 - 581)


1.4.  Do sprzedaży konsumenckiej nie stosuje się przepisów art. 556-581
ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny [...]

Z ciekawostek:
Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową,
kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z
umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba
że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają
nadmiernych kosztów [...]

Art. 9. 1. Kupujący traci uprawnienia przewidziane w art. 8,
jeżeli przed upływem dwóch miesięcy od stwierdzenia
niezgodno ci towaru konsumpcyjnego z umową nie zawiadomi o
tym sprzedawcy. Do zachowania terminu wystarczy wysłanie
zawiadomienia przed jego upływem.

Wiec reklamowac dysk zaraz !

P.S. W kwestii uszkodzen sprzetu jestem glupszy niz bylem.

J.



| Pan w serwisie powiedział że ten model tak już ma :(
| i nie da się tego poprawić. Żal tylko 3000zł.

Z tego co wiem, to jeżeli "ten model tak już ma", a nie powinien mieć, a Ty


Jest maly problem - skad wiadomo ze nie powinien miec ?
"zgodny z nasza norma zakladowa" :-)

nie wiedziałeś o tym w chwili zakupu, to masz prawo do zwrotu sprzętu lub
jego wymiany. Tak przynajmniej mówi kodeks cywilny. Wada ukryta produktu -


Teraz dziala ustawa o sprzedazy konsumenckiej a nie KC.

możliwość wymiany. Ale jak jest w polskich sklepach, każdy wie...


Bedzie trudno ..

J.


Wczoraj ,przy gosciach,wybuchl mi szampan na stole .Stal sobie spokojnie i
nagle bum!dostalam odlamkami w powieke i w czolo.Przeciez to byla taka
eksplozja ze moglo nas pozabijac ,odlamki wzarly sie nawet w parapet.Czy
mam
szanse na jekies odszkodowanie od producenta?Jak sie za to zabrac?
MARzena


od producenta można dochodzić odpowiedzialności na podstawie przepisów o
odpowiedzialności za produkt niebezpieczny, bowiem ograniczeni szkody do
równowartości 500 EURO dotyczy jedynie szkód na mieniu, a nie na osobie;
jeżeli udowodnisz szkodę na osobie - a chociażby krzywda jest bezsporna, top
odszkodowanie Ci się należy.

następna kwestia, to odpowiedzialność za niezgodność towaru konsumpcyjnego z
umową - jeżeli zakupu dokonałaś w r.. (i potrafisz to udowodnić np.
paragonem), to możesz na podstawie przepisu art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 27
lipca r.. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (...) - Dz.U. z
r.., Nr 141, poz. 1176 żądać wymiany towary na nowy niewadliwy lub
nieodpłatnej naprawy butelki _ co w grę  z przyczyn oczywistych raczej nie
wchodzi. To sprzedawca będzie musiał udowodnić, że towar był z umową
zgodny - domniemanie z art. 4 ust. 1 in fine ustawy,

pzdr

marek



|  a nie lepiej poprostu zaniesc, niech naprawia?
| do sadu od razu? nie uznali gwarancji?

Chicialbym wiedziec jakie oni maja obowizaki a jakie ja mam prawa bo
niektorzy lubia wmawiac komus glupoty - znajomosci prawa nigdy nie za wiele.


No obowiązki gwarancyjne wynikają w pierwszym rzędzie z umowy
gwarancyjnej. Masz taką? Jeśli nie masz a kurtka była zakupiona w zeszłym
roku to nic się nie zmieniło, tj obowiązuje rękojmia. Jeśli w tym roku to
obowiązuje ustawa o szczegółowych warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dz.
U. 141 poz. 1176):
http://www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?name=Content&pa=s...

Marcin


No obowiązki gwarancyjne wynikają w pierwszym rzędzie z umowy
gwarancyjnej. Masz taką? Jeśli nie masz a kurtka była zakupiona w zeszłym
roku to nic się nie zmieniło, tj obowiązuje rękojmia. Jeśli w tym roku to
obowiązuje ustawa o szczegółowych warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dz.
U. 141 poz. 1176):


http://www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?name=Content&pa=s...
&pid=47

Kurtke kupilem w zeszlym roku, nie dostalem zadnej umowy gwarancyjnej  gdy
spytalem sie o gwarancje powiedzieli mi ze mam sie pojawic z rachunkiem
jakby co...


| Pilnie szukam pelnego tekstu aktualnej ustawy
| o prawach konsumenta oraz wszystkich rozporzadzen
| z nia zwiazanych.
|
| Ps. Nie chodzi mi o opracowania ustawy, tlumaczenia,itp.
| Chodzi mi o oryginalny tekst ustawy i wszystkich rozporzadzen.
|
|

Spróbuj pod tymi linkami:

http://republika.pl/kkfk/prawo.htm - Kodeks cywilny (wyciag), Rozporzadzenie
w sprawie szczególowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedazy
rzeczy ruchomych z udzialem konsumentów, Ustawa o ochronie niektórych praw
konsumentów oraz o odpowiedzialnosci za szkode wyrzadzona przez produkt
niebezpieczny

Poza tym sa jeszcze:
http://www.federacja-konsumentow.org.pl/
http://www.uokik.gov.pl



Nie powoluj sie na gwarancje, tylko na niezgodnosc towaru konsumpcyjnego z
umowa (Ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej z 2002 r.).


Chyba że nie jesteś konsumentem, czyli kupiłeś w związku z działalnością
gospodarczą lub zawodową.
Wtedy ewentualnie rękojmia.

KG


Ale jeszcze jedn rzecz mnie interesuja. Mianowicie - w opisie aukcji byla
tylko pozycja "Gwarancja 6 miesiecy". Ani slowa o warunkach gwarancji,
stickerach ani tp. Czy nie jest tak, ze skoro sprzedajacy nie podal warunkow
gwarancji, to ja moge zakladac, ze takich nie ma? Kupujac sprzet nic nie
wiedzialem, ze strace gwarancje, jezeli stickery beda zerwane. Dobrze
kombinuje?


Niestety nie.
Nawet jesli nie wpisał w gwarancji co i jak to znaczy że obowiazuje cię i jego ustawa
SPRZEDAZY KONSUMENCKIEJ.
Na temat "rękojmi" własnie odszukałem ten dokument z ustawami.
Poczytaj go sobie zamieszcze go na:
http://bbartosz.republika.pl/rekojmia.doc
tutaj masz ciekawe ustawy a na pewno pani rzecznik ci powinna pomoc jak dobrze
wytlumaczysz cala sprawe.

Do boju sprawa jest prosta monitor powinnes odzyskac bez problemu z tym że prawdopodobnie
zepsuty :(



Nawet jesli nie wpisał w gwarancji co i jak to znaczy że obowiazuje cię i jego ustawa
SPRZEDAZY KONSUMENCKIEJ.


to jeszcze zależy, kto sprzedawał, jeśli nie był to przedsiębiorca to
obowiązuje kodeks cywilny (rękojmia i gwarancja, jeśli była)

KG



Miesiac temu kupilem u nich zegarek casio tytanowy. po tym czasie odkleil
sie kawalek cyferblatu. oddalem do naprawy. wlasnie sie dowiedzialem ze

temperatury ! ! ! ! !! Oczywiscie nie zgadzam sie z tym jest to proba
wymigania sie od naprawy (kosz-180 PLN)
Co radzicie w tej sytuacji? facet z serwisu poradzil pismo do "centrali".
Moze ktos podpowie czym ich postraszyc, moze maja ISO-900x? Napewno tego tak
nie zostawie, nie dam sie tak latwo oszukac...


Zastosować ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej DzU 2002
nr 141 poz 1176.
Zgodnie z art 8 uwzględniając  art 4 par 1 w/w ustawy zażądać wymiany na
nowy.  



| Miesiac temu kupilem u nich zegarek casio tytanowy. po tym czasie odkleil
| sie kawalek cyferblatu. oddalem do naprawy. wlasnie sie dowiedzialem ze

| temperatury ! ! ! ! !! Oczywiscie nie zgadzam sie z tym jest to proba
| wymigania sie od naprawy (kosz-180 PLN)
| Co radzicie w tej sytuacji? facet z serwisu poradzil pismo do "centrali".
| Moze ktos podpowie czym ich postraszyc, moze maja ISO-900x? Napewno tego tak
| nie zostawie, nie dam sie tak latwo oszukac...

Zastosować ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej DzU 2002
nr 141 poz 1176.
Zgodnie z art 8 uwzględniając  art 4 par 1 w/w ustawy zażądać wymiany na
nowy.  


Racja - składaj raz jeszcze pismo potwierdz sobie jego przyjęcie na ksero i
czekaj w domu na odpowiedź w przedmiocie sprawy.

--
United Devices Cancer Research Project
www.grid.org
lobo_(małpa)autograf.pl


Czy składając reklamację posługiwałeś się dokumentem reklamacyjnym ?

Czy ekspertyza na podstawie, której odmówiono jej uwzględnienia jest gdzieś
uwieczniona ?



| częstokroć jest korzystniesza. Ale jak już skorzystałeś wobec tej
| konkretnej usterki (chyba sie tu nic nie zmieniło)

się zmieniło :-),
zgodnie z trescią przepisu art. 13 ust. 4 ustawy o sprzedaży konsumenckiej
gwarancja na sprzedany towar konsumpcyjny nie wyłącza, nie ogranicza ani nie
zawiesza uprawnień kupującego wynikających z niezgodności towaru z umową.


Ala podobna klauzula była ZCP i dawniej w KC. Skąd więc nagle taka zmiana
frontu? :) Kiedyś przy okazji podobnego tematu byłeś uprzejmy podesłać
komentarz prof. Łętowskiej mówiący o dopuszczalności przerwania
trybu/ciągu reklamacji z tyt. gwarancji i przejścia na rękojmie, ale tylko
gdy występowała znaczna uciążliwość dla osoby reklamującej.

Ten przepis tak skomentowała M. Pecyna (Komentarz do usk, LEX/el.  2003)


Dzięki :) To dobra wiadomość :)



| Art. 770. Komisant nie ponosi odpowiedzialności za ukryte wady fizyczne
| rzeczy, jak również za jej wady prawne, jeżeli przed zawarciem umowy podał

| dotyczy wad rzeczy, o których komisant wiedział lub z łatwością mógł się
| dowiedzieć.

Ale nie można (chyba) mówić tu o sprzedaży komisowej. FIAT sprzedał
komuś nowe auto biorąc w rozliczeniu stare. Stał się jego właścicielem.
Potem opchnął dalej i tu jest problem, ale nie wygląda to na umowę komisu.


