Wyniki wyszukiwania dla zapytania: ustawa o ochronie konsumenta

Pewna osoba, czyli Liwiusz
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

| W regulaminie Allegro nie.
| Jeśli jest firmą ma na to 30 dni.

  A z czego wynika 30 dni?


Ustawa z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22 poz.
271)

"Art. 12. 1. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, przedsiębiorca powinien
wykonać umowę zawartą na odległość najpóźniej w terminie trzydziestu dni po
złożeniu przez konsumenta oświadczenia woli o zawarciu umowy."





oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

| W regulaminie Allegro nie.
| Jeśli jest firmą ma na to 30 dni.

|   A z czego wynika 30 dni?

Ustawa z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22 poz.
271)

"Art. 12. 1. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, przedsiębiorca powinien
wykonać umowę zawartą na odległość najpóźniej w terminie trzydziestu dni po
złożeniu przez konsumenta oświadczenia woli o zawarciu umowy."


 To się tyczy chyba tylko sprzedaży "ZA POBRANIEM"
Wydaje mi się że ustawodawca nie przewidział
płatności natychmiastowej "z góry" :-/ stąd
brak dokladniejszej definicji i rozgraniczenia
tych rodzajów sprzedaży.
 Wydaje się że problemem są sami ustawodawcy
którzy są na bakier i ze zwykłą obslugą komputera
i z zakupami na odległość. Nic się tutaj nie zmieni
póki oni nie umrą i nie zastąpią ich młodsi. Bo
wykopać ich nie ma szans.

Tomy M.



Allegro, jak każdy wierzyciel,  może sprzedać dług.
No i z danymi osobowymi, prawda?
 kodeks cywilny się kłania

Art. 509. § 1. Wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na
osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie,
zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.

§ 2. Wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią
prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki.


Jako osoba niezbyt biegla w prawie zapytuje sie jak sie to ma do
dzisiejszego newsa w onecie:

interesujacy fragment
 "Generalny inspektor ochrony danych osobowych oraz Urząd Ochrony
Konkurencji i Konsumentów przypominają, że przekazanie innej firmie
wierzytelności konsumenta wymaga uprzedniej jego zgody."



| ta prośba łamie ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów.
Nie bardzo rozumiem ?


Też nie rozumiem dlaczego akurat tę ustawę, ale IMHO ponoszenie
konsekwencji czynów kogoś innego, jest w państwie prawa nie do
zaakceptowania.
Gdyby przyjąć Twoją strategię, wystarczyłoby zareklamować na grupie
akcję kogokolwiek, żeby potem żądać od tego kogoś jej usunięcia! To by
dopiero było! Bez sensu!

Pozdrawiam




Obiło mi się o uszy że gdy na allegro sprzedaje firma (lub osoba prow. DG)
ma ustawowy obowiązek sprzedaży "za pobraniem", a nie tylko płatność z góry.
W związku z tym proszę Was o podstawę prawną :) i dziękuję z góry!


   Zapewne o to chodzi:

Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności
za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny:

art. 11
1. Umowa nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub
wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia.



| Obiło mi się o uszy że gdy na allegro sprzedaje firma (lub osoba prow. DG) ma
| ustawowy obowiązek sprzedaży "za pobraniem", a nie tylko płatność z góry. W
| związku z tym proszę Was o podstawę prawną :) i dziękuję z góry!

  Zapewne o to chodzi:

Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za
szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny:

art. 11
1. Umowa nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub
wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia.


obowiązek a dobrowolna wpłata to różnica


Pewna osoba, czyli gasper
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

| Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
| odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny:

| art. 11
| 1. Umowa nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub
| wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia.

obowiązek a dobrowolna wpłata to różnica


No, szczególnie gdy na stronie z ofertą
jedyną formą zapłaty jest płatność z góry...



Pewna osoba, czyli gasper
oświadczyła nam oto tak, jak widać poniżej:

| Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
| odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny:

| art. 11
| 1. Umowa nie może nakładać na konsumenta obowiązku zapłaty ceny lub
| wynagrodzenia przed otrzymaniem świadczenia.

| obowiązek a dobrowolna wpłata to różnica

No, szczególnie gdy na stronie z ofertą
jedyną formą zapłaty jest płatność z góry...


a jezeli mam odbior osobisty ? :)



Ano właśnie, dobrze, że mi zwróciłeś uwagę. W ciągu 10-dni, jeśli
sprzedawca o tym poinformował, jeśli nie to 3 miesięcy.

Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów
oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt
niebezpieczny (Dz. U. z dnia 31 marca 2000 r.)  W szczególności Art. 2,4.


        Przepraszam, czytałeś to? Jeśli nie, to przeczytaj jeszcze raz
dokładnie a potem:

http://www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?name=News&file=ar...



Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów
oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt
niebezpieczny (Dz. U. z dnia 31 marca 2000 r.)  W szczególności Art. 2,4.


        Art. 16, w szczególności. Jeśli nie jesteś pewien, nie wprowadzaj
innych w błąd.

Pewna osoba, czyli Kane
o wiadczy a nam oto tak, jak wida poni ej:

| Nie wszystko bo nie ma nr wpisu do ewidencji

Jest taki obowi zek ?


Jest; m wi o tym
USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niekt rych praw konsument w
oraz o odpowiedzialno ci za szkod wyrz dzon przez produkt niebezpieczny


| Jest taki obowiązek ?

Jest; mówi o tym
USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów
oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny


Dzieki, poprawie u siebie.
Pozdrawiam

Kane


Jakie prawo ?


. ustawa z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22 poz. 271)
. ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
oraz o zmianie kodeksu cywilnego (Dz.U. Nr 141 poz. 1176)

Tomy M.


~

. ustawa z 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności wyrządzonej przez produkt niebezpieczny (Dz.U. Nr 22 poz.
271)
. ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
oraz o zmianie kodeksu cywilnego (Dz.U. Nr 141 poz. 1176)

Tomy M.

~

Zadna z tych ustaw nie reguluje kwestii skutecznosci dostarczenia towaru


Witam,
Byla sobie aukcja
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=34721430
Ktora niestety wygralem :-(
Sytuacja jest dziwna,

Dopytalem go o ocene kompletnosci gry, cytat:

 Wydaje mie się, że brakuje około 10 kart. Jestem pewiem, że dwóch
 czarów. Reszta to karty przygód. Poza tym zestaw jest kompletny.

Zeby nie bylo, ze wyrwane z kontekstu jesty to caly jego list.
Zaplacilem, paczka przyszla.
I tu zonk! Brakuje okolo 100 kart, do tego innych elementow
*NIEZBEDNYCH* do gry.
Chcialem zalatwic to w jakis rozsadny sposob, ale sprzedajacy twierdzi,

Nie wykazuje zadnej ochoty do rozwiazania problemu.

Pytania:
- czy jest jakas rozsadna metoda reklamowania?
-  czy w transakcjach  osoba fizyczna - osoba fizyczna maja zastosowanie
przepisy z ustaw "o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej ...."
  dotyczace opisu towaru i ustawy "o ochronie niektorych praw
konsumenckich ...." w zakresie 10 dniowego terminu reklamacji w
sprzedazy elektronicznej.
Mam wrazenie, ze opisuja one transakcje osoba prawna - konsument.

Jestem na tyle na goscia  wk...ny, ze gotow jestem sporzadzic wniosek do
prokuratury i dochodzic odszkodowania od Allegro.
Byc moze sie wyglupie ale coz.

Tomek

  ufrog.vcf
< 1K Pobierz



Pytania:
- czy jest jakas rozsadna metoda reklamowania?
-  czy w transakcjach  osoba fizyczna - osoba fizyczna maja zastosowanie
przepisy z ustaw "o szczegolnych warunkach sprzedazy konsumenckiej ...."
 dotyczace opisu towaru i ustawy "o ochronie niektorych praw
konsumenckich ...." w zakresie 10 dniowego terminu reklamacji w
sprzedazy elektronicznej.
Mam wrazenie, ze opisuja one transakcje osoba prawna - konsument.


Z wypowiedzi wynika raczej, ze sam sobie ten los zgotowalem.
Ale pytania  pozostaly bez opowiedzi:
Czy ma tu zastosowanie 10 dniowy  okres odstapienia od transakcji?
(Jak sie domyslam i tak nie ma sily zeby go wyegzekwowac).

Tomek


dane ze stronki http://www.federacja-konsumentow.org.pl

1 lipca 2004 Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zacznie funkcjonować jako
ośrodek informacji. Będzie on prowadził rejestr umów OC dotyczących pojazdów
mechanicznych. Informacje te będą przekazywały zakłady ubezpieczeniowe
wciągu 7 dni od zawarcia umowy. Ośrodek ma za zadanie porównywanie
powyższych danych z informacjami o zarejestrowanych pojazdach zbieranymi
przez Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców. Fundusz Gwarancyjny będzie
też gromadził informacje o wypadkach oraz zgłoszeniach roszczeń
odszkodowawczych i wypłatach odszkodowań. Wysokość kar za brak ubezpieczenia
będzie regulowała ustawa. Dla posiadaczy samochodów osobowych kara ta ma
stanowić równowartość 500 euro, dla posiadaczy samochodów ciężarowych i
autobusów 800 euro, i 100 euro dla właścicieli innych pojazdów.

Nowością będzie uzależnienie wysokości opłaty karnej od okresu pozostawania
bez ochrony ubezpieczeniowej w każdym roku kalendarzowym, np. 20 % opłaty,
gdy okres bez ubezpieczenia nie przekroczył 3 dni, 50%, gdy okres ten nie
przekracza 14 dni, powyżej 14 dni 100% opłaty karnej.





dane ze stronki http://www.federacja-konsumentow.org.pl

1 lipca 2004 Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zacznie funkcjonować jako
ośrodek informacji. Będzie on prowadził rejestr umów OC dotyczących
pojazdów
mechanicznych. Informacje te będą przekazywały zakłady ubezpieczeniowe
wciągu 7 dni od zawarcia umowy. Ośrodek ma za zadanie porównywanie
powyższych danych z informacjami o zarejestrowanych pojazdach zbieranymi
przez Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców. Fundusz Gwarancyjny będzie
też gromadził informacje o wypadkach oraz zgłoszeniach roszczeń
odszkodowawczych i wypłatach odszkodowań. Wysokość kar za brak
ubezpieczenia
będzie regulowała ustawa. Dla posiadaczy samochodów osobowych kara ta ma
stanowić równowartość 500 euro, dla posiadaczy samochodów ciężarowych i
autobusów 800 euro, i 100 euro dla właścicieli innych pojazdów.

Nowością będzie uzależnienie wysokości opłaty karnej od okresu
pozostawania
bez ochrony ubezpieczeniowej w każdym roku kalendarzowym, np. 20 % opłaty,
gdy okres bez ubezpieczenia nie przekroczył 3 dni, 50%, gdy okres ten nie
przekracza 14 dni, powyżej 14 dni 100% opłaty karnej.


Wszystko fajnie, ale CEPIK (Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców) okazał
się wielkim informatycznym niewypałem (zgadnijcie jaka firma to robiła :) ),
wiec z czym ten Fundusz ma porownywac dane...


Jest jeszcze inna sprawa. Pierwsza rata była ważna do 17 maja a ja
dostałem pismo z pzu 25 maja czyli po terminie, a samochód był
przerejestrowany przezemnie na początku kwietnia. Czy ma to jakieś
znaczenie? Może na tej podstawie że po terminie dostałem pismo moge
odstąpić od umowy w końcu to pzu nie dopełniło obowiozku.


Twoje obowiazki wynikają z umowy, którą zawarł poprzedni posiadacz pojazdu a
którą Ty z mocy ustawy jesteś związany. A jak wiadomo umów trzeba
dotrzymywać (nawet tych, o których nie znając prawa nie wiedzieliśmy).
PZU przesyłając pismo niemal natychmiast zrobiło ci dobrze, bo mogło
poczekać trzy lata i wtedy wystąpić o swoja nalezność wraz z odsetkami.

Wiem, że to okrutne, ale tak to wygląda z punktu widzenia prawa.

Dodam, że takie przepisy obowiązują od początku 2004 roku na wniosek
Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. W uzasadnieniu była mowa o
ochronie konsumentów, którzy z kolei kiedyś nie wiedzieli, że polisa
kupionego przez nich samochodu z mocy prawa w ciagu 30 dni wygasała i byli
ździwieni, kiedy przy szkodzie okazywało się, że jechali bez
ubezpieczenia...



[ciach]

Wyglada na to, ze macie racje :(
tzn sprawa nie wyglada rozowo.

Regulacje KC sa bardziej ogolne niz ustawa o ubezpieczniach
obowiazkowych wiec zastosowanie maja te drugie :(

Natomiast w UOKIK podpowiedziano mi ze mozna jeszcze powolywac sie na
Ustawe z dnia 16 kwietnia 2004 r. o zmianie ustawy o ochronie niektórych
praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez
produkt niebezpieczny
dokladnie Art 16c. podpunkt 2

Pozostaje pytanie czy bedzie miala zastosowanie ona czy ustawa o
ubezpieczeniach (jedno i drugi zawieralem "na odleglosc" jedno przez
telefon drugie przez internet)
Podejrzewam, ze TU beda chcialy stosowania swojej wersji a ja swoja...

echh..

Pozdrawiam
i dzieki za wszelkie informacje
drozdziak


http://muzyka.onet.pl/10172,1482733,newsy.html

Od lutego Warner Bros będzie rzetelnie informował klientów o przysługujących
im prawach związanych z kopiowaniem i pożyczaniem płyt DVD. Stanie się tak
zgodnie z zaleceniami Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Wątpliwości Urzędu wzbudziły informacje zamieszczane na okładkach płyt
sugerujące bezwzględny zakaz pożyczania oraz kopiowania utworu bez zgody
właściciela praw autorskich.

Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych konsumenci mogą bez
zezwolenia twórcy, dystrybutora filmu lub innego uprawnionego podmiotu
nieodpłatnie korzystać z rozpowszechnionych utworów na własny użytek
osobisty. Możliwe jest zatem przykładowo skopiowanie płyty dla znajomego,
czy zrobienie zapasowej kopii do domowego archiwum. Inne formy korzystania z
utworu wymagają zgody właściciela praw autorskich.

A jak mam 40 znajomych i każdy chce płytkę do domowego archiwum?

pozdrawiam
Stefan



| dowod zakupu. albo nic

| Koniecznie dowód zakupu.
| --
no a jak sie nie ma kasy to jaki dowód wystawisz ?


Fakturę albo rachunek. Albo i niekoniecznie, jeśli się nie chce
faktury wystawiać, to wystarczy dokument zawierający odpowiednie dane
i potwierdzający zawarcie umowy:

Ustawa o ochronie niektórych praw konsmentów itd.
Art. 3.
1. Kto zawiera z konsumentem umowę poza lokalem przedsiębiorstwa,
[...] obowiązany jest także wręczyć konsumentowi
pisemne potwierdzenie zawarcia umowy, stwierdzające jej datę i rodzaj
oraz przedmiot świadczenia i cenę.



| Zakupiłem sprzęt komputerowy w sklepie, na firmę. Na podbicie
| gwarancji dano mi czas 1 miesiąc. Gwarancja jeszcze nie jest podbita.

| chyba liczy sie data sprzedazy  w tym wypadku ?

Tak, liczy się data sprzedaży. Jednak sklep dał mi czas jeden miesiąc na
podbicie gwarancji. Zastanawiam się jak to "rozegrać" - czy iść podbić
gwarancję czy domagać się wymiany. Niejednokrotnie sprzedawca mówił mi,
że proszę sprawdzić sprzęt, ma pan np tyle a tyle dni na sprawdzenie i
wtedy podbijamy gwarancję.
Moje pytanie dotyczy WYMIANY sprzętu na nowy, wolny od wad. Czy mam do
tego pełne prawo?
Mariusz


Witam,

oprócz gwarancji jest coś takiego jak odpowiedzialność sprzedawcy z
tytułu rękojmi i wynika z ustawy (art. 556 - 576 kodeksu cywilnego).
Kodeks cywilny mówi ponadto, że odpowiedzialność za wady sprzedanej
rzeczy, nie zależy od winy sprzedawcy, gdyż oparta jest na zasadzie
ryzyka i ma charakter absolutny.
Rękojmia trwa rok czasu, pod warunkiem, że wada została zgłoszona w
terminie 1 miesiąca od daty zakupu. Poszukaj w necie więcej szczegółów
na ten temat i uderzaj do sprzedawcy uzbrojony w wiedzę, a jak się
będzie uchylał od wymiany (kupującemu z tytułu rękojmi przysługuje albo
wymiana albo zwrot pieniędzy albo obniżenie ceny albo... ) postrasz
Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Powodzenia :)

pozdrawiam



ochrona nie sa objete dane osobowe, ktore samodzielnie opublikowales w
ogolniedostepnych miejscach :(


ochrona danych osobowych nie ma nic wspólnego z wykorzystaniem tych
danych do przysyłania _ofert_handlowych_ . Większość spamerów działa
zgodnie z "ustawą o ochronie danych osobowych" ponieważ czerpią adresy
email z "ogólnie dostępnych miejsc", np. USENET czy WWW. Wysyłając spam
jego nadawca łamie _inne_ ustawy, np. "ustawa o zwalczaniu nieuczciwej
konkurencji" , "ustawa o ochronie praw konsumentów" , "prawo
działalności gospodarczej" , a od marca "ustawa o świadczeniu usług
drogą elektroniczną" . (vide http://lukasz.kozicki.pl/spam/prawo.html )

Cała sztuka w przecyzyjnym określeniu rodzaju aktywności - samo
kolekcjonowanie ogólnie dostepnych adresów email może i jest cacy
(zgodne z ustawą A), ale wysyłanie do ich właścicieli reklam jest be
(łamie przepisy ustawy B, C i D). Podobnie jest z odpowiedziami na
"zlecę serwis WWW" - niech sobie te dane trzyma, jeżeli mu pozwoliłeś.
Przetwarzanie danych osobowych jest ściśle regulowane przez ustawę, w
szczególności:
- bazę danych trzeba zarejestrować w GIODO, podając zakres i sposób
wykorzystania danych;
- właściciel danych może żądać ich usunięcia i żądanie to musi zostać
spełnione

B.


UOKiK rozpoczął postępowanie, które ma na celu ustalenie, czy Naukowa i
Akademicka Sieć Komputerowa narusza przepisy ustawy o Ochronie Konkurencji i
Konsumentów. Wniosek złożyła firma WEB Corporation Polska. UOKiK ma 30 dni
na podjęcie decyzji.

Zdaniem WEB Corporation Polska, NASK, odmawiając innym firmom i organizacjom
prawa do rejestracji domen internetowych, stosuje praktyki monopolistyczne.
Przedstawiciele Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej utrzymują
natomiast, że ze względów technicznych konieczne jest, aby rejestracja oraz
administrowanie bazą domen z sufiksem .pl wykonywane były przez jeden
podmiot. WEB Corporation postrzega działalno ć NASKu jako  wiadczenie dwóch
różnych usług, twierdząc, że utrzymywanie na nie monopolu powoduje zastój
rozwoju rynku rejestracji domen internetowych.

Postępowanie związane z domniemanym monopolem NASKu rozpoczęło się 15 maja
bieżącego roku. UOKiK ma 30 dni na jego przeprowadzenie z wyłączeniem czasu
po więconego na wymianę korespondencji.

{komentarz}
mam nadzieje ze im dokopia :-))

tomek


hehe w koncu, tylko zeby to sie dobrze skonczylo i zeby nask nareszcie
zaczal dzialac normalnie...
niech zwolnia tych debili i zatrudnia nowych ludzi, przeciez w tym nasku to
idioci pracuja normalnie chyba...

Pozdrawiam:
Mały

UOKiK rozpoczął postępowanie, które ma na celu ustalenie, czy Naukowa i
Akademicka Sieć Komputerowa narusza przepisy ustawy o Ochronie Konkurencji
i
Konsumentów. Wniosek złożyła firma WEB Corporation Polska. UOKiK ma 30 dni
na podjęcie decyzji.

Zdaniem WEB Corporation Polska, NASK, odmawiając innym firmom i
organizacjom
prawa do rejestracji domen internetowych, stosuje praktyki
monopolistyczne.
Przedstawiciele Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej utrzymują
natomiast, że ze względów technicznych konieczne jest, aby rejestracja
oraz
administrowanie bazą domen z sufiksem .pl wykonywane były przez jeden
podmiot. WEB Corporation postrzega działalno ć NASKu jako  wiadczenie
dwóch
różnych usług, twierdząc, że utrzymywanie na nie monopolu powoduje zastój
rozwoju rynku rejestracji domen internetowych.

Postępowanie związane z domniemanym monopolem NASKu rozpoczęło się 15 maja
bieżącego roku. UOKiK ma 30 dni na jego przeprowadzenie z wyłączeniem
czasu
po więconego na wymianę korespondencji.

{komentarz}
mam nadzieje ze im dokopia :-))

tomek



UOKiK rozpoczął postępowanie, które ma na celu ustalenie, czy Naukowa i
Akademicka Sieć Komputerowa narusza przepisy ustawy o Ochronie Konkurencji
i
Konsumentów. Wniosek złożyła firma WEB Corporation Polska. UOKiK ma 30 dni
na podjęcie decyzji.


<ciach

I tak nic z tego nie wyniknie...


Na serwerze http://www.uokik.gov.pl/

znajduje sie tekst ustawy

AKTY DOTYCZĄCE BEZPOŚREDIO DZIAŁALNOŚCI UOKiK:

   1.Ustawa z dn. 24 lutego 1990 r. o przeciwdziałaniu praktykom
     monopolistycznym i ochronie interesów konsumentów

http://www.uokik.gov.pl/PRZEPISY/pkt08.htm

i dalej tekst ustawy w j.angielskim:

  w języku angielskim:

   1.On Counteracting Monopolistic Practices - OF FEBRUARY 24, 1990,,,

http://www.uokik.gov.pl/PRZEPISY/PKTang.01.HTM

Moje pytanie dotyczy nazwy Ustawy.

W j.polskim brzmi:
                           USTAWA
                    z dnia 24 lutego 1990 r.
     o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym i
             ochronie interesów konsumentów1

a po angielsku:

                             ACT
                     OF FEBRUARY 24, 1990,
           On Counteracting Monopolistic Practices

W wersji angielskiej nazwy ustawy
nie ma czesci:  "i ochronie interesow konsumentow"

Czy to jest ta sama ustawa ?

Jacek


Moje pytanie dotyczy nazwy Ustawy.

W j.polskim brzmi:
                           USTAWA
                    z dnia 24 lutego 1990 r.
     o przeciwdziałaniu praktykom monopolistycznym i
             ochronie interesów konsumentów1

a po angielsku:

                             ACT
                     OF FEBRUARY 24, 1990,
           On Counteracting Monopolistic Practices

W wersji angielskiej nazwy ustawy
nie ma czesci:  "i ochronie interesow konsumentow"

Czy to jest ta sama ustawa ?

Jacek


Wstepnie porownujac tekst to jedna i ta sama ustawa, tylko ze jedna w wersji
polskiej, druga w wersji angielskiej. Zreszta tekst ustawy nie wplywa na
zakres jej stosowania a tekst polski jest tekstem autentycznym (znaczy ze na
nia sie powoluje sad i urzad). Zmiana nazwy w tlumaczeniu jest czestym
wybiegiem ktore ulatwi czytelnikowi dotarcia do interesujach je akt albo
zrozumienia czego dotyczy dana ustawa, np w opinii prawniczej po angielsku
klient latwiej zrozumie tytul "Anti-Monopoly Act"  niz "Act on Counteracting
Monopolistic Practises And The Protection Of Consumer Interests".

Dustin



Byl;bym wdzieczny za podanie podstawy takiej opinii, ze
"Zmiana nazwy ustawy w tlumaczeniu jest czestym wybiegiem .... "

Przeciez to jest wierutna bzdura.
Tutaj nie ma mowy o spisie ustaw, ale o konkretnej ustawie, ktorej nazwa
po angielsku nie zawiera czlonu o
" i ochronie praw konsumentow "

Jezeli to cos ulatwia, to rozumiem, ze wyrzucenie ochrony praw
konsumentow z tytulu, stanowi to rzekome ulatwienie.

Przewrotna koncepcja ;-)

np w opinii prawniczej po angielsku
| klient latwiej zrozumie tytul "Anti-Monopoly Act"  niz "Act on Counteracting
| Monopolistic Practises And The Protection Of Consumer Interests".
Czy ten klient taki glupi jest, ze jak tytul dluzszy to nie zrozumie ?
To jest oficjalna angielska wersja ustawy, nie zadna dla uproszczonych
klientow.

Na serwerze z gov.pl , a nie na onecie frico .
Jacek


Witam po raz pierwszy w Grupie!
Zgadzam się z Jackiem. W innym przypadku jednym tłumaczeniem załatwilibyśmy np.
tytuły kilku kolejnych ustaw określających warunki inwestowania w Polsce przez
podmioty zagraniczne.

Andrzej



Witam!

Dostalem dzis na firmowy fax pewna oferte.  Zatytulowana: "Atrakcyjna
oferta"

A na samym dolem pisze ze informacja nie jest oferta handlowa w swietle
przepisow.


  Ja też mogę twierdzić, że ciężkie pobicie spamera nie jest
przestępstwem w świetle przepisów. Ale to nie ma nic wspólnego z
rzeczywistością. Choć czasem nachodzą takie myśli, że szkoda.

Ja place za papier do faxu a nie oni.
Chetnie bym im odeslal odpowiedz z zapytaniem na kogo wystawic FV za papier.

Czy oni postapili zgodnie z prawem?


  Daj całą treść - z niej najłatwiej będzie wywnioskować, czy to jest
informacja handlowa. Choć przyjmuję zakłady 10:1, że jest. Aha -
przepisów ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w tym wypadku nie stosuje się -
faks jest firmowy.


 Daj całą treść - z niej najłatwiej będzie wywnioskować, czy to jest
informacja handlowa. Choć przyjmuję zakłady 10:1, że jest. Aha -
przepisów ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w tym wypadku nie stosuje się -
faks jest firmowy.


Czyli co? Ja jako firma moge do kazdej innej firmy wyslac fax, maila itp z
tym co chce mu wcisnac?



|  Daj całą treść - z niej najłatwiej będzie wywnioskować, czy to jest
| informacja handlowa. Choć przyjmuję zakłady 10:1, że jest. Aha -
| przepisów ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz
| odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w tym wypadku nie stosuje się -
| faks jest firmowy.