No to wątko-inicjator musi dopowiedzieć, dlaczego Fiat nazywa tego
człowieka komisantem. Tym się zasugerowałem. Tak czy inaczej nie może
zwalić odpowiedzialności na poprzedniego właściciela skoro nie było
wyłączenia odpowiedzialności, a jeśli traktujemy to jako sprzedaż
konsumencką, z mocy ustawy.


Czyli jako osoba prywatna sprzedam obraz na
| allegro to czy komus on sie spodoba czy nei nie mam obowiazku oddac mu
| pieniedzy lub go wymienic?? Ale gdy to zorbie jako firma juz mam ow
| obowiazek?

Tak, jeśli sprzedajesz jako osoba prywatna możesz też wyłączyć rękojmię
przy sprzedaży.


troche mi sie zamieszalo ;-))
czy dobrze rozumuje:
jesli w przypadku np allegro - w ofercie nie wylaczono zadnych praw, to
transakcja  podlega pod ustawe z marca 2000 (o ochronie praw konsumenta...)
i w mysl ww ustawy prywatna osoba sprzedajaca towar przez internet jest
tozsamy z "przedsiebiorca" wymienionym w tej ustawie, a wiec ma np prawo do
zwrotu bez podania przyczyn jak w tresci ustawy ?
prosze o interpretacje



jesli w przypadku np allegro - w ofercie nie wylaczono zadnych praw, to
transakcja  podlega pod ustawe z marca 2000 (o ochronie praw konsumenta...)
i w mysl ww ustawy prywatna osoba sprzedajaca towar przez internet jest
tozsamy z "przedsiebiorca" wymienionym w tej ustawie, a wiec ma np prawo do
zwrotu bez podania przyczyn jak w tresci ustawy ?
prosze o interpretacje


Nie, taką umowę reguluje tylko kc (i będzie tak też po 1 stycznia), nie
powinno się stosować ustaw, które mówią o sprzedaży konsumenckiej. A że
kc przewiduje możliwość wyłączenia rękojmi to można to zrobić.

KG



 (chyba świadomie):

wzialem tekst ujednolicony ;)


ale to nie ta ustawa :)

USTAWA
z dnia 27 lipca 2002 r.
o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
oraz o zmianie Kodeksu cywilnego.

Art. 1. 1. Ustawę stosuje się do dokonywanej w zakresie
działalności przedsiębiorstwa sprzedaży rzeczy
ruchomej osobie fizycznej, która nabywa tę rzecz w celu
niezwiazanym z działalnoącią zawodową lub gospodarczą
(towar konsumpcyjny).

Pozdrawiam
        Marcin


Taaa... Ale spóbuj coś sprzedać nie dając gwarancji (ze sprzętu
komputerowego). Wygodniej jest dołączyć świtek z napisem gwarancja,


Bo właśnie tylko na podstawie takiego "świstka" zwanym dokumentem
gwarancyjnym nabywa się uprawnienia z gwarancji.

niż tłumaczyć nabywcom, że faktura jest gwarancją, bo i tak nie
uwierzą w połowie...


Faktura właśnie nie daje uprawnień z tytułu gawrancji - jest dokumentem
potwierdzającym sprzedaż i na tej podstawie można dochodzić roszczeń z
tytułu rękojmi.

Dlaczego? Można? Można! Gwarancja wnosi inne prawa niż rękojmia, moja
sprawa. A klient niech wybiera...


Chodzi o to, że z reguły w kartach gwarancyjnych uprawnienia konsumenta
określane węziej niż przysługujące im z mocy ustawy prawo rękojmi, tyle
tylko że często o rękojmi nie wiedzą, lub utożsamiają ją z gwarancją (jak

karcie - sprzedawcy/producenci o tym wiedzą i dlatego udzielają gwarancji
słabszych od ustawowej rękojmi, które właściwie do niczego nie są potzrbne.

Marcin.



Komisant nie ponosi odpowiedzialnosci za wady prawne rzeczy jezeli PRZED
zawarciem umowy poinformowal o tym kupujacego. Ale gdy wiedzial lub z
latwoscia mogl sie dowiedziec o tej wadzie to ponosi odpowiedzialnosc


Jeszcze mamy ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej...

KG


Witam !!!

| Czy monitor został nabyty w ramach działalności gospodarczej, czy poza
nią
byl zakupiony w sklepie,  ja jestem osobom fizyczna
| Kiedy był kupiony
byl kupiony 9.10.2003
| Jakie uprawnienia wynikają z karty gwarancyjnej
nic konkretnego nie wynika, jedynie ze monitor ma 36 m-cy, serwisowanie
zostanie wykonane najwyzej w 21 dni


Idz do sprzedawcy. Powiedz ze towar jest niezgodny z umowa (najlepiej gdyby
potwierdzili ci na pismie ze zawiadomiles ich o tym) bo nie dziala i na
podstawie ustawy o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej zadasz
zeby wymienili ci na nowy albo zreperowali.Jedno z dwojga. Wybor nalezy do
ciebie. Jak beda pytali o gwarancje to powiedz ze dochodzisz swoich roszczen
z ustawy nie z gwarancji. .


Witam !

Powiedz ze towar jest niezgodny z umowa (najlepiej gdyby potwierdzili ci na
pismie ze zawiadomiles ich o tym) bo nie dziala


w tym sek ze monitor dziala, tylko ze obraz jest rozmazany :(
i na podstawie ustawy o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej<
zadasz zeby wymienili ci na nowy albo zreperowali.Jedno z dwojga.<


a nie moge zadac zwrotu pieniedzy ??

pozdro
BaRMaN



tak po 3 naprawach, ale jesli oni sie nie wywiazali z gwarancji (nie
naprawili sprzetu i odeslali zepsuty, wiec zlamali warunki) to  Art 8 ust 4:


Musisz odróżnić gwarancję od odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność
z umową, o której mówi ta ustawa. To dwie odrębne rzeczy. Jeśli chcesz z
niej korzystać, to musisz reklamować u sprzedawcy. Od początku.

Od 1 stycznia 2003 roku w sprzedaży konsumenckiej jedyny przepis, który
mówi o gwarancji, to art.13 tej ustawy. Tyle że ani słowa tam o
uprawnieniach kupującego i obowiązkach gwaranta.

KG


Musisz odróżnić gwarancję od odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność
z umową.



Od 1 stycznia 2003 roku w sprzedaży konsumenckiej jedyny przepis, który
mówi o gwarancji, to art.13 tej ustawy. Tyle że ani słowa tam o
uprawnieniach kupującego i obowiązkach gwaranta.


No wlasnie, w gwarancji tez nic nie niapisali, ale w sprawach
nieuregulowanych, czy nie stosuje sie warunkow rekojmi?



Witam,

oddałem nagrywarke DVD do naprawy gwarancyjnej i została wymieniona na
nową (ten sam model, ale nowa sztuka). W momencie oddania do naprawy
zostały jeszcze 2 miesiące gwarancji. Czy powinienem dostać nową gwarancje
(od nowa 12 miesięcy) czy tylko kontynuacje tego co zostało (12 miesięcy).
Wiem, że jak wymieniają na inny model, to gwarancja jest nowa, ale nie
wiem jak to w przypadku wymiany na ten sam model.

Pozdrawiam,

Maxiu


Art 10.1 USTAWY O SZCZEGÓLNYCH WARUNKACH SPRZEDAŻY KONSUMENCKIEJ oraz o
zmianie kodeksu cywilnego z dnia 7 lipca 2002

"Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jedynie w
przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru
kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru. Jeżeli
przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten termin skrócić,
jednakże nie poniżej jednego roku"



Art 10.1 USTAWY O SZCZEGÓLNYCH WARUNKACH SPRZEDAŻY KONSUMENCKIEJ oraz o
zmianie kodeksu cywilnego z dnia 7 lipca 2002

"Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jedynie w
przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego towaru
kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru. Jeżeli
przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten termin skrócić,
jednakże nie poniżej jednego roku"


i?

KG


Napewno w ustawie o kredycie konsumenckim z 20 lipca 2001 znajdziesz
informacje na ten temat a mysle ze to uprawnienie obowiazywac bedzie
rowniez
przy zakupie za gotowke.(na 100% pewny nie jestem)


Niestety , nie będzie, albowiem, zgodnie z przepisem

Art. 1. Ustawa reguluje zasady i tryb zawierania umów o kredyt konsumencki,
zasady ochrony konsumenta, który zawarł umowę o kredyt konsumencki, oraz
obowiązki przedsiębiorcy, który udzielił kredytu konsumenckiego.

dlatego nie ma ona zastosowania do sprzedaży za gotówkę,

pzdr

marek



mniej wiecej taka jak w art 4 par 3 ustawy o szczególnych warunkach
sprzedaży konsumenckiej oraz o zmienie kodeksu cywilnego.


Ten atykuł mówi o odpowiedzilności sprzedawcy, jeśli towar jest niezgodny
z umową. Dalsze pragrafy tylko precyzują co uważa się za zgodne z umową,
a co nie.

Tristan nie pyta się, w jakiej sytuacji będzie miał roszczenie wobec
sprzedawcy, tylko czy na podstawie kartki może zatankować za darmo.



art. 8 ust. 4 USTAWY z dnia 27 lipca 2002 r.
o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie
Kodeksu cywilnego:
Jeżeli kupujący, z przyczyn określonych w ust. 1, nie może żądać
naprawy ani wymiany


no ale przeciez pisze, ze wymiana jest w MM. jesli np kupisz ostatni
egzemplarz jakiegos towaru to kasa zostanie Ci zwrocona zgodnie z ustawa.

Skutkiem odstapienia od umowy jest zwrot wzajemnych świadczeń - zwrot


wydaje mi sie ze poprsotu wyzej  sie nie zrozumielismy ;)
Od umowy nie mozna odstapic jesli sprzedawca zdola doprowadzic towar do
zgodnosci z umowa, w MM w ciagu 7 czy tam 5 dni mozna towar bez problemu
wymienic na sklepie odrazu, czasem i bez podania konkretnej przyczyny np.
kupuje dzisiaj telefon, a jutro wymienie go na inny bo mi sie kolor nie
podoba).
Wyjatkiem jest towar ktory ma kontakt osobisty lub kontakt z zywnoscia -
takiego wymieniac sobie nie mozna, jednak jesli jest niesprawny, czyli
niezgodny z umowa to mozna go doprowadzic do zgodnosci i to tez zostanie
uczynione.
Ustawa nie gwarantuje odrazu zwrotu kasy.

pzdr

marek radwański


--
fi5h



No właśnie!!!
Ja nic o tym nie wiedziałem, a prawnikiem nie jestem.
O co dokładnie chodzi? może jakiś link, albo chociaż dz.u. ?


ustawa z 27 lipca 2002 o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej,
Dz.U. nr 141 poz.1176

KG



Chodzi o to, że wszystko wygląda tak jakbyście reklamowali z tytułu
gwarancji, a wtedy poniekąd jesteście na łasce producenta i warunków jakie
ustalił w umowie gwarancyjnej. Możecie jednakże składać reklamację u
sprzedawcy z tyt. tzw. niezgodności z umową i wtedy odpadają całe te cyrki
o których piszesz. Składacie pismo reklamacyjne a oni mają 14 dni aby na
nie odpowiedzieć i nie ma mowy o żadnym szantażu kosztami rzeczoznawcy.