Czyli co? Ja jako firma moge do kazdej innej firmy wyslac fax, maila itp z
tym co chce mu wcisnac?


  Tego nie powiedziałem 8-) Informacja handlowa jest z ustawy o
świadczeniu usług drogą elektroniczną - tam nie ma rozróżnienia
odbiorcy.

Natomiast:
<cytat
ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności
za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. z 2000 r. Nr
22, poz. 271):

Art 6.
[...]
3. Posłużenie się [...] telefaksem, pocztą elektroniczną, [...] w celu
złożenia propozycji zawarcia umowy może nastąpić wyłącznie za
uprzednią zgodą konsumenta.
</cytat

dotyczy tylko relacji przedsiębiorca-konsument (osoba fizyczna).

  Czyli propozucję zawarcia umowy można wysłać faksem innemu
przedsiębiorcy, pod warunkiem, że nie będzie to informacja handlowa.
Czarno widzę możliwość spełnienia takiego warunku 8-)


Witam

Oto co wlasnie dostalem dzis na skrzynke pocztowa (fragment...)

=== cut ===

Szanowni Państwo.
Proponujemy Państwu profesjonalne bazy danych polskich i europejskich
komercyjnych adresów e-mail.
[...]
Czy ma ktos jakies pomysly, jak mozna zadzialac przeciwko takiej firmie?
(i nie chodzi mi o zmailbombowanie ich konta ;)


Jest sobie taki oto (fragment) Art. 6.3 "Ustawy o ochronie niektórych praw
konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt
niebezpieczny" z dnia 2 marca 2000 r. (Dz.U. Nr 22, poz 271)

"Posłużenie się (...), pocztą elektroniczną, (...) w celu złożenia
propozycji zawarcia umowy może nastąpić wyłącznie za uprzednią zgodą
konsumenta."



Jest sobie taki oto (fragment) Art. 6.3 "Ustawy o ochronie niektórych praw
konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt
niebezpieczny" z dnia 2 marca 2000 r. (Dz.U. Nr 22, poz 271)

"Posłużenie się (...), pocztą elektroniczną, (...) w celu złożenia
propozycji zawarcia umowy może nastąpić wyłącznie za uprzednią zgodą
konsumenta."


Witam!
Czytałem parę dni temu 'Politykę' nr 15 z 14 kwietnia 2001 i znalazłem w
ładnej ramce taki kwiatek:

--------------
Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji
Art. 16
Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w szczególności:
[...]
5) reklama, która stanowi istotną ingerencję w sferę prywatności, w
szczególności przez uciążliwe nagabywanie klientów w miejscach
publicznych, przesyłanie na koszt klienta niezamówionych towarów lub
nadużywanie technicznych środków przekazu informacji
--------------

Co wy na to?

Pozdrawiam,
Krzysztof Kiełczewski


Kiedyś pisałem, że jednym z problemów są oszukańcze reklamy (laptop za 1

kończy, ale treść zamieszczam poniżej.

"    Odpowiadając na pismo przekazane droga elektroniczna w sprawie
reklamy stosowanej przez operatora sieci komórkowej Plus pt. "Laptop z
modemem za 1 zl", której treść może wprowadzać konsumentów w błąd, co do
faktycznych warunków omawianej promocji, uprzejmie dziękuję za otrzymane
uwagi.
      Informuje jednocześnie, iż Prezes UOKiK zamierza w niniejszej
sprawie wystąpić o wyjaśnienia do przedsiębiorcy. Niniejsze działania
zostaną podjęte w ramach posiadanych przez Prezesa UOKiK na podstawie
ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów
(Dz. U. 2007 r. Nr 50, poz. 331) kompetencji. Na podstawie przepisów
niniejszej ustawy Prezes UOKiK może m.in.  prowadzić postępowania
wyjaśniające, postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów
konsumentów ( w tym także w przedmiocie reklamy wprowadzającej w błąd)
oraz występować do sadu ochrony konkurencji i konsumentów o uznanie
postanowień wzorców umowy za niedozwolone. Przedmiotowe postępowania
podejmuje w interesie publicznym (tzn. dotyczącym ogółu konsumentów),
nie interweniuje natomiast w sprawach dotyczących sporów miedzy danym
konsumentem a przedsiębiorcą na podstawie indywidualnie zawartej umowy
cywilnoprawnej.

Z poważaniem
  (...)"


Oto kolejna - mam wrazenie fachowa porada jednego z zainteresowanych.

Przypadek Pana kwalifikuje sie pod zapisy Kodeksu Cywilnego "WYKONANIE
I SKUTKI NIEWYKONANIA ZOBOWIAZAN Z UMÓW WZAJEMNYCH"
(http://prawo.interia.pl/kodeksy?aid=7511&s=4). W zawartej umowie firma
Domeny.pl zobowiazala sie do rejestracji domeny, a Pan do zaplaty
umowionej kwoty. Mysle ze art 495 w pelni rozwieje Pana watpliwosci.

Dodatkowo nalezy zwrocic uwage iz Pana wplata musiala miec forme kaucji
zwrotnej, a nie zaliczki gdyz w innym przypadku powinien Pan otrzymac
fakture zaliczkowa do 7 dni od daty odnotowania wplaty na koncie...

...rowniez nalezy podwazyc zapis o zwrocie 50% wplaconej kwoty w ujeciu
zapisow Ustawy o Ochronie Konsumentow, oraz Ustawy o Swiadczeniu Uslug
Droga Elektroniczna. Podobne krzywdzace zapisy wielokrotnie zostaly
uchylane przez Sad UOKiK...

Mysle ze powinien Pan walczyc o swoje niezaleznie iz jest to kowta ok
60zl, gdyz chodzi o sam fakt nieuczciwego podejscia do sprawy. Jezeli
firma Domeny.pl chciala pobrac oplate manipulacyjna to powinna to
wyraznie wskazac, zas jej wysokosc nie powinna przekraczac ogolnie

wystarcza.

Pozdrawiam
Piotr Nowak



| juz są ... sterowane DTMFem przez odbierającego.

| W Polsce automaty dzwoniące do usera są nielegalne - Prawo
| telekomunikacyjne (Dz. U. Nr 171, poz. 1800) Art. 172. 1. oraz ustawa
| o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Fajnie - jakies 2 tygodnie jakis automat obdzwonil cana wiazke u nas w
firmie (100 kolejnych numerow), wciskajac jakas tam oferte wycieczek i
hoteli. Ciekawe jak mialem mu to powiedziec ze to co robi jest
nielegalne :)...


Trzeba było zgłosić do UOKiKu naruszenie ustawy o ochronie praw
konsumentów, a do URTiPu naruszenie prawa telekomunikacyjnego. Te organy
mogą wszcząć postępowanie przeciwko spamerowi, ale muszą mieć oficjalne
zgłoszenie.


RPO

Nie wiem, o jakie pieczatki chodzi, ale okresowych badan lekarskich moga od
Ciebie zadac, tak samo jak pracodawca, dla ktorego brak badan jest podstawa
do zwolnienia dyscyplinarnego. Jezeli chodzi o Tepse, to nie jestes
szczegolnie oryginalna - twoja skarga na nich, to jak nucenie pod nosem
kawalka, ktory akurat jest grany na koncercie. Tobie sprawi malenka
przyjemnosc, ale nikt go nie uslyszy, bo z poteznych glosnikow leci to samo,
tylko glosniej. Boje sie, ze co do uczelni Twoje skargi sa bezpodstawne
(chyba ze godza w Twoja godnosc osobista, lub nawet tylko przekraczaja
ustawowe wymagania - ale ani nie znam stosownych ustaw, ani nie jestem
pewny, czy uczelnie nie moze konkretnych wpisow lekarskich w indeks zadac w
regulaminie), a co do Telekomunikacji bezsensowne. W tym drugim przypadku
osobiscie witam Cie w klubie niezadowolonych - bez wzgledu jaki masz
problem - ale nawet zrzeszone grupy osob nie sa w stanie nic zrobic, wiec co
dopiero Ty jedna. Lub ktokolwiek inny.
Rozchmurz sie, idz do lekarza, a ze znajom(ym/a) umow sie a nie rozmawiaj
przez telefon, wzglednie zaloz sobie lacze dzierzawione do taniego
providera.
PRP

Do RPO chcę naskarżyć na uczelnię (która mnie zmsza do zbierania pieczątek
z przychodni lekarskiej w indeksie) a do Urzędu Ochrony Konkurencji i
Konsumentów (bo to chyba tak się nazywa) na TPSA.

                                           Asmira



http://finanse.wp.pl/wiadomosc.html?
POD=1&wid=5365051&ticket=8717916936673417XBDfpJzLqWyFjtLUjdS2QiiizkIxVIRd%


2B2p8LoZaaeWaLmWByqqRls8zkKwonjA53DG6LWm82mLu5TPFFsfAH9sZu0QiTHCYdwnYkPnvlb0
c

WiIDO0qG3HtJR1Pw1G6r


http://tinyurl.com/2r7q9

PKP Cargo zapłaci 40 mln zł kary za utrudnianie konkurencji 13:07 21.06.2004
poniedziałek

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na PKP Cargo 40 mln zł kary
za naruszenie ustawy antymonopolowej. Zdaniem Urzędu, PKP Cargo, czyli
spółka zajmująca się przewozami towarowymi i mająca 70-proc. udział w rynku,
narzuca kontrahentom uciążliwe warunki umów i utrudnia rozwój konkurencji -
poinformował podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezes UOKiK
Cezary Banasiński.
Za narzucanie uciążliwych warunków umownych UOKiK uznał wymuszanie na
kontrahentach wieloletniego korzystania z usług PKP Cargo. UOKiK podkreślił,
że każda firma powinna móc sama decydować o wyborze przewoźnika i okresie
umowy. W dodatku PKP Cargo postanowieniami umów uniemożliwiało kontrahentom
korzystanie z innych, tańszych ofert.

Jak się okazało podczas postępowania, PKP Cargo wprowadziło Urząd w błąd -
informując niezgodnie z prawdą, że odstąpiło od stosowania niektórych
postanowień umów. Decyzja Urzędu ma rygor natychmiastowej wykonalności,
ponieważ UOKiK chce uniemożliwić PKP Cargo eliminowanie konkurencji.
Nałożona kara jest jedną z najwyższych wymierzonych przez Urząd. (PAP)



... sierpnia 2005 r. zostalo wszczete
postepowanie  wyjasniajace dotyczace
wstepnego ustalenia, czy sprawa ta stanowi naruszenie przepisow z dnia
15.  grudnia 2000 r.
<io ochronie konkurencji i konsumentow </i(Dz.U. z 2003 r. Nr 86,
poz.  804 ze zm.) uzasadniajace
wszczecie postepowania antymonopolowego.

O wynikach przedmiotowego postepowania zostanie Pan poinformowany
odrebnym  pismem.

                                    p.o. dyrektora DOK"

Mam nadzieje, ze przyloze niniejszym reke do przywalenia im kary a tym  
samym do chociaz o jeden
dzien wczesniejszego ich bankructwa :-)


Jakoś dziwnie jestem spokojny, iż otrzymasz wiadomość, że
sprzedaż złomu nie jest działalnością gospdarczą podlegającą
wspomnianej Ustawie i postępowanie zostanie umorzone.

:(



"Czy wręczając ministrowi wieśmaca z McDonalda można złamać aż trzy
ustawy? Wicepremier Ludwik Dorn, były szef MSWiA, uważa, że tak. Jak
dowiedział się "Wprost", sprawę wieśmaców zbadał na jego polecenie
departament prawny w resorcie."

"- Jeśli eksponował nazwę "wieśmac", to widocznie zależało mu właśnie na
tym, aby padła ona publicznie i została powielona w przekazach

dziennikarz nie działał sam, ale ze swoimi przełożonymi, a "może nawet z
siecią hamburgerów". Proponuje ministrowi skierowanie sprawy do Urzędu
Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz do Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji."

Hahahahahahaha.



"Czy wręczając ministrowi wieśmaca z McDonalda można złamać aż trzy
ustawy? Wicepremier Ludwik Dorn, były szef MSWiA, uważa, że tak. Jak
dowiedział się "Wprost", sprawę wieśmaców zbadał na jego polecenie
departament prawny w resorcie."

"- Jeśli eksponował nazwę "wieśmac", to widocznie zależało mu właśnie na
tym, aby padła ona publicznie i została powielona w przekazach

dziennikarz nie działał sam, ale ze swoimi przełożonymi, a "może nawet z
siecią hamburgerów". Proponuje ministrowi skierowanie sprawy do Urzędu
Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz do Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji."


gdzie są granice śmieszności rządu IV RP?


Był 22 kwiecień 2007 (niedziela), gdy o godzinie 20:08 *Pawel Grzeda*
zasugerował(a):

"Czy wręczając ministrowi wieśmaca z McDonalda można złamać aż trzy
ustawy? Wicepremier Ludwik Dorn, były szef MSWiA, uważa, że tak. Jak
dowiedział się "Wprost", sprawę wieśmaców zbadał na jego polecenie
departament prawny w resorcie."

"- Jeśli eksponował nazwę "wieśmac", to widocznie zależało mu właśnie na
tym, aby padła ona publicznie i została powielona w przekazach

dziennikarz nie działał sam, ale ze swoimi przełożonymi, a "może nawet z
siecią hamburgerów". Proponuje ministrowi skierowanie sprawy do Urzędu
Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz do Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji."


Oni biorą udział w jakichś zawodach pt. "kto głupszy", czy jak?


Był 22 kwiecień 2007 (niedziela), gdy o godzinie 20:08 *Pawel Grzeda*
zasugerował(a):

| "Czy wręczając ministrowi wieśmaca z McDonalda można złamać aż trzy
| ustawy? Wicepremier Ludwik Dorn, były szef MSWiA, uważa, że tak. Jak
| dowiedział się "Wprost", sprawę wieśmaców zbadał na jego polecenie
| departament prawny w resorcie."

| "- Jeśli eksponował nazwę "wieśmac", to widocznie zależało mu właśnie na
| tym, aby padła ona publicznie i została powielona w przekazach

| dziennikarz nie działał sam, ale ze swoimi przełożonymi, a "może nawet z
| siecią hamburgerów". Proponuje ministrowi skierowanie sprawy do Urzędu
| Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz do Krajowej Rady Radiofonii i
| Telewizji."

Oni biorą udział w jakichś zawodach pt. "kto głupszy", czy jak?


oni są z PIS to jest elyta



Był 22 kwiecień 2007 (niedziela), gdy o godzinie 20:08 *Pawel Grzeda*
zasugerował(a):

| "Czy wręczając ministrowi wieśmaca z McDonalda można złamać aż trzy
| ustawy? Wicepremier Ludwik Dorn, były szef MSWiA, uważa, że tak. Jak
| dowiedział się "Wprost", sprawę wieśmaców zbadał na jego polecenie
| departament prawny w resorcie."

| "- Jeśli eksponował nazwę "wieśmac", to widocznie zależało mu właśnie na
| tym, aby padła ona publicznie i została powielona w przekazach

| dziennikarz nie działał sam, ale ze swoimi przełożonymi, a "może nawet z
| siecią hamburgerów". Proponuje ministrowi skierowanie sprawy do Urzędu
| Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz do Krajowej Rady Radiofonii i
| Telewizji."

Oni biorą udział w jakichś zawodach pt. "kto głupszy", czy jak?


mają takie zawody z lprem. po ostatnich wyczynach pani rzecznik praw
dzieci lpr był na prowadzeniu i pis rzucił sie w pościg. Jeszcze nie
dogonili lidera, dlatego można sie spodziewać kolejnych ciekawostek :)


[quote]
W kwietniu Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zaproponowało
nowelizację zakładającą m.in. karę roku więzienia za posiadanie
programów komputerowych pozwalających na obchodzenie zabezpieczeń
służących kontrolowaniu korzystania z utworu.

W praktyce oznaczało to, że przestępcą stawał się każdy, kto przerzucił
własną, legalnie zakupioną płytę DVD na twardy dysk komputera albo
skonwertował zakupioną płytę do jednego z popularnych formatów
obsługiwanych przez przenośne odtwarzacze typu iPod. Na szczęście ten
zapis zniknął w kolejnych wersjach ustawy, nie oznacza to jednak, że nie
wróci później, bo bardzo na tym zależy lobby wydawców
[/quote]

Czyli tak... Windows? nielegalny bo zawiera WMP ktory umożliwia
rippowanie plyt. Tym bardziej Linux i zapewne MAC OS X. Pzoa tym:
- kamery wszelkiej maści
- odtwarzacze DVD i magnetowidy
- aparaty fotograficzne
- KOMÓRKI!

Ww przedmiotami da się kopiowac, nagrywać, przetwarzać... Chwileczkę...
Moje oczy... Węch... Słuch... Też mi zabiorą?!

PIETNO!!!!!! To nie jest ochrona dziedzictwa ale czyichś zachłannych
kieszeni! I to nie jest lobbing do chronienia, ale do naruszania PRAW
KONSUMENCKICH! Czyli - złodziejstwo mające chronić... złodziejstwo?

Pozdrawiam (ale nie ministrufff ani p/osłuff z wiadomej parti mających
Hronić i loPPoFać w taki sposób)
Rafał



Pilnie szukam pelnego tekstu aktualnej ustawy
o prawach konsumenta oraz wszystkich rozporzadzen
z nia zwiazanych.


Nie ma takowej.

Przepisy związane z ochroną konsumenta są rozsiane po KC, ustawie o
odpowiedzialności za produkt niebezpieczny, ustawie o kredycie
konsumenckim itp.


| Pilnie szukam pelnego tekstu aktualnej ustawy
| o prawach konsumenta oraz wszystkich rozporzadzen
| z nia zwiazanych.
|
| Ps. Nie chodzi mi o opracowania ustawy, tlumaczenia,itp.
| Chodzi mi o oryginalny tekst ustawy i wszystkich rozporzadzen.
|
|

Spróbuj pod tymi linkami:

http://republika.pl/kkfk/prawo.htm - Kodeks cywilny (wyciag), Rozporzadzenie
w sprawie szczególowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedazy
rzeczy ruchomych z udzialem konsumentów, Ustawa o ochronie niektórych praw
konsumentów oraz o odpowiedzialnosci za szkode wyrzadzona przez produkt
niebezpieczny

Poza tym sa jeszcze:
http://www.federacja-konsumentow.org.pl/
http://www.uokik.gov.pl



Spróbuj pod tymi linkami:

http://republika.pl/kkfk/prawo.htm - Kodeks cywilny (wyciag), Rozporzadzenie
w sprawie szczególowych warunków zawierania i wykonywania umów sprzedazy
rzeczy ruchomych z udzialem konsumentów, Ustawa o ochronie niektórych praw
konsumentów oraz o odpowiedzialnosci za szkode wyrzadzona przez produkt
niebezpieczny


Mam takie pytanie. Widnieje tam naglowek:
"USTAWA z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny. (Dz. U. z
dnia 18 maja 1964 r.)"

64 rok??? ? Domyslam sie, ze ustwa ta byla nowelizowana,
jednak podaje sie date jej pierwszego powstania?

Jesli tak, to jak rozpoznaje sie czy wersja ktora posiadam
jest najbardziej aktualna (zawiera wszystkie nowelizacje)?



Przepisy ustawy o ogólnym bezpieczenstwie produktu nie daja
bezposrednio konsumentowi zadnych uprawnien, reguluja natomiast
obowiazki producenta, sprzedawcy i sprawy proceduralne
zwiazane z nadzorem


Nie mieszaj.
Nikt tu nie pisał o ustawie "o ogólnym bezpieczeństwie produktów"!
tylko o ustawie z dnia 2 marca 2000 r.
"o ochronie niektórych praw konsumentów
oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną
przez produkt niebezpieczny" (Dz.U.00.22.271)


1) możesz zażądać powtórnej ekspertyzy przez inny serwis gwarancyjny, ale
uważam iż i tak nie masz szans


hmm pewnie niestety masz racje ..

2) możesz w ciągu 10 dni zwrócić towar zakupiony przez internet gdyż jest
to
zawarcie umowy na odległość (Ustawa o zawieraniu umów na odległość........
nie pamiętam z którego roku ale chyba 2003)


wielkie dzieki za info, rozumiem ze powodow zwrotu nie musze podawać?
moge poprostu uzywać po paru dniach się rozmyślić i ja zwracam towar a oni
pieniądze :)
jeśli dobrze to rozumiem to .... :)

znalazlem, nazywa to się

Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny

dla innych zainteresowanych
http://tinyurl.com/3y9k6

pozdrawiam....
i dzięki :)


Może warto swoje frustracje i niepewności wysłać w piśmie do RPO zwracając
uwagę, że brak jednoznacznych rozwiązań prawnych w tym zakresie tworzy
podłoże do naruszenia konstytucji np.

Art. 76.
  Władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed
działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz
przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zakres tej ochrony określa ustawa.

Takie działanie jest podobne do SPAMU dlatego zajżyj tu
http://lukasz.kozicki.pl/spam/prawo.html

Stan_Z



Gosc nie zlamal zadnej ustawy :(
Na http://www.informacja.pl w jednym z podrozdzialow jest wytlumaczenie
czemu spamerzy moga robic to co robia mimo ustawy o ochronie danych
osobowych.


Po pierwsze, to jest ich interpretacja. Na tej i innych grupach
wielokrotnie było dyskutowane, czy email jednoznacznie identyfikuje
osobę i czy w związku z tym jest daną osobową. Moim zdaniem tak, a już

To co piszą niektórzy spammerzy o tym, że adres ,,był na
publicznie dostępnej stronie WWW'' to też bzdura. Może i był,
ale co z tego wynika? Chęć otrzymywania reklam? Na pewno nie.

Poza tym art. 6.3 "Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów (...)" z
dnia 2 marca 2000 r. (Dz.U. Nr 22, poz 271) mówi:

  "Posłużenie się (...), pocztą elektroniczną, (...) w celu złożenia
  propozycji zawarcia umowy może nastąpić wyłącznie za uprzednią zgodą
  konsumenta.".

Ofiary spamu z reguły takiej zgody nie wyrażają, nie wynika ona także
np. z faktu, że ktoś opublikował swój email na swojej stronie WWW
jak chcieliby spammerzy.


To co piszą niektórzy spammerzy o tym, że adres ,,był na
publicznie dostępnej stronie WWW'' to też bzdura. Może i był,
ale co z tego wynika? Chęć otrzymywania reklam? Na pewno nie.


co zrobisz jesli spam ma charakter niekomercyjny a wysylajacy
jest osoba prywatna ? tak jak z tym nawiedzonym kolesiem, ktory
probowal kiedyc dotrzec ze swoja poezja do bylej dziewczyny ?

Poza tym art. 6.3 "Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów (...)" z
dnia 2 marca 2000 r. (Dz.U. Nr 22, poz 271) mówi:

  "Posłużenie się (...), pocztą elektroniczną, (...) w celu złożenia
  propozycji zawarcia umowy może nastąpić wyłącznie za uprzednią zgodą
  konsumenta.".


czy tam sa jakies sankcje ?



Moja wypowiedz opieram o wypowiedz studneta, ktory wykladal w moim LO
temat ochorny praw konsumenta.  Imho kazdy towar zakupiony po za lokalem
    jest rozpatrwany tak samo, nie wazne czy od firmy czy osoby
pywatnej, ofcorse moge sie mylic, jesli tak nie jest to prosze o
poprawke (art)


Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów - już sam tytuł o czymś
mówi, zgodnie z definicją z kc (art.384 - zresztą aktualną jego treść
wprowadziła właśnie ta ustawa): "Za konsumenta uważa się osobę, która
zawiera umowę z przedsiębiorcą w celu bezpośrednio nie związanym z
działalnością gospodarczą". Dwa pierwsze rozdziały ustawy odnoszące się
do umów zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa i umów zawieranych na
odległość (to dwie odrębne konstrukcje z trochę innymi regulacjami)
dotyczą tylko umów między przedsiębiorcą i konsumentem, takie też
pojęcia występują w ustawie i takim podmiotom przyznawane są prawa
(np.odstąpienie od umowy - art.2 i art.7) i nakładane na nie obowiązki.

KG


Czyli jako osoba prywatna sprzedam obraz na
| allegro to czy komus on sie spodoba czy nei nie mam obowiazku oddac mu
| pieniedzy lub go wymienic?? Ale gdy to zorbie jako firma juz mam ow
| obowiazek?

Tak, jeśli sprzedajesz jako osoba prywatna możesz też wyłączyć rękojmię
przy sprzedaży.


troche mi sie zamieszalo ;-))
czy dobrze rozumuje:
jesli w przypadku np allegro - w ofercie nie wylaczono zadnych praw, to
transakcja  podlega pod ustawe z marca 2000 (o ochronie praw konsumenta...)
i w mysl ww ustawy prywatna osoba sprzedajaca towar przez internet jest
tozsamy z "przedsiebiorca" wymienionym w tej ustawie, a wiec ma np prawo do
zwrotu bez podania przyczyn jak w tresci ustawy ?
prosze o interpretacje



jesli w przypadku np allegro - w ofercie nie wylaczono zadnych praw, to
transakcja  podlega pod ustawe z marca 2000 (o ochronie praw konsumenta...)
i w mysl ww ustawy prywatna osoba sprzedajaca towar przez internet jest
tozsamy z "przedsiebiorca" wymienionym w tej ustawie, a wiec ma np prawo do
zwrotu bez podania przyczyn jak w tresci ustawy ?
prosze o interpretacje


Nie, taką umowę reguluje tylko kc (i będzie tak też po 1 stycznia), nie
powinno się stosować ustaw, które mówią o sprzedaży konsumenckiej. A że
kc przewiduje możliwość wyłączenia rękojmi to można to zrobić.

KG


Skargę do RPO wysłać zwracając
uwagę, na brak jednoznacznych rozwiązań prawnych w tym zakresie tworzy
narusza konstytucje np.

Art. 76.
  Władze publiczne chronią konsumentów, użytkowników i najemców przed
działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz
przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Zakres tej ochrony określa ustawa.