Jeśli okna były również wstawiane przez producenta/sprzedawcę, to moim
zdaniem stosujemy przepisy o rękojmi przy umowie o dzieło, a nie ustawę
o sprzedaży konsumenckiej (nie jest to "zamówienie dzieła, będącego
rzeczą ruchomą"). A więc reklamacja, w której wyznacza się termin na
usunięcie wad + zagrożenie, że w razie upływu terminu nie przyjmie się
naprawy (art.637 kodeksu cywilnego).

KG



Jeśli okna były również wstawiane przez producenta/sprzedawcę, to moim
zdaniem stosujemy przepisy o rękojmi przy umowie o dzieło, a nie ustawę
o sprzedaży konsumenckiej (nie jest to "zamówienie dzieła, będącego
rzeczą ruchomą"). A więc reklamacja, w której wyznacza się termin na
usunięcie wad + zagrożenie, że w razie upływu terminu nie przyjmie się
naprawy (art.637 kodeksu cywilnego).


Hmmm, a jak to właściwie rozgraniczyć? Rozumiem, że patrzysz na to w ten sposób, że
właściwie to zamawiasz usługę ptt okno (tak jak zamawiasz oprawę książki u introligatora,
czy ramę na obraz), ale podobną analogię możnaby chyba zastosować do wielu rzeczy z
popularnymi komputerami "składakami" na czele? Uszycie u krawca podchodzi pod dzieło na
zdrowy rozum, ale też Ustawa o szczegółowych warunkach... operuje pojęciem "indywidualnego
uzgadniania właściwości towaru konsumpcyjnego" co de facto sprowadza się najczęściej do
usługi (jeśli stosować kryterium producent=sprzedawca-usługa).


Ustawa z 27 lipca 2002 o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. Nr 141,
poz. 1176)


Art. 1.
1. Ustawę stosuje się do dokonywanej w zakresie działalności
przedsiębiorstwa sprzedaży rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która nabywa
tę rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą
(towar konsumpcyjny).

...rzeczy RUCHOMEJ...

Ponadto jakoś nie wydaje mi się aby umowa dzierżawy była sprzedażą
konsumencką :)


Cze

Art. 1.
1. Ustawę stosuje się do dokonywanej w zakresie działalności
przedsiębiorstwa sprzedaży rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która nabywa
tę rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą
(towar konsumpcyjny).

...rzeczy RUCHOMEJ...

Ponadto jakoś nie wydaje mi się aby umowa dzierżawy była sprzedażą
konsumencką :)



uslug. Bo chyba jest to usluga.


USTAWA O SPRZEDAŻY KONSUMENCKIEJ I ZMIANIE KC

(piszę o odpowiedzialności sprzedawcy za niezgodność towaru z umową - czyli
zapewnieniem  że będzie świeciła tyle a tyle - a nie o gwarancji)

Art. 10. 1. Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową
jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od wydania tego
towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany towaru.

Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może
żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę
albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają
nadmiernych kosztów.

gwarancja na sprzedany towar konsumpcyjny nie wyłącza, nie ogranicza ani nie
zawiesza uprawnień kupującego wynikających z niezgodności towaru z umową.



Tez nie bardzo rozumiem. Zwlaszcza ze gwarancja juz mi sie skonczyla.
"Reklamacja z tytułu niezgodności towaru z umową"? Na czym ma to polegac?


Oprócz gwarancji, która jest dobrowolna i której treść i czas kształtuje
dowolnie gwarant, za jakość towaru (czyli zgodność z umową) odpowiada
też (a może przede wszystkim) sprzedawca. Teoretycznie przez 2 lata -
ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
poczytaj też na www.federacja-konsumentow.org.pl itp.

KG



Znajoma qpila buty "adidasy" i pekly gdzies na szwach ..czy jeszcze w innych
miejscach .. reklamacje przyjeto ale odrzucono forme wymiany na nowy towar a
zgodnie z dziennikiem ustaw nr 141 towar zostanie naprawiony.. czy moge
prosic o wsparcie techniczne.. co zawiera ten dziennik bo ja jak zajrzalem
to nie znalazlem slowa o reklamacji.. jak to zalatwic aby byla wymiana
towaru?


Dz.U z 2002r. Nr 141, poz. 1176
Ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego, obowiązująca od początku
tego roku.
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2002/1176.htm

Zgodnie z nią w tzw. sprzedaży konsumenckiej nie stosuje się już art. 556-581
KC (rękojmia i gwarancja), dawny 'konsument' jest teraz po prostu osobą
fizyczną nabywającą towar konsumpcyjny czyli 'rzecz ruchomą /.../ nabywaną
w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub gospodarczą'.

Moim zdaniem ta ustawa jest niekorzystna dla nabywcy.
Nie ma w niej określonego ani ustawowego sposobu reklamacji, ani terminu
jej załatwienia (jest tylko teremin udzielenia odpowiedzi). Załatwienie
reklamacji wynika teraz z cywilnego porozumienia stron, a ewentualne
finalizowanie niezałatwionej np. wymiany butów w sądzie nie jest dobrym
rozwiązaniem :/

Linki:
http://www.plock.um.pl/sygnaly.php?news=290
http://wiih.szczecin.uw.gov.pl/wiih1/konsum.html

Kasia :)



| Zgodnie z nią w tzw. sprzedaży konsumenckiej nie stosuje się już art.
556-581
| KC (rękojmia i gwarancja)

Znaczy, że na przykład, jeżeli kupuję komputer, to nie mogę skorzystać z
praw z tytułu rękojmi? Tylko muszę się podporządkować sprzedawcy, i jak on
mi naprawi, to ja muszę się zgodzić ?


Rękojmia dla zakupów konsumenckich nie żyje. Żyje "niezgodność z ustawą".
Sprzedawcy nie musisz się podporządkowywać ale jeśli napotkasz na kwestie
sporne to czekać Cię może sądowa przeprawa.



Kupilem w sklepie aparat cyfrowy bylo to wczoraj. W sklepie telefon dzialal
bez zarzutu ale po powroce do domu po zrobieniu kilku zdjec aparat nagle sie
wylaczyl i juz do tego momentu wlaczyc sie nie chce. Pytanie brzmi :  Jak
zalatwic ta sprawe od strony prawnej ? czy moge dostac nowy aparat, czy nie
? co mam zrobic na co sie powolac i co poiedziec jutro w sklepie ? Pomozcie
prosze


Jeśli kupiłeś jak osoba fizyczna, bez związku z działalnością
gospodarczą - składasz reklamację z wyraźnym zaznaczeniem, że żądasz
wymiany, czekasz do 14 dni na odpowiedź,

art.8 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, DzU z
2002 r, nr 141, poz.1176
Wyjaśnienia choćby: www.federacja-konsumentow.org.pl

ale najpierw proponuję przeczytać instrukcję obsługi, może rozwiązanie
się znajdzie :)

KG


| W tym wypadku nie rekojmi tylko (od 1 styczna br) niezgodnosci towaru z
| umowa :-)
niezgodnosc z umowa dla sprzedazy konsumenckiej,



jezeli kupisz meble w
zwiazku z wykonywana praca zawodowa (nawet jako osoba fizyczna - np.
notebooka do pracy w firmie, gdzie jest sie zatrudnionym na umowe o
prace),
to nadal mowimy o rekojmi - a nie o niezgodnosci z umowa, gdyz taka
sprzedaz
nie ma charakteru konsumenckiego.


Nie. Nie stosuje tej ustawy sie gdy os fizyczna nabywa rzecz w celu
zwiazanym z DZIALALNOSCIA zawodowa lub gospodarcza (a nie w zwiazku z
wykonywana praca zawodowa). To jest dosc duza roznica.

Pozdrawiam



 Co o co chodzi...? Chodzi o 5 zasadniczych terminow z ustawy o
sprzedazy konsumenckiej, 6 miech na domniemanie, 2 chyba zawite i 2
przedawnienia.


"BTW czy mi sie wydaje czy to jakis przekret. Po stwierdzeniu wady w 2
miesiace nalezy zawiadomic sprzedawce o niezgodnosci towaru z umowa.
Przypadkiem jakos te terminy dziwnie pasuja (14+45)."

dalej nie rozumiem

KG


mam pytanie dot dwarancji
moze mi wytumacyc od A do Z jak to jest z tym gwarancjami sprzetu
komputerowego chodzi mi dokladnie o to czy przy swierdzeniu uszkodenia i
wydaniu nowego sprzetu (uszkodzenie nienaprawialne) sprzedawca ma
obowiazek
dac nowa gwarancje??? i jeszcze jaki sprzt ma dac sprzedawca (taki sam
badz
lepszy zgadza sie??)

niekoniecznie trzeba mi tu wszystko pisac mozna podac linka ja sobie
poczytam ;]

lub podac archiwum grupy


1) Gwarancja jest umowa, w której gwarant zobowiazuje sie do usuniecia wady
(lub wymiany rzeczy na nowa w okreslonych przypadkach).
2) W przypadku wymiany rzeczy na rzecz wolna od wad (CZASAMI NOWA) Gwarant
(sprzedawca, producent) jest zobowiazany udzielic gwarancji NA NOWO z
terminem poczatkowym wydania nowej rzeczy.
3) Próby obejscia przepisu art. 581 KC sa nie wazne z mocy prawo - Podstawa
jest art 58 KC (tak wiec nowy dysk nowa garancja)
4) nie maja znaczenia zadne podzialy terminów na przed/po 1 stycznia 2003 r.
Mozna jedynie powolac sie na ustawe " szczególnych warunkach sprzedazy
konsumenckiej" jednakze ona nie WYKLUCZA KC. Podstawa jest nadal Kodeks
Cywilny.
5) Wymiana na rzecz wolna od wad nie oznacza automatycznie wymiany na nowa.