Takie działanie jest podobne do SPAMU dlatego zajrzyj tu
http://lukasz.kozicki.pl/spam/prawo.html i przemyśl

Stan_Z


Witam grupowiczow!
Moje pytanie dotyczy sytuacji w ktorej na pewnym rynku lokalnym (rynek
duzego miasta wojewodzkiego ) jeden z podmiotow prowadzacych sprzedaz
detaliczna wyrobu o okreslonej "ekskluzywnej" marce sprzedaje go za cene
bliska cenie zakupu.Przypuszczam , ze importer ( przedstawiciel producenta
na teren Polski ) wyrobu sprzedaje go roznym posrednikom po roznej cenie.
Co
moge zrobic w sytaucji ,kiedy konkurent detalista sprzedaje wyrob po cenie
po jakiej ja go nabywam od importera.
Czy istnieje przepis prawa regulujacy sprawe takich praktyk , czy w jakis
sposob moge wymusic na przedstawicielu-importerze upomnienie konkurenta
detalisty itp ?


Odszukaj i przestudiuj ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów (np. na
http://orka.sejm.gov.pl ) i rozporządzenie o którym jest mowa w art.7. Jeśli
dojdziesz do wniosku, że działanie dystrybutora i konkurencji naruszają
przepisy tej ustawy zwróć się do importera o wyjaśnienie sytuacji. Jak nie
pomoże zwróć się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.


Napewno w ustawie o kredycie konsumenckim z 20 lipca 2001 znajdziesz
informacje na ten temat a mysle ze to uprawnienie obowiazywac bedzie
rowniez
przy zakupie za gotowke.(na 100% pewny nie jestem)


Niestety , nie będzie, albowiem, zgodnie z przepisem

Art. 1. Ustawa reguluje zasady i tryb zawierania umów o kredyt konsumencki,
zasady ochrony konsumenta, który zawarł umowę o kredyt konsumencki, oraz
obowiązki przedsiębiorcy, który udzielił kredytu konsumenckiego.

dlatego nie ma ona zastosowania do sprzedaży za gotówkę,

pzdr

marek


Hejka...  doszły mnie słuchy, że jest jakiś nowy przepis mówiący, że
nabywca
towaru ma prawo oddać go w przeciągu 10 dni od daty zakupu. Prawda to czy
kłamstwo? Gdzie można poczytać o szczegółach?


USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. (Dz. U.
Nr 22, poz. 271)


| Hejka...  doszły mnie słuchy, że jest jakiś nowy przepis mówiący, że
nabywca
| towaru ma prawo oddać go w przeciągu 10 dni od daty zakupu. Prawda to
czy
| kłamstwo? Gdzie można poczytać o szczegółach?

USTAWA z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz
o
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. (Dz.
U.
Nr 22, poz. 271)


a może jakiś link?

Shaman


  Szanowni Panstwo,

Jestem wlascicielem sklepu nalezacego do sieci supermarketow na zasadach
franchisingu. Jak to w sieci, od poczatku trzeba spelniac pewne
wymagania, ktora
narzuca siec. Na poczatku dotyczylo to lokalu, pracownikow, obecnie
sprzedawanych towarow, terminow i innych.

Od pewnego czasu siec robi wszystko, by uzaleznic mnie od kupowania od nich
towarow, ktore naleza do grupy kosztow. Sa to przede wszystkim rozdawane w
sklepie reklamowki jednorazowe, papier pakowy, torebki do pakowania jak
tez i
inne towary eklsploatacyjne np rolki do kas czy wag.

Do niedawna sam (moi ludzie) bylem odpowiedzialny za wybieranie najtanszych
dostawcow opakowan i materialow eksploatacyjnych i sieci to nie
interesowalo.
Niestety, ostatnio siec wywiera na mnie coraz wieksze naciski, bym kupwal od
nich nawet pod grozba kar. Wczesniej byly zachety teraz sa kary pieniezne.

Mam pytanie do Panstwa, przede wszystkim do czytajacych posta prawnikow oraz
bedacych na bierzaco z ustawami - czy takie zachowania sieci sa zgodne z
prawem?
Czy czyms takim moglby zajac sie Rzecznik Ochrony Praw Konsumenta? Czy moge
kategorycznie odmowic zakupu kosztow u sieci bez placenia kar?

Z gory dziekuje za pomoc
pozdrawiam
parasol



  Szanowni Panstwo,

Jestem wlascicielem sklepu nalezacego do sieci supermarketow na zasadach
franchisingu. Jak to w sieci, od poczatku trzeba spelniac pewne
wymagania, ktora
narzuca siec. Na poczatku dotyczylo to lokalu, pracownikow, obecnie
sprzedawanych towarow, terminow i innych.

Od pewnego czasu siec robi wszystko, by uzaleznic mnie od kupowania od nich
towarow, ktore naleza do grupy kosztow. Sa to przede wszystkim rozdawane w
sklepie reklamowki jednorazowe, papier pakowy, torebki do pakowania jak
tez i
inne towary eklsploatacyjne np rolki do kas czy wag.

Do niedawna sam (moi ludzie) bylem odpowiedzialny za wybieranie najtanszych
dostawcow opakowan i materialow eksploatacyjnych i sieci to nie
interesowalo.
Niestety, ostatnio siec wywiera na mnie coraz wieksze naciski, bym kupwal od
nich nawet pod grozba kar. Wczesniej byly zachety teraz sa kary pieniezne.

Mam pytanie do Panstwa, przede wszystkim do czytajacych posta prawnikow oraz
bedacych na bierzaco z ustawami - czy takie zachowania sieci sa zgodne z
prawem?
Czy czyms takim moglby zajac sie Rzecznik Ochrony Praw Konsumenta? Czy moge
kategorycznie odmowic zakupu kosztow u sieci bez placenia kar?


Ja mam tylko jedno pytanie: co to za nędzna sieć, skoro nie stać Cię na
profesjonalnego prawnika i postanowiłeś zaufać informacjom z internetu?



| Po wszystkim doczytałem się w umowie, że nie wolno mi przez okres dwóch
lat
| po rozwiązaniu umowy zajmować się podobną sprzedażą. Czy taki zapis jest
| wiążący po rozwiązaniu umowy?
Tamta firma poczynia praktyki ograniczajace konkurencje. Dla mnie to
jest bezprawie, takie czyny sa zabronione. Mozesz to zglosic do Prezesa
Urzedu Ochrony Konkurencji I Konsumentow, ktory moze w drodze decyzji
uznac dana praktyke za ograniczajaca konkurencje i nakazac jej
zaniechania.
Sprobuj znalezc cos w ustawie o przeciwdzialaniu praktykom
monopolistycznym.

--
Pozdrawiam
Filip - gg: 11062


Wielkie dzięki za sugestie !!!
Najlepsze jest to, że w umowie jest zastrzeżone nie tylko, że po rozwiązaniu
nie mogę prowadzić sprzedaży w dotychczasowej sieci, ale wogóle nigdzie w
branży kosmetyków. Na dodatek okreslono karę umowną w wysokości 30 tys. zł
oraz po 100 za każdy dzień działalności "konkurencyjnej".
Może spróbować zdobyć nowych klientów?
Jakie mogę ponieść konsekwencje?

Wacław.



| orzecznictwa to jeszcze nie ma, ale poglądy doktryny (czytaj:
| prokonsumencka Łętowska) tak


Dobre pytanie.. z moich notatek wynikałoby że przy omawianiu pkt.21
art.385[3] kc (uzależnianie odpowiedzialności od spełnienia przez
konsumenta nadmiernie uciążliwych formalności)- albo w komentarzu do
ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów, albo w "Prawie umów
konsumenckich" - ale w drugim wydaniu tego nie widzę...
Poszukam :)

KG


Wszystko to wynika z Rozporzadzenia Rady Ministrow
dotyczacego handlowania z konsumentami !

Pozdro

ms


nie z ropzporządzenia ale z ustawy  zdnia 2 marca 2000r. o ochronie niektórych
praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt
niebezpieczny (Dz.U. nr 22, poz. 271), która weszła w życie 1.07.2000 roku

pzdr

marek


|

Chiałbym już tylko poradzić się czy dobrze obmyśliłem co bym mógł zrobic
teraz po zapoznaniu się z radami grupowiczów.
Napiszę pismo do Zarządu banku z propozycją ugodowego załatwienia sprawy i
wypłaty odszkodowania. Jeśli to nie pomoże to napiszę pismo Nadzoru
Bankowego NBP. W międzyczasie zwrócę się o pomoc do Rzecznika Praw
Konsumentów, a także napiszę skargę do Generalnego Inspektora Ochrony Danych
Osobowych. Postudiuję także pożądane w tym temacie ustawy ;-)))
Dziękuję bardzo wszystkim osobom, które zabrały głos w dyskusji.


Wygląda to tak, jakby ktoś sobie robił kpiny ze słynnej ustawy
"antyspamowej". Co z tym robić? Kto się zajmuje takimi sprawami? I co
zrobić, żeby spamerzy w końcu się ode mnie od.......?


Ja ścigam spamerów poprzez Policję i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Pozdrawiam,
Darek



poza tym powolalem sie na ustawe o ochronie danych osobowych, ten
natomiast powiedzial, ze ta ustawa nie dotyczy adresow e-mail (tyczy sie
tylko imienia, nazwiska, zamieszkania) i ze nie jest niezgodne z prawem.


Odpowiedz mu tak:

 Otrzymalem spam (przesylke reklamowa) wyslana z waszej sieci. Nie
 zapisywalem sie na zadna liste wysylkowa i nie podoba mi sie fakt ze na
 moj adres sa wysylane reklamy, ktore mnie nie interesuja i zasmiecaja
 moja skrzynke pocztowa. Prosze o uniemozliwienie swoim uzytkownikom
 wysylania tego rodzaju reklam w przyszlosci.

 Chciałbym dodać, że wysłana przez was przesyłka narusza zasady netykiety
 oraz art. 6.3 "Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów (...)" z
 dnia 2 marca 2000 r. (Dz.U. Nr 22, poz 271) w brzmieniu: "Posłużenie się
 (...), pocztą elektroniczną, (...) w celu złożenia propozycji zawarcia
 umowy może nastąpić wyłącznie za uprzednią zgodą konsumenta.".



Dz. U. Nr 22, poz. 271, 2000 r.
Rodział 2, art 6.1, pkt. 3:
"Posłużenie się wizjofonem, telefaksem, pocztą elektroniczą, automatycznym
urządzeniem wywołującym i telefonem w celu złożenia propozycji zawarcia
umowy
może nastąpić wyłącznie za uprzednią zgodą konsumenta".

Ten e-mail, na który wysłaliście spam jest jak najbardziej
prywatny i niepubliczny. Ktoś bez mojej wiedzy wykorzystał go do budowy
swojej
bazy danych.  Zgodnie z "art. 25, ust. 2, pkt 1 Ustawy o ochronie danych
osobowych
(Dz.U. nr 133, poz. 883 z dnia 29 sierpnia 1997 r." mam prawo do
poprawiania swoich
danych osobowych. Żądam więc oficjalnie i jednocześnie nakazuję usunięcie
moich
danych osobowych z waszej bazy danych. W przypadku dalszego ich
przetwarzania
poinformuję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych :
00-950 Warszawa (04822)827-88-10

Tak było jeszcze do niedawna. Teraz już można skorzystać z linku do
sekretariatu.


Dziękuję bardzo.
BeataP


Po wygasnieciu umowy o prace, mam w tresci cos takiego:

Po rozwiązaniu umowy Pracownik nie ma prawa zajmowac sie sprzedażą
wyrobów
konkurencyjnych
przez okres 1 roku pod rygorem zpalty Pracodawcy kary umownej w
wysokosci 40
000 za przekroczenie zakazu

Pytanmia:
Czy moge pracowac w innym zakladzie pracy jako handlowiec?
Czy Pracodawca z tego tytulu myusi dac mi odszkodowanie?
Czy w tej samej branzy boge pracowac jako serwisant ?

Pozdrawiam
Maciek

Witam


    Polecam poczytać sobie art. 101 i następne Kodeksu Pracy. Poza tym
jest tez ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów - tam znajdziesz
interesujące informacje.Umowa o zakazie konkurencji jest ważna, jeśli ją
złamiesz, to pracodawca będzie dochodził odszkodowania od Ciebie.
    Jeśli pracodawca nie wypłacił Ci jeszcze wynagrodzenia, to raczej i z
odszkodowaniem byłby problem. pozostaje Ci więc sąd pracy - tj. wydział
Pracy w Twoim sądzie rejonowym - postępowanie jest bezpłatne.pozdrawiam.


Czy to prawda, ze w obowiazujacej od lipca ustawie o ochronie niektórych
praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za produkt niebezpieczny (Dz.U. z
2000 r., nr 22, poz.271) znalazl sie art. 11.1, ktory
wprowadził zakaz uiszczenia ceny za towar (lub wynagrodzenia za usługę)
przez konsumenta przed
otrzymaniem świadczenia ?

Rozumiem, ze nie ma problemu w przypadku obrotu produktami
zdematerializowanymi jak np. zakup
programu na stronie internetowej czy dostep do bazy danych. Wypelniam
formularz i place przy uzyciu karty
platniczej. Jesli natomiast kupuje ksiazke to w mysl tego rozporzadzenia
musze placic dopiero przy odbiorze od poczty lub firmy kurierskiej. Nie wiem
czy dobrze to rozumiem ? Jakim prawem ktos mi narzuca kogentnymi
przepisami jak i kiedy mam placic w umowie cywilno-prawnej ?

Jesli spelnienie swiadczenia nastepuje w swiecie realnym a nie wirtualnym to
dopiero
przy otrzymaniu swiadczenia moge uiscic zaplate za towar. Wyglada na to, ze
jakas ministerialna
biurwa obciela mozliwosc placenia za ksiazke bezposrednio w ksiegarniach
internetowych. Ksiegarniom
to pewnie wszystko jedno ale Ecard i PolCard nie po to inwestowaly w
stworzenie systemow rozliczen
internetowych, zeby zostac ograniczonym wylacznie do swiadczen dajacych sie
zamknac w internecie ?

Moze gdzies sie myle ? Gdzie na sieci moge znalezc to dziwne rozporzadzenie
?  Moze sa juz jakies
komentarze na ten temat ?

dzieki za czas i uwage ...

Genowefa Pigwa



Od pewnego czasu przychodza mi na prywatne konto (ktorego nigdy nikomu nie
podaje) oferty biura turystycznego. Zasmiecaja mi skrzynke nawet 5 kopiami z


Zapewne chodzi o Sunholiday, sa znani z wyjatkowej upierdliwosci.  Zacznij
czytac grupe pl.comp.mordplik i zajrzyj na <http://www.ult.pl/polspam/.
W tym momencie najskuteczniejsza metoda eliminowania spamu jest
filtrowanie znanych spammerow i w ten sposob dziala Polspam.

W razie otrzymania spamu z polskich firm warto sprawdzic od kogo
tak na prawde pochodzi np. zajrzec na reklamowana strone i poszukac
adresow emailowych (adres nadawcy spamu jest czesto falszywy)
i wyslac skarge. Dostatecznie duza ilosc takich skarg otrzymana
przez spamujaca firme moze ja zniechecic do powtarzania tych
wybrykow. Np. taka:

 Otrzymalem spam (przesylke reklamowa) wyslana z waszej sieci. Nie
 zapisywalem sie na zadna liste wysylkowa i nie podoba mi sie fakt ze na
 moj adres sa wysylane reklamy, ktore mnie nie interesuja i zasmiecaja
 moja skrzynke pocztowa. Prosze o uniemozliwienie swoim uzytkownikom
 wysylania tego rodzaju reklam w przyszlosci.

 Chciałbym dodać, że wysłana przez was przesyłka narusza art. 6.3
 "Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów (...)" z dnia 2 marca
 2000 r. (Dz.U. Nr 22, poz 271) w brzmieniu: "Posłużenie się (...),
 pocztą elektroniczną, (...) w celu złożenia propozycji zawarcia umowy
 może nastąpić wyłącznie za uprzednią zgodą konsumenta.". Ja takiej
 zgody NIE wyrażałem.


Sprzedał mój kredyt bez mijej wiedzy i zgody firmie windykacyjnej.
W umowie nigzdzie nie wyrazulem na to zgody.


Zlamal prawo, bez twojej zgody nie mogl. Jest gdzies orzeczenie sadu (chyba
na stronie GIODO), bo w podobnej sprawie gostek skarzyl sie tez na
naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych. Przy okazji bowiem bank lamie
ustawe o danych, bo skoro nie mogl przekazac wierzytelnosci do zewnetrznej
firmy windykacyjnej, to i Twoich danych tez nie mogl.  Niepotrzebne sa zadne
zastrzezenia w umowie z bankiem czy kimkolwiek, co wiecej, wyrazona w takiej
umowie Twoja zgoda na przekazanie ewentualniej wierzytelnosci podmiotowi
trzeciemu jest klauzula niedozwolona  (moze tez to byc na stronie UOKiK -
urzad ochrony konkurencji i konsumentow) i jest niewazna.

Tak czy inaczej sprawa jest prosta jak drut - aby przekazac Twoja
wierzytelnosc podmiotowi trzeciemu, wierzyciel musi miec Twoja na to zgode,
wyrazona po powstaniu tej wierzytelnosci. Jak kazdy mam dlug:-) i tez na tym
orzeczeniu bede jechal, na razie czytalem w wyszukiwarce "Rzepy" fragmenty
orzeczenia sadu, ale gdzies mi sie to zapodzialo, musze odszukac oryginalny
wyrok.



Tu również "nowość" przedmiotu nie ma znaczenia, a fakt czy sprzedający
jest przesiebiorcą.


Autopoprawka: faktycznie nie można.
Art. 16.
 1. Przepisów o umowach zawieranych na odległość nie stosuje się do umów:
...
10) sprzedaży z licytacji.

(Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz
o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.
U. z dnia 31 marca 2000 r.))



(Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz
o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.
U. z dnia 31 marca 2000 r.))


Wiedziałem, że gdzieś dzwonili, ale nie mogłem przypomnieć, w której
parafii. Zatem wszystko jasne.

Pozdrawiam.
===Tomy===.  


Wolter pisze tak: "Rowniez przy ofercie milczenie adresata w zasadzie nie
oznacza przyjecia oferty. Mimo braku takiego przepisu, jaki zawieral art. 61
p.o.p.c., nalezy przyjac, ze oferent, ktory przystepuje do wykonania umowy nie
czekajac na przyjecie oferty (np. dosc rozpowszechniony w okresie
miedzywojennym i niezgodny z uczciwym obrotem sposob pozyskiwania klientow
przez to, ze wysylano im ksiazke z zastrzezeniem, iz brak odpowiedzi bedzie
uwazany za zgode na jej kupno) dziala na wlasne ryzyko; adresat nie ma
obowiazku odsylania towaru, nie ponosi tez odpowiedzialnosci za jego
przypadkowe uszkodzenie lub utrate itp., powinien go jedynie na zadanie
oferenta zwrocic."

Poczytaj ustawe 'o ochronie praw niektorych konsumentow'


| nic, bo ma 10 dni na odstapienie od umowy kupna-sprzedazy
| jezeli umowa ta zostala zawarta za posrednictwem internetu.

Mógłbyś artykuł przytoczyć mówiący o 10 dniach na odstąpienie od zawartej
umowy kupna sprzedażyz a posrednictwem netu?


Na podstawie art. 7 ustawy z 2 marca 2000r. o ochronie niektórych praw
konsumentów, w wypadku umowy kupna zawieranej bez jednoczesnej obecności
stron, przy wykorzystaniu środka porozumiewania się na odległość, konsument
jest uprawniony do odstąpienia od umowy bez podania przyczyn poprzez
złożenie oświadczenia na piśmie w terminie 10 dni od dnia wydania rzeczy.
Konsument zwraca towar w stanie niezmienionym.



Zupełnie serio zastanawiam się nad złożeniem skargi w Urzędzie
Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Jak myślicie - ma to jakieś szanse
powodzenia? Czy skargę może złożyć "osoba fizyczna"? I na jaki adres
wysłać maila do PKP, by poprosić o jakiś komentarz w tej sprawie?


A pisz, pisz, popieram. I powtarzam - ulg, wprowadzonych USTAWA, nie
moze zniesc nikt poza parlamentem. No, moze jeszcze w pewnych
wypadkach Trybunal Konstytucyjny. Zadne ministerialne czy PKPowskie
rozporzadzenia nie moga byc sprzeczne z ustawa.

Owszem, calkiem sieciowki zlikwidowac, to moga. Ale likwidacja tylko
ulgowych to jest po prostu nielegalna.

  MJ



Pienicie się o te busy na wszystkie możliwe sposoby, tymczasem dzieją
się rzeczy zdecydowanie ważniejsze, które jakoś ostatnio tej grupie
umykają:


mea culpa :) Ale niestety, nie mam czasu na przegladanie wszystkiego z
branzy :(

- Od 12 maja Ministerstwo Infrastruktury, na podstawie formalnego
wniosku szefa resortu, kontroluje działalność Urzędu Transportu
Kolejowego, regulatora rynku - poinformował rzecznik resortu Mikoła


hehehe... A nie mowilem, ze prezes bedzie sie tlumaczyl?

Kto może zostać nowym szefem UTK?
Wiadomo, że nie będzie się on wywodził
ze środowiska.


Tutaj to chyba najwazniejsze

- To będzie niezależny prawnik, który zmieni ustawę o
transporcie kolejowym i dokona deregulacji rynku. Teraz pracuje w
Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Kandydaturze tej sprzyja


Alleluja! Pierwszy krok do rozbicia betonu. Tylko czy nowy prezes bedzie
taka Strezynska. I czy uda mu sie wzruszyc zbrojone struktury w terenie...



Cargo w krainie upustów

Czy PKP Cargo, niemal monopolista na krajowym rynku przewozów kolejowych,
może dowolnie stosować różniące się o połowę taryfy dla klientów krajowych
i zagranicznych?

PKP Cargo od dłuższego czasu jest na celowniku Urzędu Ochrony Konkurencji i
Konsumentów. Pod koniec czerwca UOKiK nałożył na przewoźnika rekordowe 40
mln kary


.. czyli zarząd się z nich posmiał, a każdy Polak za kare że utrzymuje
cały czas mase nierentownych firm pod szyldem PKP, musiał zapłacić złotówkę.

Dużym odbiorcą koksu w tym samym mieście jest także Huta Szczecin. Firma
próbuje stanąć na nogi po kłopotach z lat ubiegłych. Rocznie zużywa blisko
120 tys. ton koksu. Tak dużą ilość można dostarczyć ze Śląska tylko koleją.
Problem w tym, że PKP Cargo stosuje wobec Huty Szczecin (której notabene
jest wierzycielem) znacznie mniej korzystną politykę handlową niż wobec hut
zagranicznych.


No cóż, pierwsza zasada nowoczesnego socjalizmu. Jak ktoś ma szansę na
czymś zarabiać, to trzeba mu ze wszystkich stron tad doper* żeby mu się
odechciało. I nic nie zmienią tu ustawy o "wolności gospodarczej".

[...]

Co na to PKP Cargo? - Każdy klient jest dla nas bardzo ważny.


buhahahahahahahah

itd, itp.

Jeszcze raz powtórzę. Zarządy na kuroniówkę, a PKP zaorać.



pytanie :skad wziasc teraz potwierdzenie spoznienia???dzwoniec do
rzecznika praw klienta pkp powiedzial ze oni to sobie znajda.


Niby racja, conajmniej w kilku miejscach to jest zaznaczone i raczej będzie.

- czy mam szanse w sadzie skoro wynikla szkoda???


Jak udowodnisz winę przewoźnika to tak, tylko wtedy. Ale nie licz za wiele,
spróbować można, choć nie wiem czy samemu przed sądem (koszty) czy np. przez
jakąś instytucję ochrony konsumentów itp. Przeczytaj ustawę Prawo Przewozowe
tam jest rozdział o odpowiedzialności.


Chodzi mi o taką sytuację, gdy konsumentowi nie przysługuję już ochrona z
tytułu niezgodności towaru z umową (wskutek upływu terminu) i może korzystać
tylko z gwarancji.
Gdyby właśnie w ramach tej gwarancji zgłosił usterkę gwarantowi, a ten
ociągałby się z naprawą (gwarant nie uczynił zadość obowiązkom wynikającym z
gwarancji), to czy zaktuallizowałyby się uprawnienia konsumenta z art. 8
ustawy z 27 07 2002 r.
Czy Twoim zadaniem to orzeczenie SN ma zastosowanie w obecnym stanie
prawnym?
DG


Chodzi mi o taką sytuację, gdy konsumentowi nie przysługuję już ochrona z
tytułu niezgodności towaru z umową (wskutek upływu terminu) i może korzystać
tylko z gwarancji.
Gdyby właśnie w ramach tej gwarancji zgłosił usterkę gwarantowi, a ten
ociągałby się z naprawą (gwarant nie uczynił zadość obowiązkom wynikającym z
gwarancji), to czy zaktuallizowałyby się uprawnienia konsumenta z art. 8
ustawy z 27 07 2002 r.


Nie za bardzo, bo niby dlaczego... Może gdyby usterka była stwierdzona
przed upływem 2 letniego terminu, mimo że nastąpiło zgłoszenie z
gwarancji (z art.10 ust.1, który nie okresla w jaki sposób i przez kogo
ma nastąpić to stwierdzenie). Ale konieczne byłoby zawiadomienie
sprzedawcy w ciągu 2 miesięcy (art.9). Chyba że gwarantem byłby
sprzedawca, wtedy można uznać, że zgłoszenie z gwarancji jest
równocześnie zawiadomieniem o stwierdzeniu niezgodności. A tak pozostaje
ewentualna odpowiedzialność za niewykonanie/nienależyte wykonanie gwarancji.

Czy Twoim zadaniem to orzeczenie SN ma zastosowanie w obecnym stanie
prawnym?


Ale ono dotyczy nieco innej sytuacji, tamta rekojmia była przecież po
gwarancji.

A tak w ogóle, to czyżbys narzekał na brak zajęcia? Bo jak na razie to
bardzo teoretyczne rozważania. :)

KG


nie mogę znaleźć żadnego aktu prawnego zmuszającego bank, do wydania wykazu
transakcji przeprowadzonych kartą kredytową.

w prawie bankowym nie ma

co prawda jest w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów o polityce
informacyjnej, ale to chyba za słaby artykuł

gdzie jeszcze szukać ?



nie mogę znaleźć żadnego aktu prawnego zmuszającego bank, do wydania wykazu
transakcji przeprowadzonych kartą kredytową.

w prawie bankowym nie ma

co prawda jest w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów o polityce
informacyjnej, ale to chyba za słaby artykuł

gdzie jeszcze szukać ?