2) W przypadku wymiany rzeczy na rzecz wolna od wad (CZASAMI NOWA) Gwarant
(sprzedawca, producent) jest zobowiazany udzielic gwarancji NA NOWO z
terminem poczatkowym wydania nowej rzeczy.
3) Próby obejscia przepisu art. 581 KC sa nie wazne z mocy prawo - Podstawa
jest art 58 KC (tak wiec nowy dysk nowa garancja)
4) nie maja znaczenia zadne podzialy terminów na przed/po 1 stycznia 2003 r.
Mozna jedynie powolac sie na ustawe " szczególnych warunkach sprzedazy
konsumenckiej" jednakze ona nie WYKLUCZA KC. Podstawa jest nadal Kodeks
Cywilny.


a art.1 ust.4 tej ustawy przeczytałeś?

KG


Witajcie !

Chodzi mi o tzw. "nowa rekojmia" czyli jak to sie obecnie fachowo nazywa
"Odpowiedzialnosc sprzedawcy za niezgodnosc z umowa".

I tak: USTAWA z dnia 27 lipca 2002 r.
o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu
cywilnego. (Dz. U. Nr 141, poz. 1176) Rozdział 1

Art. 10. 1. Sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru konsumpcyjnego z
umową jedynie w przypadku jej stwierdzenia przed upływem dwóch lat od
wydania tego towaru kupującemu; termin ten biegnie na nowo w razie wymiany
towaru. Jeżeli przedmiotem sprzedaży jest rzecz używana, strony mogą ten
termin skrócić, jednakże nie poniżej jednego roku.

Czyli wychodzi na to, ze mamy lepiej, bo rekojmia przyslugiwala tylko
przez rok. Ale czy na pewno ? Zniknal z ustawy zapis o tym, ze sprzedawca
musi reklamacje zalatwic w ciagu 14 dni. Ma natomiast obowiazek
ustosunkowac sie do reklamacji (czyli co? zgadza sie z nia lub nie?).
Zakladajac, ze uwzgledni nasza reklamacje to na upartego moze tej naprawy,
wymiany, zwrotu gotowki dokonywac nawet przez pol roku ? Tak to
zrozumialem. I tak jest ?



dodatkowo powiedzial ze jezeli w gwarancji nie ma wzmianki o wymianie
sprzetu na nowy to oni beda to naprawiac w kolko a nowy sprzet mi nie
przysluguje!
 pytam wiec jak to? czy nie mam zadnych praw ??


gwarancja - takie jak ona przewiduje, ale:
możesz złozyć reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową i od razu
żadać wymiany - ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej

moze jakis link jezeli chodzi o prawo polskie w tej sprawie


www.federacja-konsumentow.org.pl

KG


A nie jest tak, że niezgodność z umową dotyczy jedynie umów zawartych po
wejściu w życie ustawy o sprzedaży konsumenckiej? Jeśli kolega naprawia
towar przez 5 lat, to znaczy, że umowę kupna-sprzedaży zawarł wcześniej.


Nie pamiętam dokładnie, ale rękojmia obejmowała chyba ustawowo okres 1 roku.
Dlatego jeśli gwarant podejmował sie odpowiedzialności przez np. 2 lata to
prawie każdy  decydował się na roszczenia z tytułu gwarancji, pomimo że
rękojmia często była korzystniejsza dla nabywcy.
Podczas zgłaszania roszczenia nabywca deklarował czy korzysta z gwarancji
czy z rękojmi.
Tak czy inaczej - IMO po ptokach.


W odpowiedzi na pismo z dnia śro 9. czerwca 2004 07:32 opublikowane na
pl.soc.prawo podpisane kam:

|  żona kupiła sobie buty. Tydzień później się rozlazły. Poszła z
|  reklamacją i
| kazali przyjść za 21 dni. Wolno tak?

art.8 ust.3 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
Chyba że chodzi o termin załatwienia reklamacji, wtedy "odpowiedni" może
wynosić 21.


czyli powiedzmy jest mi potrzebny do pracy laptop. Kupuję go za ciężkie
oszczędności, wychodzę ze sklepu, a on nie działa. 21 dni i mam w plecy
konferencję czy też pokaz, ogromne straty itp.? Bo kupiłem szmelc i
sprzedawca może miesiąc go reklamować?



O! A to dlaczego?


Konsumentem jest osoba która dokonuje czynności prawnej w celu
niezwiązanym z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Ustawa o
szczególnych (...) co prawda pojęciem konsumenta wprost się nie
posługuje, ale analogicznie określa zakres swojego stosowania.
"Ustawę stosuje się do dokonywanej w zakresie działalności
przedsiębiorstwa sprzedaży rzeczy ruchomej osobie fizycznej, która
nabywa tę rzecz w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub
gospodarczą (towar konsumpcyjny)."

Z Twojego opisu wynikałoby, że laptop potrzebny jest w jakiejś
działalności. Choć rzeczywiście w wielu przypadkach granica jest dość
płynna.

No tu naraża. Żona nie ma w czym chodzić do pracy. Boso ma chodzić?


Niedogodności mają być znaczne... A więc coś więcej niż po prostu
niedogodności. Jeśli są to jedyne buty to może...

Ale warto znać swoje prawa.


Niewątpliwie.

KG



czas na dyskusje ze sprzedawca. W skrocie wygladalo to tak, ze powiedzial mi
on, ze na obudowe gwarancja. Spytalem wiec gdzie jest karta z warunkami
gwarancji, pieczatka, podpisami itd, na co odpowiedzial ze faktura jest
dokumentem uprawniajacym do reklamowania z tytulu gwarancji. Spytalem skad
mam wiedziec np. jaki jest okres gwarancji. Powiedzial troche zmieszany, ze
przeciez wiadomo, ze 12 miesiecy, ale dla swietego spokoju dopisal mi to na


Jeśli kupowałeś w tym roku to reguluje to Ustawa o szczegółowych warunkach
sprzedaży konsumenckiej z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz. U. 141 poz. 1176), a
mówi ona w Art. 13. tak:

1. [..] Nie uważa się za gwarancję oświadczenia, które nie kształtuje
obowiązków gwaranta.

I jeszcze jedno pytanie, tu przyznam sie szczerze chodzi o zaklad. Znajomy,
ktory jest sprzedawca w sklepie twierdzi (twierdzil, zaklad jest jeszcze z
poprzedniego roku), ze podpisujac przy kupnie karte gwarancyjna klient
decyduje sie na ew. reklamacje z tytulu gwarancji, innymi slowy tym samym
zrzeka sie z prawa do rekojmi, obowiazuje go tylko gwarancja. Moim zdaniem


Bzdura, vide Art. 11. tej samej ustawy.



W odpowiedzi na pismo z dnia czw 19. lutego 2004 14:59 opublikowane na
pl.soc.prawo podpisane Adam Dziadosz:
| No OK. Ale zaraz wyjeżdża z prawami konsumenta do reklamowania wadliwego
| towaru. Niestety ja tej wady nie mogę zweryfikować. Nie mam PC-ta i
| odtwarzacza DVD do takich testów...
Wymień mu na inną.  :)
Albo przyjmij do reklamacji, dwa tygodnie :) Sprawdzisz, odpowiesz...


Dokładnie tak. Przyjmij zgłoszenie reklamacyjne i masz 2 bite tygodnie na
odpowiedz. Jesli płyta jest faktycznie uszkodzona to klient w pierwszym
podejściu może żądać jedynie wymiany (lub naprawy, co tu oznacza wymianę
płyty na sprawną). Zwrotu pieniędzy (odstąpienia od umowy), może on żądać
jedynie wtedy gdy wymiana lub naprawa okaże się z jakiegoś powodu
nieskuteczna.

Podstawa: Ustawa o szczegółowych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o
zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz. U. 141 poz. 1176),
Art. 8. u.1 i 4.


Dz.U.02.141.1176

USTAWA

z dnia 27 lipca 2002 r.

o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu
cywilnego.

(Dz. U. z dnia 5 września 2002 r.)


Naprawdę nie można dac linku do ustawy?

chester


Dzięki za rady!

Sklep miło mnie zaskoczył i bez problemów zwrócił pieniążki 8-)

Jednak muszę stwierdzić że "ustawa o szczególnych warunkach
sprzedaży konsumenckiej" prawie uniemożliwia w/w procedurę
i wszystko zależy od dobrej woli sprzedawcy...

Pozrawiam Kuba W.



Jednak muszę stwierdzić że "ustawa o szczególnych warunkach
sprzedaży konsumenckiej" prawie uniemożliwia w/w procedurę
i wszystko zależy od dobrej woli sprzedawcy...


No cóż, jak się tłumaczy dyrektywę nie rozumiejąc o co w niej chodzi to
mamy taki efekt...

KG


Uprzejmie prosze o pomoc w tej sprawie i rade jak mam dalej postepowac.

Pozdrowienia
ZEB


W ciagu 2 lat od daty zakupu masz prawo do wymiany na nowy albo odstapienia
od umowy.
Warunkiem jest terminowe zawiadomienie sprzedawcy o niezgodnosci.
Warunek dotrzymales. Obnowiazkiem sprzedawcy jest wymienic na nowy albo
zwrocic
pieniadze. Malo tego on sam powinien odebrac sprzet od ciebie i na swoj
koszt.
Rozliczenia miedzy sprzedawca a dystrybutorem cie nie obchodza. Ty
zawierales umowe ze
sprzedawca i to on jest wobec ciebie odpowiedzialny.
Proponuje ponowic wezwanie pod grozba skierowania sprawy na droge sadowa.
Mozesz mu takze podac podstawe prawna:
USTAWA z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedazy
konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U. z dnia 5 wrzesnia
2002 r.)


 Ustawa o sprzedaży konsumenckiej albo kodeks cywilny -

zależy po co kupowałeś telefon.


w promocji do dzwonienia

Na twoim miejscu starałbym się nie być konsumentem ;)


nie rozumiem

Chyba że masz w miarę rozsądną gwarancję.


Co to jest rozsadna gwarancja ?
Co z rekojmia ?