   Wykaz transakcji na karcie kredytowej, czyli wyciąg, jest tak jakby
rachunkiem za wykonaną usługę. Spłata karty kredytowej może się odbyć po
sporządzeniu takiego wyciągu. Tym samym brak sporządzenia wyciągu może
spowodować brak konieczności spłaty - co bowiem należałoby spłacać?

   Pytasz się teoretycznie, czy faktycznie masz taki problem z którymś z
banków?



Znajdź bank, który umożliwia podgląd takich wyciągów przez internet :-)


Ja nie chcę wykazu transakcji z banku w którym dopiero bedę miał kartę, a
chcę wykaz transakcji z banku w którym miałem kartę,

a ten bank (polbank) nie umożliwia takiego podglądu i już którąś godzinę
siedzę w prawie bankowym, ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów,
regulaminach, kodeksie cywilnym itp. i nie mogę znaleźć takiego przepisu,
więc może ktoś z was zna przepis na podstawie którego da się zmusić bank do
wygenerowania takiego wykazu...



No tak, ale on jest niejako ogólnie co do zasady roszczeń cywilnych, a
zanim weszła ustawa z 27 lipca i rękojmia konsumencka była głównie na
podstawie KC to też ZCP obowiazywało domniemanie istnienia wady w momencie
zakupu (sprzeczne jak by nie było z art.6). Nie pamiętam czy to było w
samym KC czy jakimś rozporządzeniu. To zniknęło dla sprzedarzy
pozakonsumenckiej np.?


Takie domniemanie to pomysł doktryny i części orzecznictwa. Nie zawsze
stosowane. A w sprzedaży pozakonsumenckiej chyba nigdy (bo uzasadniane
było właśnie ochroną konsumentów).

Wydaje mi się, że jednak ustawa chyba że zwierzak to w myśl prawa nie
rzecz ruchoma.


Zwierzak to w myśl prawa żadna rzecz, tylko odpowiednie stosowanie
przepisów. Choć chyba rzeczywiście tych o rzeczach ruchomych i sprzedaży
konsumenckiej.

KG



| Jezeli kupiłeś na licytacji to nie mozesz zrezygnowac z zakupu ale jak
| kupiles w opcji "Kup teraz" to zgodnie z prawem mozesz zrezygnowac w ciagu
| 10 dni.

A co to zmienia ??
aukcja to aukcja


Zerknij do źródła czyli do art. 16 ust. 1 pnkt. 10 "ustawy z dnia 2
marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialnosci za szkode wyrzadzona przez produkt niebezpieczny". Jak
zauważysz /nie ma/ tam ani słowa o żadnej aukcji, wspomina się za to o
licytacji. A zakup "Kup Teraz" oczywiscie licytacją /nie jest/, mimo że
dokonywany jest w ramach wystawionej aukcji..

pzdrv

Darek


Pozdrawiam



Zerknij do źródła czyli do art. 16 ust. 1 pnkt. 10 "ustawy z dnia 2
marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o
odpowiedzialnosci za szkode wyrzadzona przez produkt niebezpieczny". Jak
zauważysz /nie ma/ tam ani słowa o żadnej aukcji, wspomina się za to o
licytacji. A zakup "Kup Teraz" oczywiscie licytacją /nie jest/, mimo że
dokonywany jest w ramach wystawionej aukcji..


        Ale nie wiemy, czy chodzi o kogoś mającego działalność gospodarczą, bo

| Zerknij do źródła czyli do art. 16 ust. 1 pnkt. 10 "ustawy z dnia 2 marca
| 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialnosci
| za szkode wyrzadzona przez produkt niebezpieczny". Jak zauważysz /nie ma/
| tam ani słowa o żadnej aukcji, wspomina się za to o licytacji. A zakup
| "Kup Teraz" oczywiscie licytacją /nie jest/, mimo że dokonywany jest w
| ramach wystawionej aukcji..

Ale nie wiemy, czy chodzi o kogoś mającego działalność gospodarczą, bo to


ale to nie jest sklep internetowy do którego sie logujesz wybierasz towary
do koszyka itd.  gdzie zastosowanie mają jak najbardzie powyższe przepisy

to serwis aukcji!!!!
nawet jeśli ktoś prowadzi działalność i daje do tego fakturę bądź paragon to
jest OK pod względem fiskalnym i tyle
wg mnie nie ma znaczenia opcja "kup teraz"
to dalej jest licytacja - możesz ją w ten sposób jedynie szybko zakończyć.
a jeśli licytacja to nie ma zastosowania przepis o zwrocie bo nie spełnia
moich oczekiwań.
jeżeli przedmiot jest zgodny z opisem to go polub albo sam sprzedaj za
pośrednictwem serwisu z którego skorzystałeś

pzdrv

Darek



 "Sprzedający, wystawiając przedmiot na sprzedaż z opcją Kup Teraz!, ustala
stałą cenę za jaką godzi się sprzedać przedmiot od razu - nie czekając na
terminowe zakończenie licytacji."

 http://www.allegro.pl/help.php?tid=42&tids=42_20&zoom=N


Tutaj jest to nieco jasniej ujęte: http://tinyurl.com/dbzn3 .

Z tym że z punktu widzenia "ustawy o ochronie niektórych praw
konsumentów.." interesuje nas raczej nie tyle rodzaj aukcji (wśród
których występują warianty "mieszane" jak np. widoczna pod wymienionym
linkiem "licytacja z opcją Kup Teraz") co raczej sama /forma/ zawarcia
umowy - a ta może być tylko jedna. Albo "wygrałeś w aukcji" (w drodze
licytacji), albo "kupiłeś przedmiot poprzez Kup teraz" (nawet jeśli była
to aukcja "mieszana" z  licytacją) - najlepiej zerknij sobie porównawczo

Allegro. I to właśnie /ta forma/ zawarcia umowy będzie decydująca przy
jej klasyfikacji jako "sprzedaży z licytacji", a /nie/ miejsce zawacia
umowy (Allegro.pl - serwis aukcyjny) czy nawet sam rodzaj aukcji i
potencjalnie dostępne na niej różne rodaje finalizacji transakcji.

Nie widać tutaj wyjaśnienia co jest licytacja a co nią nie jest.


Wyjasnienia co jest licytacją z punktu widzenia prawa szukałbym raczej
poza przepisami wewnętrznie obowiązującymi (regulaminy) takimi jak np.
Regulamin Allegro..

Pozdrawiam

Karol Podkański


Pozdrawiam



a Ty znowu :)


To samo mogę powiedzieć o Tobie

Znowu??? :)

kup teraz nie jest sprzedażą na licytacji, a złożeniem oferty sprzedaży
za określoną cenę


Naprawdę? Który sąd to stwierdził?

po przyjęciu oferty przez kupującego dochodzi do zawarcia umowy
nie ma żadnej licytacji


Opowiadasz

więc jeśli sprzedający jest przedsiębiorcą, a kupujący konsumentem
stosuje się zasady wynikające z ustawy o ochronie niektórych praw
konsumentów


Skąd ta pewność, że tutaj jest przedsiębiorca?


Musisz się ustosunkować. Zawsze warto uzasadniać swoje twierdzenia
szczególnie jak ma się argumenty ;) Ale to po jego stronie ciąży dowód że
wada istniała przed wysłaniem paczki, nie po twojej.


No dobrze, ale proszę mi jeszcze powiedzieć czy w kupujący miał prawo
otworzyć (mechanicznie) telefon skoro uznał że jest niesprawny (czy też
niezgodny z tym co zakupił) i że ma zamiar go reklamować, a zdecydowanie nie
zachodziła taka konieczność (aby go otwierać)?
Czy ten Kodeks Cywilny (bo wnioskuję że on ma zastosowanie w tym przypadku)
mówi coś na ten temat?

Tak apropos to skąd go wziąść (KC) ? Jest może na jakiejś stronie? Jeśli tak
to proszę o linka.
Jeśli można to też prosiłbym linka do "przepisy o umowach na odległość z
ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów". Z góry byłbym wdzięczny -
poczytam sobie - może coś zrozumiem ;-P ;-) Może po przeczytaniu będę miał
następne pytania :-)

Pozdrawiam
Krzysiek


| Ktory to jest punkt ustawy ?

art.7 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów (..)


Czy tresc oswiadczenia jest prawidlowa? :

"Zgodnie z ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw
konsumentów, artykuł 7 ( "1. Konsument, który zawarł umowę na odległość,
może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie
na piśmie, w terminie dziesięciu dni ustalonym w sposób określony w art. 10
ust. 1.") odstepuje od umowy nr xxxxx/xxxxx z dnia xxxxxx

Zwrot pieniędzy za towar ( tj xxxxxx, kwota xxxxPLN ) proszę przelać na
rachunek nr:xxxxx

"

Czy takie pisemko wystarczy?


Moze zanim zaczniesz obrazac pracownikow i wlascicieli sklepu , poczytasz
sobie k.c.
Zdaje się , że to Tobie zabrakło wiedzy a nie ekspedientkom .
Poza tym nikt nie musi podawać Ci swojego nazwiska ani numeru telefonu , są
to dane objęte ustawą o ochronie danych osobowych .
Wszystkie dane dotyczące sklepu są na paragonie , i tylko do poznania takich
masz prawo .
Poza tym w większości sklepów można przed zakupem umówić się co do oddania
lub wymiany towaru na inny .
Pozdrawiam
Inka

| Widać, że jeszcze długo nic się nie zmieni u nas w sprawie zakupów.

Już się zmieniło; od dawna NIE MA czegoś takiego ja zwrot zakupionego
towaru, poza kupnem poza sklepem (np. przez sieć).
Jeśli sprzedawca przyjmyje zwrot zakupionego towaru to tylko jego DOBRA
WOLA i nic więcej....

[...]
| miejsca :) Zaraz piszę do firmy, która odpowiada za ten sklepik :) Może,
| gdzieś jeszcze warto?
Na początek poczytać.... KC nie przewiduje zwrotu towaru "bo tak"


http://www.federacja-konsumentow.org.pl/modules.php?name=News&file=ar...
id=69
na dole strony.

--
Pozdrawiam;
Michal Kwiatkowski



Wiec wnioskuje z tego ze te wszystkie paragony to bzdura. Mowil mi tez ze
jak nie ma miejsca w skrzynkach to tez moze mi odmowic przyjecia ale
generalnie wyszlo na to ze jak mu sie nie spodoba moja twaz to moze mi w
kazdej chwili powiedziec nie. Niech mi ktos z was wytlumaczy jasno jak to w
koncu wyglada z tymi butelkami bo chce to ze sprzedawca ladnie wyjascnic.


  Prawda jest taka, że sprzedawca ma obowiązek butelki przyjąć. I tylko tyle.
Jeśli chciałbyś dostać za nie zwrot kaucji, to musisz udowodnić, że butelki
kupiłeś właśnie tam.

  Ustawa nie miała na celu ochronę konsumentów, tylko ochronę środowiska.

www.liwiusz.republika.pl



| No a co ja niby innego mam zamiar zrobić? Chodzi mi "tylko" o to, żeby
| to załatwili w MM _od_ręki_, a nie znowu bawili się w odsyłanie do
| dystrybutora, gdzie znowu trafi w łapy "serwisanta" od 17 boleści i
| potrwa nie wiadomo ile...

Ustawa wiadomo co precyzuje - tylko 2 tygodnie na odpowiedź. Ale jest
także pojęcie niedogodności - co powiedzieli na ten temat w FK albo
u gminnego Rzecznika Konsumentów?


i co z tej niedogodności chcesz uzyskać...

mamy gówniana ustawę konsumencką, która cofnęła nas w ochronie praw
konsumentów poza mroczne czasy komuny...

tak, ona piękna i taka klarowna z prawnego punktu widzenia tylko, że słabo
broni naszych interesów...  :/



| Ustawa wiadomo co precyzuje - tylko 2 tygodnie na odpowiedź. Ale jest
| także pojęcie niedogodności - co powiedzieli na ten temat w FK albo
| u gminnego Rzecznika Konsumentów?

i co z tej niedogodności chcesz uzyskać...


Przeczytaj sobie może komentarze prawnicze zamiast dywagować.

mamy gówniana ustawę konsumencką, która cofnęła nas w ochronie praw
konsumentów poza mroczne czasy komuny...


Czyli w okres międzywojenny? -)

tak, ona piękna i taka klarowna z prawnego punktu widzenia tylko, że słabo
broni naszych interesów...  :/


To nie ustawa ma bronić -)



| Ustawa wiadomo co precyzuje - tylko 2 tygodnie na odpowiedź. Ale jest
| także pojęcie niedogodności - co powiedzieli na ten temat w FK albo
| u gminnego Rzecznika Konsumentów?

| i co z tej niedogodności chcesz uzyskać...

Przeczytaj sobie może komentarze prawnicze zamiast dywagować.


co mi z komentarzy...   rozumiem że najlepsza droga załatwienia reklamacji
jest droga sądowa, dziękuję taka widać była też wizja twórców tego prawa.
Zapomnieli tylko w jakim kraju mieszkamy i jak działają nasze sądy.

| mamy gówniana ustawę konsumencką, która cofnęła nas w ochronie praw
| konsumentów poza mroczne czasy komuny...