 Bo kodeks cywilny (rękojmia) jest korzystniejszy. Jeśli kupiłeś telefon

do użytku prywatnego, jako konsument, to Twoje prawa reguluje ustawa o
szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (Dz.U. z 2002 roku, nr
141 poz.1176).
Na jej podstawie sprzedawca odpowida za "niezgodność towaru z umową".
Art.8 przyznaje Ci prawo do żądania wymiany lub naprawy (to Twój wybór,
powinieneś go sprecyzować, najlepiej na piśmie, sprzedawca nie może go
podjąć za Ciebie), ale... Jeśli wymiana jest "niemożliwa lub wymagałaby
nadmiernych kosztów" (nie pytaj co to jest, tego nikt nie wie ;) ) może
naprawiać. Nie ma terminów na załatwienie reklamacji, jedyny wymóg to
udzielenie odpowiedzi w terminie 14 dni - jeśli tego nie zrobi uznał
reklamację. A naprawiać może długo...  Dopiero jeśli nie będzie mógł
tego zrobić w "odpowiednim czasie" (znowu nie pytaj, to zależy od..np.
"rodzaju towaru i celu nabycia") możesz odstąpić od umowy i żądać zwrotu
pieniędzy.
Nie obowiązuje w sprzedaży konsumenckiej (czyli przedsiębiorca - osoba
fizyczna, która kupiła w celu niezwiązanym z działalnością zawodową lub
gospodarczą) co do rzeczy kupionych po 1 stycznia 2003.


kupilem jako osoba prowadzaca dzialnosc gospodarcza



Czy w Polsce można w grawancji umieścić zwort ze za zdarzenia losowe gwarant
nie odpowiada? tzn pewnie tak ale chodzi mi o to jaki zakres mają takie
zdarzenia losowe? np. jak mam kablówke i kablem antenowym pójdzie przepięcie
(np monter w centrali podlaczyl kable zamiast do anteny to do gnazdka z
pradem :)  ) do tunera i go spali to czy jest to zdarzenie losowe czy blad
dostawcy i jednoczesnie sprzedawcy tunera.


Papier wszystko przyjmie. Może być zapis że gwarancja obowiązuje w czwartki
i soboty w godziny nieparzyste pod warunkiem że użytkownik siedział na
zielonej kanapie - podst. prawna art 13 par 1 ustawy o szczególnych
warunkach sprzedaży konsumenckiej.


Papier wszystko przyjmie. Może być zapis że gwarancja obowiązuje w
czwartki
i soboty w godziny nieparzyste pod warunkiem że użytkownik siedział na
zielonej kanapie - podst. prawna art 13 par 1 ustawy o szczególnych
warunkach sprzedaży konsumenckiej.

--
United Devices Cancer Research Project
www.grid.org
lobo_(małpa)autograf.pl


dzieki tylko nie rozumiem tego art: tzn 12 par1
1. Udzielenie kupującemu gwarancji następuje bez odrębnej opłaty przez
oświadczenie gwaranta, zamieszczone w dokumencie gwarancyjnym lub reklamie,
odnoszących się do towaru konsumpcyjnego; określa ono obowiązki gwaranta i
uprawnienia kupującego w przypadku, gdy właściwość sprzedanego towaru nie
odpowiada właściwości wskazanej w tym oświadczeniu. Nie uważa się za
gwarancję oświadczenia, które nie kształtuje obowiązków gwaranta.

chodzi mi o to czy jak ja uzytkuje urządzenie prawidlowo tzn wg instrukcji
itd. a tu nagle przez kabel dostawcy kablówki idzie napiecie (czy to od
pioruna czy tez z centrali)  i je#$%^#$ to czy oni moga sie zaslaniac tym ze
jest to zdarzenie losowe? pozatym co jest rozumiane jako zdarzenie losowe bo
tego chyba ustawodawcy nie sprecyzowali. bo na dobra sprawe to wszystkie
usterki tak mozna okreslic.



Papier wszystko przyjmie. Może być zapis że gwarancja obowiązuje w czwartki
i soboty w godziny nieparzyste pod warunkiem że użytkownik siedział na
zielonej kanapie - podst. prawna art 13 par 1 ustawy o szczególnych
warunkach sprzedaży konsumenckiej.


A jak to się ma np. do art 385(1) KC?

Witam,

W ustawie o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej widnieje
nastepujacy zapis:
"Sprzedawca dokonujący sprzedaży w Rzeczypospolitej Polskiej jest obowiązany
udzielić kupującemu jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w błąd
informacji w języku polskim, wystarczających do prawidłowego i pełnego
korzystania ze sprzedanego towaru konsumpcyjnego."

Pytanie: kiedy i jak mozna sie odwolac do tego przepisu? Zakladajac taka
sytuacje: Kupuje procesor do komputera, instrukcji do niego nie dostaje.
Procesor ulega uszkodzeniu przez przegrzanie, a oznaczenie nominalnej
czestotliwosci jego pracy jest w ciagu znakow umieszczonych na nim, ktorych
ja nie znam, wiec nie wiedzialem jaka jest prawidlowa, i ustawilem zbyt
wysoka. Oczywiscie wina jest uzytkownika, ale czy mozna sie wtedy odwolac do
tego zapisu i twierdzic, ze nie mialem zadnych instrukcji jak zainstalowac
procesor? Czy tez nie majac takich instrukcji przed przystapieniem do
instalacji powinienem sie upomniec o taka instrukcje, i juz po samym fakcie
uszkodzenia nie moge zrobic nic?

I jeszcze jedno pytanie. W powyzszym fragmencie widnieje sformulowanie "jest
obowiazany", co jak rozumiem nalezy traktowac jak "musi", i jesli tego nie

powinien, ale jesli tego nie zrobi, to nie lamie przepisu?

Dziekuje i pozdrawiam.


W ustawie o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej widnieje
nastepujacy zapis:
"Sprzedawca dokonujący sprzedaży w Rzeczypospolitej Polskiej jest
obowiązany
udzielić kupującemu jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w błąd
informacji w języku polskim, wystarczających do prawidłowego i pełnego
korzystania ze sprzedanego towaru konsumpcyjnego."


Czy "udzielić informacji" jest tożsame z wydaniem
instrukcji na piśmie ?
Sprzedawca może powiedzieć, że powiedział Ci (po polsku),
jak obsługiwać urządzenie.


Sprawa dotyczy ustawy z 27/07/2002 o szczegolnych warunkach sprzedazy
konsumenckiej oraz zmianie Kodeksu cywilnego.
Prosze o interpretacje Art. 8 a w szczegolnosci punktu 1 i 4.
Co oznacza "stopien stwierdzonej niezgodnosci" ?
Kto okresla czy kupujacy jest narazony na "niedogodnosci" ?
W jaki sposob i kto moze okreslic istotnosc wady ?
W jaki sposob okreslane jest fakt niedogodnosci klienta ?
Sprzedawca ma 14 dni na ustosunkowanie sie... co w przypadku jesli
ustosunkuje sie sprzedawca na pismie, a nastepnie wysle produkt do
dystrybutora ?
Czy trzeba czekac na ustosunkowanie sie dystrybutora czy wystarczy samo
stwierdzenie o niezgodnosci towaru z umowa przez sprzedajacego ?
W jakich warunkach kupujacy moze odstapic od umowy ?
Kiedy zastosowanie ma Art. 8 punkt 4 i co oznacza ze moze zadac wymiany lub
zwrotu kosztow z punktu 1 ?


| Zgodnie z ustawą z dnia 2 marca 2000r. (Dz.U. z dn. 31 marca 2000r.)
| Rozdział 1 Art.2 Pkt. 1 ma Pan prawo jako klient odstąpić od umowy kupna w
| ciągu 10 dni ale pod jednym warunkiem i o tym mówi Pkt.3 tego samego
| Art.2(rozdział 1) "to co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie
| niezmienionym", co oznacza, że klient nie może używać produktu, który ma
| zamiar zwrócić.
| Oświadczam, że nie przyjmę przesyłki jeśli mimo mojego oświadczenia Pan ją
| wyśle do mojego sklepu.
Pytanie - co radzicie zrobic w takiej sytuacji?


Szkoda że nie zacytował całości: "To, co strony świadczyły, ulega
zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w
granicach zwykłego zarządu."

Tylko trochę mylisz uprawnienia - w ciągu 10 dni masz prawo odstąpić od
umowy i zarządać zwrotu pieniędzy, a nie wymiany. Tej też mógłbyś żądać,
ale na podstawie ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.

Zwróć się do miejskiego/powiatowego rzecznika konsumentów.

KG


moim zdaniem nie i mysle ze inni tez sie zgodza :-) jest to tzw pech no
chyba ze sprzedajacy poinformowal cie ze pasek zmienil a tego nie zrobil a
ty dowiedziesz tego przed sadem albo wlasciciel sam sie zgodzi dokonac
naprawy (komis nic do tego nie ma) ... inaczej chyba sie nie da....
zobaczymy co na to inni ....  napisz czy wlasciciel mowil cos o rozrzadzie
???


W przypadku kupna w komisie ma zastosowanie ustawa o warunkach sprzedaży
konsumenckiej. Ustawa mówi że w przypadku kupna rzeczy używanej od kogoś
kogo działalność gospodarcza na tym polega- tu komisu- powoduję że misi
udzielić rocznej gwarancji na ten samochód. Okres ten nie może być mniejszy-
jeśli nawet zastrzeże coś takiego w umowie to to jest nieważne.
Ścigaj własciciela komisu- jeśli nie to do sądu.
Nedd Ludd


| Sprawa wygląda tak:
(...)
Ergo jeśli gwarancja była krótsza niż 2 lata, masz jakieś szanse.
Pomoże Powiatowy Rzecznik Konsumentów - szukaj w starostwie.

Oj, zapomniałem dodać, iż ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej weszła w życie z dniem 1 stycznia 2003 r. Jeśli kupiłeś
aparat wcześniej, to rzeczywiście jest rękojmia (co do zasady- roczna :(

marik


Jak to przeczytalem, to nabralem ochoty na skorzystanie z niezgodnosci
towaru z umowa ale tu jestem przegrany, bo kupilem jako firma.


Nawet gdybyś kupił "nie na firmę", ale mimo to do swojej działalnosci
zarobkowej, to spod ustawy konsumenckiej wypadasz...

Telefon jest nowy i zostal jako taki zaoferowany (nieszczesne
Allegro). A faktura typu marza... No wlasnie, czy aby na pewno
obejmuje sprzedaz nowych towarow?


Powiem Ci, jak jest w komisie, który mam obok swojego biznesu. Klient idzie
do operatora, przy przedłużeniu umowy dostaje za 1zł aparat telefoniczny.
Jako że jest przywiazany do swojego starego, nowy zanosi do komisu. Komis go
sprzedaje. Jaki zatem towar sprzedał komis: nowy czy używany? :)


1.  To jest pytanie, czy stwierdzenie?
2.  Skąd wziąłeś miesięczny termin?


Pytania kończy się pytajnikiem, więc to jest stwierdzenie.
Miesięczny termin wynika bodajże z Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej.


Niech wystawi, a potem za radą Andrzeja na strony www Federacji
Konsumentów i do sprzedawcy.


Dzwoniłem do Federacji Konsumentów, tam skierowano mnie do Sądu
Konsumenckiego, wczoraj spotkałem się z prawnikiem i poradził mi

pismo w sprawie odstąpienia od umowy sprzedaży powołując się na art. 10
par. 2 ustawy z dnia 2.03.2000
(http://www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0271.htm). Wg prawnika mam
klarowną sytuację gdyż ani na fakturze, ani w naszej korespondencji,
ani w gwarancji ani też na stronie "o mnie" na allegro, ani też w
opisie aukcji nie ma nic o terminie 10 dni na zwrot towaru.
Taraz pozostaje czekać mi na odpowiedz sprzedawcy. Napiszę jak coś
więcej będzie się działo w tej sprawie.



No tak, ale on jest niejako ogólnie co do zasady roszczeń cywilnych, a
zanim weszła ustawa z 27 lipca i rękojmia konsumencka była głównie na
podstawie KC to też ZCP obowiazywało domniemanie istnienia wady w momencie
zakupu (sprzeczne jak by nie było z art.6). Nie pamiętam czy to było w
samym KC czy jakimś rozporządzeniu. To zniknęło dla sprzedarzy
pozakonsumenckiej np.?


Takie domniemanie to pomysł doktryny i części orzecznictwa. Nie zawsze
stosowane. A w sprzedaży pozakonsumenckiej chyba nigdy (bo uzasadniane
było właśnie ochroną konsumentów).

Wydaje mi się, że jednak ustawa chyba że zwierzak to w myśl prawa nie
rzecz ruchoma.


Zwierzak to w myśl prawa żadna rzecz, tylko odpowiednie stosowanie
przepisów. Choć chyba rzeczywiście tych o rzeczach ruchomych i sprzedaży
konsumenckiej.

KG



Dletego, ze nie mialem karty gwarancyjnej i mam tylko pisemna rekojme na
towar.
Zakup na osobe fizyczna


Ale jeśli zakup był w 2003 roku to rękojmia w sprzedaży konsumenckiej
już nie obowiązywała. Od 1 stycznia 2003 roku zastąpiła ją, na podstawie
ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, niezgodność
towaru z umową.
Pomyśl o zgłoszeniu się dp Federacji Konsumentów albo powiatowego
rzecznika konsumentów, bo chyba ktoś musi obejrzeć te papiery, które
dostałeś. Bez tego trudno coś wyjaśnić.

KG


Ale jeśli zakup był w 2003 roku to rękojmia w sprzedaży konsumenckiej
już nie obowiązywała. Od 1 stycznia 2003 roku zastąpiła ją, na podstawie
ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, niezgodność
towaru z umową.
Pomyśl o zgłoszeniu się dp Federacji Konsumentów albo powiatowego
rzecznika konsumentów, bo chyba ktoś musi obejrzeć te papiery, które
dostałeś. Bez tego trudno coś wyjaśnić.

KG


Oka. To moze z drugiej strony:

Od 1 stycznia 2003 r. do sprzedaży konsumenckiej nie mają zastosowania
przepisy kodeksu cywilnego dotyczące rękojmi.
Nowe przepisy zamiast rękojmi wprowadzają pojęcie "niezgodności towaru
konsumpcyjnego z umową".

Sprzedawca jest zobowiązany zapewnić w miejscu sprzedaży odpowiednie warunki
techniczno - organizacyjne umożliwiające dokonanie wyboru towaru
konsumpcyjnego, sprawdzenie jakości i kompletności oraz sprawdzenie
funkcjonowania głównych mechanizmów i podstawowych podzespołów.

Konsument może żądać obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy (zwrotu
pieniędzy), dopiero gdy nastąpiła jedna z sytuacji:
- naprawa albo wymiana naraża kupującego na znaczne niedogodności.

Zdaje sie, ze brak karty graficznej w komputerze naraza mnie na znaczne
niedogodnosci zwiazane z tym, ze nie moge pisac pracy magisterskiej :)



Najwyraźniej coś przeoczyłem albo zmęczenie senne mnie dopadło - możesz
podać podstawę prawną?


art.1 ust. 4 ustawy o szczególnych(..)
"Do sprzedaży konsumenckiej nie stosuje się przepisów art. 556-581
ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny "

przepisy o gwarancji to art.577-581 kc

KG



ale to nie jest sklep internetowy do którego sie logujesz wybierasz towary
do koszyka itd.  gdzie zastosowanie mają jak najbardzie powyższe przepisy


Po Twoich pytaniach wnioskuję że nie zadałeś sobie trudu chocby
przejrzenia wspomnianej ustawy, np. tytuł rozdziału 2 rozwiałby Twoje
wątpliwości czy wspomnaine uprawnienia przysługuja /tylko/ przy zakupie
w sklepie internetowym czy też przy umowach zawieranych na odlegość /w
ogóle/..

wg mnie nie ma znaczenia opcja "kup teraz"


Natomiast wg obowiazujacego stanu prawnego i samego Allegro.pl (zerknij
np. art. 3 regulaminu Allegro, bądź rozróżnienie form sprzedaży poprzez
"licytację" i "Kup teraz" w Pomocy Allegro/FAQ) róznica ta jest wyraźnie
widoczna..

to dalej jest licytacja - możesz ją w ten sposób jedynie szybko zakończyć.


j.w. - to /zupelnie inny/ rodzaj aukcji..

jeżeli przedmiot jest zgodny z opisem to go polub albo sam sprzedaj za
pośrednictwem serwisu z którego skorzystałeś


To już tylko wyłącznie Twoje prywatne przemyslenia, nijak majace się do
rzeczywistego stanu prawnego..

pzdrv

Darek


Pozdrawiam

BTW - oczywiście rację ma Filip że nie znamy dokładnie stanu
faktycznego, w przyjetych rozważaniach zakładałem "na wyrost" że to
"umowa konsumencka" (czyli nabywca -konsument, a sprzedawca -
przedsiębiorca).



Dokladnie o to mi chodzilo. Nie chce odstepowac od umowy
sprzedazy, natomiast zalezy mi na przyspieszeniu naprawy.
Rozumiem, ze jezeli np. jesli uszkodzeniu ulegla pralka i jest ona w
serwisie
zalozmy od roku to na podstawie art. 471 kc mozna dochodzic poniesionych
strat?


teoretycznie tak

| Bo w tym przypadku sankcją za przekroczenie
| przez sprzedawcę terminu naprawy jest prawo do odstąpienia od umowy albo
| żądania obniżenia ceny.
W oparciu o Art. 561 kc.?


art.8 ust.4 ustawy z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej (...)

KG


Użytkownik "kam"

wady prawne i fizyczne, jak przy każdej umowie sprzedaży


Nie ma różnicy pomiędzy sprzedażą "konsumencką" w rozumieniu Ustawy z 22
lipca 2002, a sprzedażą pomiędzy osobami fizycznymi, gdzie żadna ze stron
nie jest przedsiębiorcą?
EWa



Użytkownik "kam"
| wady prawne i fizyczne, jak przy każdej umowie sprzedaży
Nie ma różnicy pomiędzy sprzedażą "konsumencką" w rozumieniu Ustawy z 22
lipca 2002, a sprzedażą pomiędzy osobami fizycznymi, gdzie żadna ze stron
nie jest przedsiębiorcą?


MZ zakres jest odrobinę różny. Dla rękojmi jest zdefiniowany w art.556 i
557, które mówią o wadach fizycznych i dość konkretnych prawnych. Ww.
Ustawa stosuje szersze pojęcie niezgodności z umową (pewnie sam fakt
niezgodności jest już zresztą wadą prawną). Małą różnicę widzę jeszcze w
ograniczeniach zakresu. Ustawa mówi np. o wyłączeniu "gdy kupujący o tej
niezgodności wiedział lub, oceniając rozsądnie, powinien był wiedzieć", KC
zaś tylko "jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy."
Ciekawe jakie jest tu orzecznictwo bo akurat dla towaru używanego może to
się okazać istotne.



działania kamery. Podejrzewając wadę fabryczną , na początku bieżącego
miesiąca, zgłosiłem się do sklepu celem zareklamowania kamery i żądaniem
wymiany sprzętu na nowy, wolny od wad. Sprzedawca stwierdził jednak, że nie
mam mowy o wymianie, a jedynie prześle kamerę do autoryzowanego serwisu
celem zdiagnzowania i ewentualnej naprawy kamery.
Czy sprzedawca ma rację zajmując takie stanowisko? Jeżeli nie, to na jakiej


Przyjmuję, że reklamowałeś z tyt. niezgodności z umową. Sprzedawca nie ma
racji, bo masz pełne prawo domagać się wymiany, ale sprzedawca może takie
żądanie dość skutecznie zablokować twierdząc, że wymagałoby to od niego
poniesienia nadmiernych kosztów. Inna rzecz, że słuszność takiego
twierdzenia powinien udowodnić.

podstawie prawnej mogę dochodzić swoich roszczeń?


Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie
Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz. U. 141 poz. 1176), Art. 8.
u. 1.

Z góry dziękuję za wszelkie rady i sugestie.


Dobrze jest przejrzeć archiwum grupy przed zadaniem pytania.



O przepisach dotyczących "niezgodności towaru z umową" to ja znalazłem
wiele postów ale nie o to prosiłem. Powtórzę jeszcze raz prośbę:

nich?


-----
Miasto, dnia......

        Na podstawie  Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych war
unkach sprzedaży konsumenckiej wnoszę o zwrot ceny za zakupiony przeze mnie
towar, w postaci....... zakup udokumentowany paragonem..... (załączona
kopia, oryginał do wglądu) w terminie ustawowym z powodu niezgodności to
waru z umową.

Uzasadnienie:

W dniu ..... zakupiłem pokrowce samochodowe marki/typu ......... na
opakowaniu znajdowała się informacja że znajduje się w nim komplet
pokrowców na siedzenia do samochodu. Po rozpakowaniu w celu montażu
stwierdziłem brak......, oraz, oraz, (wymieniasz wszystkie rzeczy których
nie było) co skutkuje niemożliwością użytkowania towaru zgodnie z
przeznaczeniem; w związku z tym wnioskuję jak na wstępie.

Załączniki:
1. niekomletny zestaw pokrowców
2. kopia dowodu zakupu

Podpis.