Czyli w okres międzywojenny? -)


to była figura retoryczna...   faktem jednak jest że usunięcie ustawowego
określenia terminów usunięcia wad drastycznie pogorszyło sytuacje klienta.

| tak, ona piękna i taka klarowna z prawnego punktu widzenia tylko, że
| słabo
| broni naszych interesów...  :/

To nie ustawa ma bronić -)


tak wiem sądy mają nas bronić...



| Przeczytaj sobie może komentarze prawnicze zamiast dywagować.

co mi z komentarzy...   rozumiem że najlepsza droga załatwienia reklamacji
jest droga sądowa, dziękuję taka widać była też wizja twórców tego prawa.
Zapomnieli tylko w jakim kraju mieszkamy i jak działają nasze sądy.


Pewnie, po co znać opinie prawników.

| mamy gówniana ustawę konsumencką, która cofnęła nas w ochronie praw
| konsumentów poza mroczne czasy komuny...

| Czyli w okres międzywojenny? -)
to była figura retoryczna...   faktem jednak jest że usunięcie ustawowego
określenia terminów usunięcia wad drastycznie pogorszyło sytuacje klienta.


Widzisz, to niezupełnie tak. Od dłuższego czasu nie ma nawet obowiązku
udzielania gwarancji - czy spowodowało to, że producenci przestali gwarancji
udzielać? Sugerujesz, że najlepsze było, jak konsument miał 5 dni na zwrot
(praktycznie bezwarunkowy)?

Znam kraje, gdzie sprzedawca z własnej woli daje swoistą "gwarancję" na
maksimum 30 dni (a i to tylko duże sieci handlowe) w cenie produktu.  Ale można
też dodatkowo taką gwarancję dokupić. U nas prawo stanęło trochę w "rozkroku" -
nie można żądać dodatkowych pieniędzy za gwarancję, skoro już się jej udziela.
A IMHO to nie jest wcale głupie rozwiązanie.


tak na boku
Uważalbym z poradami i udzielonymi przez rzeczników konsumentów. Z tego co
sie orientuje w mojej okolicy są to osoby z "nadania" -  niesą prawnikami
Można dyskutowac do woli a i tak o wszyskim zadecyduje sąd , a orzecznictwa
jak na lekarstwo komentarzy do tych ustaw o gwarancj a szczegółnie do ustawy
o ochronie konsumenta i o niezgodności umowy z umową.
Mnie równiez smieszyą te wieczyste gawarancje i tłumaczenie że stikers na
sprzęcie jest gwarancją itp.
z poważaniem
Piotr


| Mogę tylko zgadywać, że "lifetime" znaczy "tak długo, jak dane
| urządzenie | żyje<<". A jeśli się zepsuło, to znaczy, że mu się
| "życie" skończyło i do widzenia 8-).
| Ale jak jest naprawdę, to nie wiem. Powiedz.

Nie ważne co jak się nazywa, ważne co jest w dokumencie gwarancyjnym
(umowie cywilno-prawnej).

--
Marcin




Uważalbym z poradami i udzielonymi przez rzeczników konsumentów. Z tego co
sie orientuje w mojej okolicy są to osoby z "nadania" -  niesą prawnikami
Można dyskutowac do woli a i tak o wszyskim zadecyduje sąd , a orzecznictwa


Eeee, a jeśli byliby prawnikami to sąd by nie decydował? :) Ja bym nie
podchodził tu tak sceptycznie a biorąc pod uwagę przeciętny poziom wiedzy
konsumenckiej, zaufałbym w ciemno. Niedawno w GP były omawiane wyniki
badań na powyzszy temat (wiedzy konsumenckiej) i pomijając inne co bardziej
przygnębiające dane, najbardziej urzekło mnie, ze na pytanie "Co nalezy zrobić
w przypadku odrzucenia reklamacji", 11% ankietowanych odpowiedziało "awanturę".

jak na lekarstwo komentarzy do tych ustaw o gwarancj a szczegółnie do ustawy
o ochronie konsumenta i o niezgodności umowy z umową.


Bo to niestety wciąż dość wszystko młode.


Witam
Zakupiłem komputerek przez Internet, na potrzeby własnej działalności
gospodarczej czyli na firmę. W produkcie odkryłem wadę fabryczną, która
utrudnia mi jego użytkowanie. Jak wygląda sytuacja odnośnie reklamacji
produktu z tytułu niezgodności z umową jeśli kupowałem go na firmę ?
Odkryłem coś takiego - cytat z stronki
http://wiih.szczecin.uw.gov.pl/wiih1/konsum.html

"Od 1 stycznia 2003 r. obowiązuje ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o
szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu
cywilnego (Dz.U z 2002 r. Nr 141, poz. 1176). Ustawa odstępuje od rękojmi
oraz od określenia "konsument". Aktualnie dawni konsumenci stają się osobami
fizycznymi. Tracą ochronę prawną osoby, które kupiły towar w celach
związanych z działalnością gospodarczą bądź zawodową (np. pracująca zawodowa
szwaczka, która w tym celu zakupiła maszynę do szycia)"

Czy wynika z tego że mogę teraz jedynie domagać się naprawy produktu TYLKO
na podstawie gwarancji ?
pzdr



| A czemuż to miałbyś wątpliwości? Odkąd bazar jest _lokalem_?

Odkąd jest "miejscem przeznaczonym do obsługiwania publiczności".


Masz rację. Bazar jest bardzo uporządkowany i jest lokalem w sensie ustawy.

Gorzej z giełdą komputerową w W-wie przy ul. Batorego.
W ponad 50% przypadków nie wiadomo co to za firma, więc nie jest wykonany
obowiązek, by miejsce było "oznaczone zgodnie z przepisami o działalności
gospodarczej." Oczywiście trzeba by mieć świadków transakcji sprzedaży, który
by pamiętali cały przebieg i zechcieli jeszcze złożyć zeznania. Także faktycznie
szanse są niewielkie, by skorzystać z dobrodziejstw ustawy o ochronie niektórych
praw konsumentów [..].

Pozostaje reklamacja zgodności z umową.


ta prośba łamie ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów.

ta prośba łamie ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów.


Nie bardzo rozumiem ?


generalnie z okre leniem legalno ci jest spory problem, bo prawo jak zwykle
jest o 1 krok z tyłu za technologią.  kwestie te reguluje ustawa z lutego
94r o pr.aut i pokrewnych..

| Pojecie "na wlasny uzytek" tez jest raczej tylko slowem a nie terminem


prawnym ... bo dla sadu to czy mam dla siebei czy  rozprowadzam

jest dokładnie odwrotnie :)
"dozwolony użytek prywatny" jest jasno okre lony wobec utworów literackich,
audiowizualnych i komputerowych. W tych ostatnich jest najwięcej restrykcji
(można zrobić 1 kopię lub w ogóle, nie możesz w ramach 'użytku' skopiować
gry koledze itp).
Natomiast co do reszty, jest mniej restrykcyjny, dlatego można sobie zgrywać
programy  z telewizji na vhs itp.. Ale z DVD jest zupełnie inny problem, bo
producent dokonuje zabezpieczenia kodem.. Nasz redakcyjny prawnik Roy
powiedział mi, że istnieje przepis zabraniający usuwania zabezpieczeń.. Stąd
bierze sie cały problem - producenci w obawie przed piratami są skłonni
ograniczać konsumentowi jego prawa wynikające z ustawy..
Tutaj jest ciekawy art na ten temat:, polecam :

| Witam
|
| Mam takie pytanie dotyczace tego czy bedac w posiadaniu plytek z filmami
mpg
| czy to DivX ogulnie rzecz biorac lamie sie prawo? tzn jak mi policja
wpadnie
| na chate czy moga te plytki wziasc tak jakby to byly gry pirackie lub
| program? Bo tak myslac o filmach to taki film na cdku nie rozni sie
niczym
| od filmu na kasecie Vhs poza nosnikiem i forma zapisu. Prosilbym w miare
| mozliwosci ,jezeli ktos wie, to o nakierowanie na odpowiednie paragrafy
| dotyczace tego problemu.

Paragrafów i numerów dzienników ustaw to nie znam ale oczywiście że łamie
prawo.

Chyba, że posiadasz DVD z danym filmem i zrobiłeś sobie kopię zapasową
;-)))
Oczywiście istnieje tez możliwość że filmy które posiadasz nagrałeś np. z
HBO i usunąłeś logo stacji ale nikt o IQ powyżej 80 nie da się na to
nabrać.

Mało tego w świetle praw autorskich ochronie podlegają również napisy i
ścieżka dźwiękowa do filmu.

Dlatego powinniście nabożnie i z troską odnosić się do pięknych i
odważnych
inicjatyw obywatelskich, drzew z białą korą, wody brzozowej itp.

Zresztą .... posiadanie nielegalnej kopii Windows stanowi przestępstwo
więc
o czym my tu .... ;-)

---
Arv.




| Czy... masz jakieś podstawy dla swego twierdzenia?
| Ustawa z dnia 29 listopada 2000r . o obrocie z zagranicą towarami,
| technologiami i usługami o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa
| państwa, a także dla utrzymania międzynarodowego pokoju i
| bezpieczeństwa oraz o zmianie niekrórych ustaw.
| (Dz. U. Nr 11, poz. 1250 z dnia 28 gruudnia 2000 r.)
| (...)
| Wystarczy ;-)
Nie wystarczy.
Po prostu się mylisz.
Jeżeli jakieś urządzenie tego typu znajduje się w sprzedaży
każdy może je swobodnie kupić.
Ustawa o obrocie z zagranicą towarami, technologiami i usługami
o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa,
nie reglamentuje kupna lecz eksport, import i tranzyt,
i nie odnosi się do konsumentów
lecz do przedsiębiorców, w rozumieniu przepisów
ustawy z dnia 19 listopada 1999 r. Prawo działalności gospodarczej.


I tak i nie. Ty prawdopodobnie interpretujesz pierwszy post jako chęć zakupu
czegoś co jest ogólnodostępne w Polsce, przez osobę prywatną. Lub spełnia
pewne _szczególne_ wymagania. A ja piszę że na pewne towary JEST potrzebne
zezwolenie i kropka.
No to dalej ustawy:
Ustawa z dnia 29 listopada 2000r . o obrocie z zagranicą towarami...
Art 3. pk 8 Obrót
eksport, import, tranzyt, leasing, darowizna, pożyczka, użyczenie, aport do
spółki...

A tu są ta szczególne warunki:

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI w sprawie wykazu towarów o znaczeniu
strategicznym.  Kategoria 5 Część 2 - Ochrona informacji:

Pozycje 5A002 i 5D002 nie obejmują kontrolą towarów, które spełniają
wszystkie wymienione poniżej warunki:
a. Są ogólnie dostępne dla klientów poprzez ich sprzedaż bez ograniczeń z
magazynów punktów sprzedaży detalicznej w jakikolwiek z wymienionych niżej
sposobów:
1. Bezpośrednich transakcji "przez ladę";
2. Transakcji na podstawie zamówień pocztą elektroniczną;
3. Transakcji elektronicznych; lub
4. Transakcji przez telefon.
b. Ich funkcjonalność kryptograficzna nie może być łatwo zmieniona przez
użytkownika;
c. Są przeznaczone do zainstalowania przez użytkownika bez dalszej,
znaczącej pomocy ze strony dostawcy; i
d. W przypadku zaistnienia konieczności, szczegóły techniczne tych towarów
są dostępne i zostaną dostarczone, na żądanie kompetentnych władz państwa
członkowskiego, w którym eksporter jest zarejestrowany, w celu upewnienia
się co do zgodności z warunkami określonymi punktach od a. do c. wyżej.
Itd

JM



Chciałbym też usłyszeć jakieś opinie na temat modemów Tahoe - gdyż firma ta
daje możliwośc zwrotu  modemów do 14tu dni, a co za tym idzie można by
potestować te modemy...


Ta mozliwosc (zwrot do 10 dni bez podania przyczyny) akurat to masz
zawsze jesli dokonasz zakupu wysylkowo.

"Przepisy prawne chroniące konsumenta w sklepie internetowym

Od 2 marca 2000 roku polski konsument w sklepie internetowym ma
zapewnione takie same prawa, jak klient z Unii Europejskiej – a to na
skutek implementacji prawa unijnego. W efekcie klient polskich sklepów
internetowych może korzystać z całej gamy uprawnień, jakie daje mu
Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności
za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Kluczowy zapis tej
ustawy, który powinien podnieść poziom zaufania do sklepów internetowych
i zmniejszyć ryzyko związane z zakupem, to możliwość zrezygnowania z
zakupu w ciągu 10 dni, bez podania przyczyny i bez ponoszenia
dodatkowych kosztów. Co więcej, prawo obliguje właściciela sklepu
internetowego do powiadomienia konsumenta o takiej możliwości. Niestety
większość sklepów skrupulatnie ukrywa tę informację przed odwiedzającym
konsumentem.
(...)
Jeśli rezygnujesz z zakupu, to umowa pomiędzy Tobą a sprzedawcą uznawana
jest za niezawartą i jesteś zwolniony ze wszelkich zobowiązań, musisz
jednak oddać produkt w stanie niezmienionym (czyli nie możesz go używać
przez te 10 dni), ale możesz go wypróbować (czyli przymierzyć,
sprawdzić, jak działa)."

http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=31

Pozdrawiam