--------------------------------------------------------
Piszesz w dwóch egzemplażach, muszą Ci potweirdzić (z datą!!!) przyjęcie na
kopii i pokwitować odbiór pokrowców z wysczególnieniem zawartości
opakowania.
Termin ustawowy oznacza max 14 dni


        Na podstawie  Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych war
unkach sprzedaży konsumenckiej wnoszę o zwrot ceny za zakupiony przeze


mnie

Super - bardzo dziękuję z pomoc już siadam do pisania

Pozdrawiam
tomy


Witam!

Posiadam samochód marki Seat a wraz z nim sporo kłopotów.
Któryś raz z kolei odwiedzam serwis z tą samą usterką.
Serwisy albo nie potrafią nic zrobić, albo też
po wizycie u nich i przejechaniu 100km ta sama usterka pojawia
się na nowo.
Dokładnie opisywałem sprawę na pl.misc.samochody:
http://makeashorterlink.com/?Y21612C6D

http://groups.google.pl/group/pl.misc.samochody/browse_thread/thread/...

W tej chwili jestem po kolejnym przeglądzie gwarancyjnym, gdzie
"naprawiono" usterkę. Oczywiście pokazał się poraz kolejny.
Serwis mówi, że to będzie bardzo trudna sprawa.
Generalnie rozkładają ręce. "Musi pan przyjść znowu, zobaczymy".
Mam tego dość.

Wszystkie naprawy do tej pory były w ramach gwarancji.

Czy mogę w tej chwili iść do salonu, w którym kupowałem samochód
i zarządać wymiany samochodu na nowy lub odstąpienia od umowy
na mocy Art 8. ustawy
"o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz
o zmianie Kodeksu cywilnego" ?

Czy komuś się taka sztuka, jak wymiana samochodu, w ogóle udała?

Stach



| Dla konsumenta od 1.01.03 rękojmia nie istnieje.

No to wyrażaj się precyzyjnie. Rękojmia jest i ma się dobrze - do dziś nie
zniknęła całkiem z życia.


Dla zawieranych umów sprzedaży konsumenckiej od 1.01.03 jej _nie ma_.

I dla konsumentów istniała jeszcze w roku 2003 - dla towarów zakupionych do
dnia 31.12.2002.


Język polski to jednak trudny język. I nie ma w nim czasu Past Perfect
Continuos in the Past.-)

| Widzisz, jakbyś porównał paragrafy 577-581, które ta ustawa unieważniła to
| jednak byś zauważył, że gwarancja została bardzo ograniczona. Ani nie
| ma obowiązku jej dawania, ani nie jest określony czas. W zasadzie bez
| analizy konkretnego tekstu gwarancji trudno w tej chwili coś powiedzieć.

Przed obecną ustawą również nie było obowiązku udzielania gwarancji.


Ależ oczywiście, że był. Ileś nowelizacji KC temu.


bo kezeli chodzi o ustawe

"z dnia 27 lipca 2002 r.
o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu
cywilnego."

"Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust.
1*, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że
uznał je za uzasadnione."

*Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać
doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo
wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają
nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość
towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a
także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny
sposób zaspokojenia.



Na jakiej podstawie radzisz żądać wymiany?


Ustawa o szczegolowych warunkach sprzedazy konsumenckiej, art. 8 ust.
1.

Niestety najprawdopodobniej został pokwitowany odbiór sprawnej
pralki więc towar "zosta wydany".


A co to ma do rzeczy? Towar jest niezgodny z umowa, wiec zadam
wymiany.

  MJ


[Rok 2004 - wrzesień. Koło 10-go. Chyba piątek. Nieco po 12-ej.]
Mamo, Tato... A Kanta robi posta wprost do pl.misc.konsumenci!

zgodnie z ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej z
dnia 27 lipca 20022 dziennik ustaw 141 pozycja 1176 artykul 8.3
reklamacja zostala uwzgledniona i rozpatrzona pozytywnie i masz
prawo domagac sie w pelni sprawnego produktu, ktory reklamowales.


Heh, chyba pies jest pogrzebany tu:
Co może szaraczek Kowalski, jeśli w dużym streszczeniu sprzedawca
powie "takiego wała - będzie, jak dowiezą!" - oprócz kosztownego i
czasochłonnego podania sprzedawcy do sądu? A zresztą... Nie miałbym
sumienia, to być może nie wina sprzedawcy, a opieszałego serwisu. I co
wtedy? Co ma zrobić konsument - tupnąć nóżką i krzyknąć "Ale ja chcę
teraz..."?



mam podobna sytuacje, reklamacja nie zostala rozpatrzona po 14 dniach,
tzn sprzedawca poinformowal mnie, ze serwis nie dostarczyl mu jeszcze
mojego towaru i on nic na to nie poradzi. bylam w federacji
konsumentow i tam powiedzieli, ze jesli po 14 dniach(czy ile masz
   zapisane w umowie) nie dostanie sie decyzji, to zgodnie z ustawa o
szczegolnych
warunkach sprzedazy konsumenckiej z dnia 27 lipca 20022 dziennik ustaw
141 pozycja 1176 artykul 8.3 reklamacja zostala uwzgledniona i
rozpatrzona pozytywnie i masz prawo domagac sie w pelni sprawnego
produktu, ktory reklamowales.
powodzenia


nie zupelnie.
Gwarancja czest oobejmuje cos takiego "... dostarczyc .. do autoryzowanego
serwisu"
Sklep nie jest autoryzowanym serwisem wiec 14 dni nie tyczy sie jego
(oczywiscie jesli jest pisana gwarancja i wiadomo kto tak naprawde jest
gwarantem)



| warunkach sprzedazy konsumenckiej z dnia 27 lipca 20022 dziennik ustaw
| 141 pozycja 1176 artykul 8.3 reklamacja zostala uwzgledniona i
| rozpatrzona pozytywnie i masz prawo domagac sie w pelni sprawnego
| produktu, ktory reklamowales.
| powodzenia

nie zupelnie.
Gwarancja czest oobejmuje cos takiego "... dostarczyc .. do autoryzowanego
serwisu"
Sklep nie jest autoryzowanym serwisem wiec 14 dni nie tyczy sie jego
(oczywiscie jesli jest pisana gwarancja i wiadomo kto tak naprawde jest
gwarantem)


Chcesz powiedzieć że jak złoże reklamację z tyt. niezgodności z umową, bo
tego dotyczy te 14 dni w poście na który odpisałeś, to to nie zadziała z
podanego przez ciebie powodu?



[Rok 2004 - wrzesień. Koło 10-go. Chyba piątek. Nieco po 12-ej.]
Mamo, Tato... A Kanta robi posta wprost do pl.misc.konsumenci!

| zgodnie z ustawa o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej z
| dnia 27 lipca 20022 dziennik ustaw 141 pozycja 1176 artykul 8.3
| reklamacja zostala uwzgledniona i rozpatrzona pozytywnie i masz
| prawo domagac sie w pelni sprawnego produktu, ktory reklamowales.

Heh, chyba pies jest pogrzebany tu:
Co może szaraczek Kowalski, jeśli w dużym streszczeniu sprzedawca
powie "takiego wała - będzie, jak dowiezą!" - oprócz kosztownego i
czasochłonnego podania sprzedawcy do sądu? A zresztą... Nie miałbym
sumienia, to być może nie wina sprzedawcy, a opieszałego serwisu. I co
wtedy? Co ma zrobić konsument - tupnąć nóżką i krzyknąć "Ale ja chcę
teraz..."?


'szaraczek Kowalski' może czasami bardzo dużo:) sprzedawca właśnie tak
powiedział i z uśmiechem politowania przyjął moje pismo do reklamacji,
która nie została do tego czasu rozpatrzona, a już po trzech dniach
kurier z upc dostarczył nam przesyłkę expresową zawierającą brakujące
części wraz z pismem pełnym miłych słówek i przeprosin:)
zawsze możesz iść do federacji konsumentów, oni powiedzą co należy
zrobić a w szczególnych sytuacjach(tzn wtedy gdy wiadomo, że się na
pewno wygra sprawę w sądzie) dają własnego prawnika i pomagają kierować
sprawę do sadu.
czasami warto się upomnieć o swoje :)

papatki
kanta


Witam

03.10 - złożyłem reklamacje towaru, dokładnie był to formularz wypełniony
przez pracownika pewnego marketu, gdzie w ciągu 21 dni zobowiązywał się on
rozpatrzyć reklamację.

23.10 - listem poleconym, otrzymałem  takie oto zawiadomienie:

"Zgodnie z ustawą o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz
zmianie Kodeksu cywilnego z dn.27.07.02, Dz. U. 02.141.1176 Art.8 pkt.3
informujemy że złożona przez Pana reklamacja w dniu 03.10.2003 zgłoszona
została do serwisu producenta i z przyczyn technicznych Pana żądanie
reklamacyjne nie może być zrealizowane w terminie.
O terminie rozpatrzenia reklamacji poinformujemy Pana po otrzymaniu decyzji
z serwisu producenta. Za powstałe utrudnienia przepraszamy."

Jak długo mam czekać na decyzje z serwisu ?
(a może towar został wysłany do Chin, albo Tajwanu - nie pamiętam skąd
pochodził)

Dziękuje za wszelkie sugestie / Łukasz



tak, skoro chce być sprzedawcą - art.3 ust.1,5 i 6 ustawy o szczególnych
warunkach sprzedaży konsumenckiej


Opowiadasz

Art. 3. 1. Sprzedawca dokonujący sprzedaży w Rzeczypospolitej Polskiej jest
obowiązany udzielić kupującemu jasnych, zrozumiałych i niewprowadzających w
błąd informacji w języku polskim, wystarczających do prawidłowego i pełnego
korzystania ze sprzedanego towaru konsumpcyjnego. W szczególności należy
podać: nazwę towaru, określenie producenta lub importera i kraj pochodzenia
towaru, znak bezpieczeństwa i znak zgodności wymagane przez odrębne
przepisy, informacje o dopuszczeniu do obrotu w Rzeczypospolitej Polskiej
oraz, stosownie do rodzaju towaru, określenie jego energochłonności, a
także inne dane wskazane w odrębnych przepisach.

przygotowywaniem opisów w języku polskim?

Dalej:

5. Sprzedawca jest obowiązany wydać kupującemu wraz z towarem konsumpcyjnym
wszystkie elementy jego wyposażenia oraz sporządzone w języku polskim
instrukcje obsługi, konserwacji i inne dokumenty wymagane przez odrębne
przepisy.

Rozumiesz słowo *wydać* ?

Sprzedawca wydaje wszystko to co dostał od producenta. Jakieś wątpliwości?

W artykule 3 nie ma ustępu szóstego :))))



Gdzie przeczytałeś to o producencie?
Ma wydać, ustawa nie określa skąd je weźmie.


5. Sprzedawca jest obowiązany wydać kupującemu wraz z towarem konsumpcyjnym
wszystkie elementy jego wyposażenia oraz sporządzone w języku polskim
instrukcje obsługi, konserwacji i inne dokumenty wymagane przez odrębne
przepisy.

Przeczytaj uważnie. Sprzedawca ma wydać wszystkie elementy wyposażenia oraz
wszelkie instrukcje. Czy sprzedawca jest producentem sprzedawanego towaru?
Czy ma wpływ na proces wytwarzania danego towaru? Nie. On go sprzedaje. Do
producenta należy zatem właściwe przygotowanie wyposażenia produkowanego
towaru zgodnie z obwiązującymi przepisami

Znajdź aktualną wersję ustawy.


USTAWA

z dnia 27 lipca 2002 r.

o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu
cywilnego.

Jest nowsza od tej?



Mam jeszcze jedną prośbę do Pana.
Jeśli jest w sieci konkretny paragraf lub cos w tym stylu dotyczący niezgodności
towaru z umową lub ustawa dot. mojego przypadku itp itd - czy mógłby mi Pan
podać jakieś linki? Chciałabym to sobie wydrukować.


www.federacja-konsumentow.org.pl -przepisy prawne -ustawa o
szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej

KG


Witam,

Chce reklamować obuwie zakupione w sklepie CCC. Mam paragon, karton wszystko to
co dostałem kupując poza butami z ktorych byłbym zadowolony. Koszt butów to 140
zł.  Reklamować chcę bo w obu butach pękła podeszwa w poprzek na wysokości
zginania stopy. Reklamację (na ulotce w kartonie ktora dostalem) rozpatruja na
podstawie "Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o
zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz. U. 141 poz. 1176)".

Buty zostały kupione w wrzesniu 2005. Chce je reklamować z 2 powodów. Pierwszy
to taki ze choć buty kupione ponad rok temu zaczalem regularnie uzywac dopiero
w tym roku od wrzesnia, drugi powod to taki ze poraz pierwszy zdazylo mi sie ze
w butach popękały podeszwy. Generalnie jest tak ze buty nie nadaja sie do
uzytku po 5 misiacach użytkowania.

Według tej ustawy okres w ktorym moge reklamowac to 2 lata. Tylko nie bardzo
wiem jak sie zabrac do tego. Czy pisac pismo po swojemu uwzgledniajac rzeczy
istotne z mojego pkt widzenia czy zadzwonic do sklepu i zapytac sie ich czy
maja procedure reklamcyjna (daja papier do wypelnienia, wypelniam i zostawiam
buty a potem sie ze mna kontaktuja). Czy uzyc np
http://www.um.warszawa.pl/v_syrenka/konsumenci/reklamacja.pdf i na mijescu w
sklepie to wypelnic ?


Witam,

Chce reklamować obuwie zakupione w sklepie CCC. Mam paragon, karton wszystko
to
co dostałem kupując poza butami z ktorych byłbym zadowolony. Koszt butów to
140
zł.  Reklamować chcę bo w obu butach pękła podeszwa w poprzek na wysokości
zginania stopy. Reklamację (na ulotce w kartonie ktora dostalem) rozpatruja
na
podstawie "Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o
zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (Dz. U. 141 poz. 1176)".

Buty zostały kupione w wrzesniu 2005. Chce je reklamować z 2 powodów.
Pierwszy
to taki ze choć buty kupione ponad rok temu zaczalem regularnie uzywac
dopiero
w tym roku od wrzesnia, drugi powod to taki ze poraz pierwszy zdazylo mi sie
ze
w butach popękały podeszwy. Generalnie jest tak ze buty nie nadaja sie do
uzytku po 5 misiacach użytkowania.

Według tej ustawy okres w ktorym moge reklamowac to 2 lata. Tylko nie bardzo
wiem jak sie zabrac do tego. Czy pisac pismo po swojemu uwzgledniajac rzeczy
istotne z mojego pkt widzenia czy zadzwonic do sklepu i zapytac sie ich czy
maja procedure reklamcyjna (daja papier do wypelnienia, wypelniam i zostawiam
buty a potem sie ze mna kontaktuja). Czy uzyc np
http://www.um.warszawa.pl/v_syrenka/konsumenci/reklamacja.pdf i na mijescu w
sklepie to wypelnic ?


Za te 140 zł moglem kupic 3-4 pary tanszych i bym lepiej na tym wyszedł.


Tak, tylko nie mam jej jak udowodnić. Oni swojej też nie mogą udowodnić, ale
to ja czegoś chcę od nich, a nie odwrotnie i tym samym jestem na przegranej
pozycji:(( Nic to, jeszcze trochę powalczę - już nie o forsę, tylko o honor
i dla zasady:)


Rozumiem że masz nie działające żarówki, pudełka i paragon?.. Towar
niezgodny z umową. Poczytaj sobie tutaj:
http://www.ihgorzow.ires.pl/9740/9740/art111.html

Cyt.:

W myśl ustawy sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar
konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku
stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania
towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania. Oznacza to, iż
to sprzedawca musi udowodnić zgodność towaru z umową.

Czyli - przed upływem pół roku ONI muszą Ci udowodnić że sprzedając
żarówki były sprawne. Nie mają sprzętu do testowania? NIE MOGLI
udowodnić. Czyli sprawę masz "wygraną". Napisz tylko pisemko do
kierownika sklepu, powołując się na ustawę z dnia 27 lipca 2002 r. o
szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie kodeksu
cywilnego ( Dz. U. nr. 141, poz. 1176.)

Powodzenia!
Michał



Przepraszam, że trochę NTG, ale...

Niezgodnosc to bedzie jak ta rzecz byla umawiana.


Niekoniecznie - uzgadnianie właściwości towaru określa art.4.2. (patrz
niżej). Tutaj raczej nie była uzgadniana głośność monitora (bo kupujący
miał prawo oczekiwać, że monitor nie będzie buczał), więc na podstawie
art.4.3.: towar jest zgodny z umową "gdy jego właściwości odpowiadają
właściwościom cechującym towar tego rodzaju" - towar rodzaju "monitor LCD"
zazwyczaj cechuje się brakiem głośnego buczenia - ergo: niezgodność.

Sprzedawca zapewnial ze bezglosny ?
W instrukcji cos pisze o poziomie glosnosci ?
egzemplarz z wystawy jest cichy ?


Jeśli zachodzi jedno z powyższych, to na pewno można mówić o niezgodności,
ale jeśli nie, to można skorzystać z domniemania.

USTAWA dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego

Art. 4. 1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny
w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia
niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa
się, że istniała ona w chwili wydania.
2. W przypadku indywidualnego uzgadniania właściwości towaru konsumpcyjnego
domniemywa się, że jest on zgodny z umową, jeżeli odpowiada podanemu przez
sprzedawcę opisowi lub ma cechy okazanej kupującemu próbki albo wzoru, a
także gdy nadaje się do celu określonego przez kupującego przy zawarciu
umowy, chyba że sprzedawca zgłosił zastrzeżenia co do takiego przeznaczenia
towaru.
3. W przypadkach nieobjętych ust. 2 domniemywa się, że towar konsumpcyjny
jest zgodny z umową, jeżeli nadaje się do celu, do jakiego tego rodzaju
towar jest zwykle używany, oraz gdy jego właściwości odpowiadają
właściwościom cechującym towar tego rodzaju.


Zastosować ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej DzU
2002
nr 141 poz 1176.
Zgodnie z art 8 uwzględniając  art 4 par 1 w/w ustawy zażądać wymiany na
nowy.



Znalazlem cos na forum federacji konsumentow, wklejam:

Mam bardzo poważny problem ponieważ kupiłem bluzkę która po
praniu rozciągnęła się i nie da się w niej chodzić.
Oddałem bluzkę do reklamacji i zażądałem zwrotu pieniędzy,
ponieważ uznałem że bluzka wymieniona znowu się rozciągnie a nie
mam czasu żeby co dwa tygodnie chodzić i ją reklamować:(
Pani wypisała mi druczek i wyznaczyła termin dwóch tygodni. Po
dwóch tygodniach przyszedłem pani poinformowała mnie że
producent zgodził się wymienić bluzkę ale ona nie ma jej w
sklepie za to mogę wybrać sobie jakąś rzecz za tą samą cenę:(
Uznałem że nie musze wybierać innej rzeczy bo nie ma nic ładnego
a na siłę nie będę wybierał:( A ta pani nie może mnie zmusić do
kupna czego innego. Kiedy poprosiłem o opinię rzeczoznawcy bo
chyba taka powinna być po tych dwóch tygodniach pani powiedziała
mi że nie ma takiej. Co mam zrobić bo nie mogę odzyskać ani
pieniędzy ( 59 złotych) ani bluzki:( ??

odpowiedz federacji:
obowiązująca od 1.01.03 r. ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego zasadniczo zmieniła
uprawnienia konsumenta w przypadku reklamowania towarów. Sprzedawca
odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego
wydania jest niezgodny z umową (np. ma wadę). Jeżeli towar konsumpcyjny
jest niezgodny z umową kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu
zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę lub wymianę na nowy, chyba że
naprawa lub wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. W
takim wypadku kupujący ma prawo domagać się stosownego obniżenia ceny
albo odstąpić od umowy. Jednak od umowy nie może odstąpić gdy
niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową jest nieistotna.
W tym przypadku zarówno naprawa jak i wymiana są niemożliwe.
Prawdopodobnie obniżenie ceny też nie byłoby satysfakcjonujące gdyż
odzież utraciła swoją wartość użytkową. Ma Pan zatem prawo żądać zwrotu
ceny.
Należy przy tym podkreślić, iż odpowiedzialny w stosunku do konsumenta
jest sprzedawca, a zatem wyrażenie zgody na sposób zadośćuczynienia
przez producenta nie jest konieczne.

Mozesz sie do tego jakos ustosunkowac???
uwazasz ze kolesie z federacji konsumentow maja racje..??!?!

pozdr.
faterro



mniej wiecej taka jak w art 4 par 3 ustawy o szczególnych warunkach
sprzedaży konsumenckiej oraz o zmienie kodeksu cywilnego.


A gdzie tam masz o cenie?

KG